listopad miesiac myslenia o smierci..

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Postautor: Nikita » 09 lis 2012, 16:59

a kto powiedzial,ze nalezy caly czas myslec o smierci. Napisalam, ze w miesiacu listopadzie pojawia sie taki nastroj... Generalnie to zyje tu i teraz...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Postautor: 000Lukas000 » 09 lis 2012, 19:42

Krzysztoff pisze:
000Lukas000 pisze:U mnie podobnie jak we wszystkich miesiącach, śmierć jest u mnie bardzo często tematem rozważań, ale nie jako coś strasznego, tylko jako proces wyzwolenia.


Wyzwolenia od czego ? :) kochany ! jest robota do zrobienia :D nie ma się co za szybko wyzwalać :lol:
"kontemplacja śmierci" kojarzy mi się ze średniowiecznym "memento mori" i motywem "tańca śmierci" - generalnie bardzo ciekawy temat - w średniowieczu dużo było rozważań na temat marności życia materialnego i wartości materialnych , ja natomiast wolę maksymę "ora et labora" dewizę św. Benedykta która bardzo dobrze pasuje do wartości promowanych przez spirytyzm

pozdrawiam


Śmierć jest wyzwoleniem, i o tym spirytyzm też mówi, ale mamy tutaj jak powiedziałeś do wykonania dużo pracy, i o tym nie można nigdy zapominać. :)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Postautor: Nikita » 10 lis 2012, 20:56

Wracajac do Ksiegi Umarlych....to tez sie nad tym ostatnio zastanawialam...i w pewnym momencie posklejalo mi sie w lepetynie wszytskie wiadomosci, ktore skad zaslyszalam niczym puzzle. Otoz buddyzm i chrzescijanstwo oraz inne religie czy ,mistycyzm roznia sie tylko zewnetrznymi formami, rytualami, dogmatami czy interpretacja. A w srodku w samej istocie nie ma sprzecznosci. Bo wszystko dzieje sie w umysle....to tlumaczy rozne doznania posmiertne...poniewaz umysl projektuje wedlug wyobrazen danej duszy na temat zycia po smierci....iniektorzy sa w bardo a inni w niebie. Bo ten swiat materialny jak i ten swiat astralny sa tylko tymczasowymi miejscami pobytu....a nam sie moze wydawac, ze niebo jest na wiecznosc...a to nieprawda...niebo jest tylko etapem na drodze...a ostatecznym celem jest wyzwolenie sie od nieba, piekla i ziemi...Czym to wyzwolenie jest....domyslam sie, ze chodzi o oswiecenie....ale jak wyglada zycie po oswieceniu po smierci ciala tego nie moge sobie wyobrazic....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości