Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Dyskusje o książkach związanych z tematyką spirytystyczną i dostępnych w Polsce. Recenzje, zapowiedzi, streszczenia książek zagranicznych.

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Zbyszek » 04 kwie 2020, 21:57

Dla zainteresowanych w Netflix, jest film pod tytułem „Kardec”.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Nikita » 30 maja 2020, 15:54

Zbyszek masz wielka mozliwosc poznania doglebnie spirytyzmu uczestniczac w spotkaniach spirytystycznych. Zawsze chetnie czytam Twoje posty bo widac ze masz duza wiedze z tej dziedziny...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5141
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Zbyszek » 30 maja 2020, 19:15

Zawdzięczam to wszystko, niezmęczonym profesorom, widzialnym i niewidzialnym.
Dla wszystkich przyjdzie, ta chwila, gdzie otworzy się ta nowa droga życia i przedstawi się w pełni swojego blasku. Ale najważniejsze to nie jest wiedza która posiadam, najważniejsze jest być dobra osoba i starać się codziennie być lepsza, poprawiając swój charakter. Dróg do naszego wyzwolenia jest dużo i nie musi ona przechodzić przez Spirytyzm. W moim wypadku zmienił moje życie.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: danut » 30 maja 2020, 21:39

Zbyszek pisze:Zawdzięczam to wszystko, niezmęczonym profesorom, widzialnym i niewidzialnym.
Dla wszystkich przyjdzie, ta chwila, gdzie otworzy się ta nowa droga życia i przedstawi się w pełni swojego blasku. Ale najważniejsze to nie jest wiedza która posiadam, najważniejsze jest być dobra osoba i starać się codziennie być lepsza, poprawiając swój charakter. Dróg do naszego wyzwolenia jest dużo i nie musi ona przechodzić przez Spirytyzm. W moim wypadku zmienił moje życie.


Otóż to. Mądrość zdobywa się samodzielnie, doświadczenia uczą, charakter kształtuje. Umiejętność odróżnienia dobra od zła to jednak trudna sztuka, bo trzeba dotknąć dosłownie rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Spirytyzm, spirytyzm i co? Czy gdy ktoś coś przeczyta, wyuczy się jakichś sztuczek wywoływania duchów, powoła na Kardeca i wtedy wszystko to zdobędzie?! Zatem, niech dobrze przemyślą swoje wcześniejsze okrzyki wszyscy ci, którzy tak uważają.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Zbyszek » 31 maja 2020, 10:29

Zgadzam się z tym co piszesz, bo sama znajomość Spirytyzmu nic nie zmienia, trzeba z nim żyć.
Ale według mnie należy posiadać, wzorce którymi możemy się kierować. Może to być Filozofia czy Religia - nie zawsze doskonała, ale pokazująca nam kierunek, gdyż często jesteśmy zagubieni i nie możemy się odnaleźć. Jak mówią jednemu pomaga, ksiądz, drugiemu psycholog a innemu dobry przyjaciel.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Nikita » 31 maja 2020, 11:13

No tak: kazdy ma swoja sciezke...ja krocze niezmiennie swoja sciezka ale chetnie pozywiam sie Wiedza z roznych Zrodel...spirytyzm tez mi duzo dobrych rzeczy wskazal. A najwazniejsze jest ksztaltowac swoj Charakter i uzyskiwac swiadomosc...a to juz samo zycie czesto robi… ;) Ale mozna przyspieszyc rozwoj gdy wejdzie sie na jakas sciezke duchowa...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5141
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Bdaj » 31 maja 2020, 17:07

