Ja próbuje na razie rozwijać swoją medialność. Za pomocą stolików bo mam problemy ze sceptycyzmem. Ale zrobiłem sobie na razie przerwę by zadać sobie pytanie co chce uzyskać i co mną kieruje.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;
Myślę, że gdy wczytamy się w dzieła Allana Kardeca, zwłaszcza Księgę Mediów, będziemy mogli prześledzić rozwój narzędzi, które stosował on w komunikacji. Zaczynał rzeczywiście od wirujących stołów, które coś tam wystukiwały, ale był to sposób bardzo powolny. Same Duchy zaczęły podpowiadać mu inne metody np. posługiwanie się koszyczkiem, do którego przytwierdzony został ołówek - coś na zasadzie również tabliczki oui-ja. Szybko jednak okazało się, że ten koszyczek jest jedynie przedłużeniem ręki i jest zupełnie niepotrzebny, bo Duch kieruje nie koszyczkiem, a ręką medium. W związku z tym Kardec i inni spirytyści porzucili wszelkie akcesoria i pozostali wyłącznie przy piśmie automatycznym i psychofonii. Dziś te dwie metody są najczęściej stosowane w ośrodkach spirytystycznych.
Nustt pisze:To skąd wiesz, że pismo automatyczne jest szybsze?
A co do skuteczności różnych metod komunikacji. Generalnie Duchy wyższe preferują te, które są szybsze, bo dzięki nim łatwiej jest wyrazić swoje myśli. Nie oznacza to, że opuszczają osoby posługujące się bardziej siermiężnymi narzędziami. Myślę jednak, że jeśli ktoś przyczepia ołówek do koszyczka i pragnie w ten sposób kontaktować się z Duchami, pokazuje, że raczej nie zna dogłębnie tematu, nie interesował się nigdy stroną teoretyczną spirytyzmu. Innymi słowy - nie powinien zabierać się za stronę praktyczną.
Z kontaktami z Duchami jest jak z jazdą samochodem. Nie można się zań zabierać, jeśli nie mamy odpowiedniego przygotowania. Wszystkie tabliczki, koszyczki i starodawne metody można porównać do samochodów przedwojennych. Owszem można nimi gdzieś pojechać, ale raczej niedaleko. Lepiej nauczyć się prowadzić samochód nieco lepszy i odpowiednio z niego korzystać.
Efekt przekazu jest najważniejszy.Jego wiarygodniść,a nie w jaki sposób kontakt zostal nawiazany. Jedno Medium stosuje tylko pismo atomatyczne,bo w zaden inny sposób nie potrafi sie skontaktować ze zmarłym,a inne Medium usłyszy ducha,ale choć by nie wiem ile ślęczało nad kartka papieru z ołówkiem w ręce,to reka ani drgnie. Inne Medium ducha widzi oczami fizycznymi i opisze go,ale nie usłyszy i ręka ani drgnie,zeby cos napisać. Nie ma co sie prześcigać która metoda jest lepsza,BO KAZDA JEST DOBRA