Co sądzicie o tej książce? Czy warto było ją wydać?
Na pewno nie jest to łatwa lektura - przynajmniej na początku. Moim zdaniem największą wartość ta książka ma jako świadectwo historyczne. Myślę, że dziełko znajdzie się w przyszłości w niejednej bibliografii wśród prac historycznych (nawet jej stare, słabo dostępne wydanie jest czasami cytowane) i jako takie jest pożyteczne. Dla nas jest też pożyteczne o tyle, że w części poświęconej doświadczeniom autora oraz Crookesa jest trochę informacji o zastosowanej metodzie, a także aparaturze. Mamy więc wgląd w to, jak takie badania w XIX wieku wyglądały. Inna sprawa, że o ile prace Kardeca skupiają się głównie na przekazach i komunikatach słownych, to tutaj mamy do czynienia ze zjawiskami ściśle fizycznymi - materializacjami, ruchem przedmiotów bez dotyku itd., ale nie tylko (pismo bezpośrednie).