No tak, ale co to jest ten rozwój duchowy ?
To co nam potrzeba to dowiedzieć się co ma do przerobienia nasza dusza i własnymi czynami spowodować usunięcie negatywnych w niej zapisów. Czyli w skrócie: kierować się sercem i słuchać intuicji. To że niektórzy ludzie widzą duchy, istoty, tunele, urządzenia i wiele innych rzeczy w wyższych wymiarach nie zwalnia ich od prawidłowego przerobienia uczuć związanych z zapisami we własnej duszy.
Tak samo ludzie mają wiele talentów, które powinni wykorzystać nie tylko dla własnego zadowolenia i rozwoju ale też powinni pomagać innym oczywiście za ich zgodą.
Owszem, żeby prawidłowo korzystać z niektórych talentów potrzebna jest wiedza za którą czasami trzeba płacić ale to już wpisane jest w rozwój zarówno tych co nauczają jak i tych co mają się uczyć.
Więc nic na siłę, bo nie każdy może zostać jasnowidzem, ale każdy ma serce, którym się może kierować i rozwijać szybciej niż w szkołach duchowych.
Bdaj
 
Posty: 23
Rejestracja: 30 kwie 2020, 21:42

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: danut » 31 maja 2020, 20:24

No tak, chodzi o prawidłowe przerabianie uczuć, bo samych uczuć nikt niestety nikogo nauczyć nie da rady. One są w nas i nas tworzą, ja nie rozumiem czegoś takiego, że np. miłości można by było się nauczyć. Dlatego potrzeba to mieć na uwadze.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: Zbyszek » 01 cze 2020, 13:47

Ogólnie z własnego doświadczenia myślę, ze nas rozwój duchowy polega na ogarnięciu wszystkiego co nas otacza i dostosowania się do przeróżnych sytuacji życiowych. Wyzbycia się wszystkich słabych stron naszego charakteru i zrozumieniu ze nie ważna jest przeszłość. Ważna jest tylko przyszłość, bo zawsze będzie lepsza dla nas wszystkich.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Wywoływanie duchów niewinna zabawa?

Postautor: danut » 01 cze 2020, 13:53

Zbyszek pisze:Ogólnie z własnego doświadczenia myślę, ze nas rozwój duchowy polega na ogarnięciu wszystkiego co nas otacza i dostosowania się do przeróżnych sytuacji życiowych. Wyzbycia się wszystkich słabych stron naszego charakteru i zrozumieniu ze nie ważna jest przeszłość. Ważna jest tylko przyszłość, bo zawsze będzie lepsza dla nas wszystkich.


To ma sens i nie jest złą drogą. Jednak tak jak juz Ci napisałam w innym temacie - to jest ograniczanie się tylko do tego co tu i teraz i jedynie jakaś próba przystosowania się do wieczności, a Wy się lubicie powoływać na wiedzę o życiu po śmierci/ kontakt z tym i na tak szeroką o tej Wieczności wiedzę, której w tym wszystkim co piszecie na taką skalę brak.

Patrz zanalizuje Twój wpis ten "Na seansie mediumicznym, rozmawiałem z młodym mężczyzną, /duchem/ który znajdował się w ciemnym pomieszczeniu. Podczas rozmowy, zdobywając jego zaufanie, dowiedziałem się ze ukrywa się w nim, gdyż na ulicy były rozruchy i jego starszy brat kazał mu się ukryć./Nie wiem jak zginął, bo to nie jest ważne dla nas. Takie wspomnienie mogłoby przeszkodzić tylko w pomocy/ Moim zadaniem, było wytłumaczyć mu ze jest bezpieczny, nic mu nie grozi i ze może opuścić swoje schronienie. Po krótkiej rozmowie, w której zdobyłem jego zaufanie wyprowadziłem go z tego miejsca i mógł otrzymać pomoc, która już na niego czekała. Czekali na niego jego opiekunowie"

Właśnie to wspomnienie jest ważne bo wychwyciłeś klatkę pewien zapis tła i ten zapis uwolniłeś i teraz gdzie ten plik przesłałeś?! Do kogo, do jakich opiekunów? Czy dobrze postąpiłeś, czy wiesz na pewno co ta zabawa tym zapisem spowoduje? Nie rozmawiałeś z Duszą.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Literatura spirytystyczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości