Strona 1 z 1

Żyć szczęsliwie-Divaldo Franco

Post: 15 gru 2010, 18:28
autor: Robert
Jak wyglądają sprawy z tą pozycją, która jest jedną z lepszych książek, a której już nie ma od dawna na rivail?

Re: Żyć szczęsliwie-Divaldo Franco

Post: 15 gru 2010, 20:56
autor: konrad
Pierwsze wydanie było dość amatorskie, ale z drugim chcemy zrobić wszystko tak, jak się powinno tzn. uzyskać oficjalną zgodę na publikację itp. Nieoficjalnie oczywiście Divaldo się zgodził, ale chcemy to wszystko sformalizować. Na pewno książka ta się ukaże już niedługo. Wysłałem już listem oficjalną prośbę o autoryzację wydania tłumaczenia, ale znając życie takie biurokratyczne szczegóły zajmują chwilę.

Z dobrych wieści - chodzi mi po głowie myśl, żeby na wykłady Divaldo w maju przetłumaczyć jakąś nową książkę. Może tą o medytacji, o której wspominano na forum? Nie są to obszerne dzieła, a w okolicach marca będę miał sporo wolnego czasu, więc bez problemu się tym zajmę.

Re: Żyć szczęsliwie-Divaldo Franco

Post: 15 gru 2010, 21:32
autor: Luperci Faviani
A czy wiadomo już na pewno, że Divaldo Franco będzie w maju w Polsce?

Re: Żyć szczęsliwie-Divaldo Franco

Post: 26 sie 2012, 10:54
autor: Sebastian
Jak wyglądają sprawy z tą pozycją, która jest jedną z lepszych książek, a której już nie ma od dawna na rivail?

Patrząc na datę wpisu i na datę wydania to widzę, że szybko to się zmieniło :)

Jestem już po lekturze "Żyć szczęśliwie" i zabrałem się za serię "Chwile...". Na początku byłem nieco uprzedzony do tych książek - kieszonkowy podręczny poradnik, z krótkimi radami pewnie typu "myśl pozytywnie", "módl się i kochaj" etc. w dodatku napisany przez byłą zakonnicę :P A tu proszę, ZAKOCHAŁEM SIĘ w jej książkach! Lektura była niezwykle przyjemna, nakłania do refleksji, rozbudza nadzieję, dodaje siły! Kompletnie nie spodziewałem się takiej mojej reakcji. Jestem pewien, że jeszcze nie raz wrócę do Żyć szczęśliwie, a na chwilę obecną nie mogę się doczekać co przyniosą mi kolejne jej książki. Żałuję jedynie, że póki co ukazały się tylko dwie książki z serii "Chwile..." i mam głęboką nadzieję, że z czasem to się zmieni :)

Ciekaw jestem tylko Waszej interpretacji CV sentencji ze 113 strony. Jak rozumiecie "wulgarne myśli"?

Re: Żyć szczęsliwie-Divaldo Franco

Post: 26 sie 2012, 11:37
autor: 000Lukas000
Sebastian pisze:
Jak wyglądają sprawy z tą pozycją, która jest jedną z lepszych książek, a której już nie ma od dawna na rivail?

Patrząc na datę wpisu i na datę wydania to widzę, że szybko to się zmieniło :)

Jestem już po lekturze "Żyć szczęśliwie" i zabrałem się za serię "Chwile...". Na początku byłem nieco uprzedzony do tych książek - kieszonkowy podręczny poradnik, z krótkimi radami pewnie typu "myśl pozytywnie", "módl się i kochaj" etc. w dodatku napisany przez byłą zakonnicę :P A tu proszę, ZAKOCHAŁEM SIĘ w jej książkach! Lektura była niezwykle przyjemna, nakłania do refleksji, rozbudza nadzieję, dodaje siły! Kompletnie nie spodziewałem się takiej mojej reakcji. Jestem pewien, że jeszcze nie raz wrócę do Żyć szczęśliwie, a na chwilę obecną nie mogę się doczekać co przyniosą mi kolejne jej książki. Żałuję jedynie, że póki co ukazały się tylko dwie książki z serii "Chwile..." i mam głęboką nadzieję, że z czasem to się zmieni :)

Ciekaw jestem tylko Waszej interpretacji CV sentencji ze 113 strony. Jak rozumiecie "wulgarne myśli"?


Chyba chodzi o myśli złe, chcąc wyrządzić komuś krzywdę lub lubieżne, które to mogą powodować złe następstwa, jak to powiedziane, wszystko zaczyna się w umyśle.

Te książki Divaldo na pewno są bardzo cenne dla każdego człowieka, dla swojego właściciela są wielkim darem.