Strona 1 z 3

"Żyć szczęśliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 08:57
autor: Nikita
Dziś rano zanim zawiozłam córkę do szkoły wzięłam z półki te książeczkę wyżej wymienioną i przeczytałam kilka stron. Natchnęło mnie abyśmy może na forum wspólnie "czytali" te piękną książeczkę...bo zawarte w niej pouczenia są niezwykle mądre i pomagające w życiu.
W ten sposób zajmiemy się wiedzą spirytystyczną.... :D

No więc zaczynam. Na dziś wybieram ten fragment: " Powitaj swój dzień modlitwą dziękczynną.
Żyjesz.
Kiedy toczy się życie, mnożą się możliwości do tego, by się rozwijać i stawać się szczęśliwym człowiekiem.
Każdy dzień jest nowym błogosławieństwem, którego udziela ci Bóg, dając tym samym dowód swojej miłości. Przeżywaj upływające godziny w optymizmie i zadowoleniu."

Piękne Prawda? Od razu chce się modlić i dziękować Bogu za to, że się żyje...a życie jest cudem. Nawet jak coś doskwiera to i tak warto żyć...bo życie to rozwój i zmiany...i ważne aby te zmiany szły w dobrą stronę. Dlatego trzeba swojemu życiu nadać właściwy kierunek. Pozdrawiam wszystkich i życzę wspaniałego dnia... :D

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 10:19
autor: cthulhu87
Zadziwia mnie konstrukcja tej książki: jeśli mam jakiś problem czy po prostu zastanawiam się nad czymś, wystarczy otworzyć na przypadkowej stronie i często trafiam na poradę, która trafia w sedno.

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 10:47
autor: Mirek
cthulhu87 pisze:Zadziwia mnie konstrukcja tej książki: jeśli mam jakiś problem czy po prostu zastanawiam się nad czymś, wystarczy otworzyć na przypadkowej stronie i często trafiam na poradę, która trafia w sedno.

Tak działa podświadomość. Nie należny się temu dziwić, trzeba zgłębiać działanie podświadomości. :)

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 11:43
autor: Nikita
Skoro tak jest to znaczy, że książka ta jest drogowskazem jak żyć i co czynić...Joanna de Angelis daje nam wskazówki na co dzień a tego nam właśnie potrzeba.

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 11:46
autor: cthulhu87
Nikita pisze:Skoro tak jest to znaczy, ze ksiazka ta jest drogowskazem jak zyc i co czynic...Joanna de Angelis daje nam wskazowki na codzien a tego nam wlasnie potrzeba.


Dlatego dla nabrania "energii duchowej" :) czasami sięgam po Ewangelię według spirytyzmu lub Żyć szczęśliwie.

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 12:21
autor: Mirek
Nikita pisze:Skoro tak jest to znaczy, ze ksiazka ta jest drogowskazem jak zyc i co czynic...Joanna de Angelis daje nam wskazowki na codzien a tego nam wlasnie potrzeba.

Biblia nam też takie wskazówki daje. ;)

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 15 lis 2016, 13:17
autor: Nikita
Jest wiele świętych natchnionych Ksiąg...ale w tym wątku zaproponowałam Żyć szczęśliwie...Przyłączajcie się do czytania, cytowania i komentowania... :)

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 16 lis 2016, 08:27
autor: Nikita
Na dziś przeczytałam i zapisze to: " Traktuj prace jako najlepszy środek do swojego rozwoju.
Ten, kto nie pracuje, ulega moralnemu i duchowemu paraliżowi.
Człowiek, który nie poświęca się pracy niosącej ze sobą wyzwolenie, staje się ciężarem dla społeczeństwa.
Praca to życie. "

Bardzo mądry i ciekawy tekst. Również uważam, że należy pracować bo praca to błogosławieństwo dla nas. Miło jest gdy mamy prace , którą lubimy ale czasami trzeba tez robić coś czego nie lubimy i nawet te prace lepiej podjąć. Podejmując i wykonując prace , której nie lubimy możemy przerobić daną lekcje i mamy przez to szanse na znalezienie takiej pracy, która nam bardziej będzie odpowiadać. Co o tym myślicie?

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 16 lis 2016, 12:22
autor: cthulhu87
Nikita pisze:Na dzis przeczytalam i zapisze to: " Traktuj prace jako najlepszy srodek do swojego rozwoju.
Ten, kto nie pracuje, ulega moralnemu i duchowewmu paralizowi.
Czlowiek, ktory nie poswieca sie pracy niosacej ze soba wyzwolenie, staje sie ciezarem dla spoleczenstwa.
Praca to zycie. "

Bardzo madry i ciekawy tekst. Rowniez uwazam, ze nalezy pracowac bo praca to blogoslawienstwo dla nas. Milo jest gdy mamy prace , ktora lubimy ale czasami trzeba tez robic cos czego nielubimy i nawet te prace lepiej podjac. Podejmujac i wykonujac prace , ktorej ie lubimy mozemy przerobic dana lekcje i mamy przez to szanse na znalezienie takiej pracy, ktora nam bardziej bedzie odpowiadac. Co o tym myslicie?


Myślę, że dla wielu ludzi praca jest też pewną ucieczką od innych problemów, i to akurat jest dobre, bo lepiej jeśli ucieczką jest zaangażowanie w pracy niż np. alkohol. Generalnie praca nadaje życiu sens. Stagnacja i nierobienie niczego są gorsze dla rozwoju naszych umiejętności, niż praca, której nie lubimy.

Re: "Zyc szczesliwie" Divaldo P. Franco

Post: 17 lis 2016, 11:20
autor: cthulhu87
Dziś dostałem taką wskazówkę:

"Twoje władanie rzeczami ziemskimi jest względne.
W świecie, w którym teraz się znajdujesz, wszystko przemija; to, co należy teraz do ciebie, jutro przejdzie w inne ręce.
Używaj, lecz nie nadużywaj środków, którymi dysponujesz.
Nie stawaj się niewolnikiem tego, co teraz posiadasz.
Unikniesz cierpienia, kiedy ta rzecz stanie się własnością kogoś innego.
Jedyne, co trwa wiecznie, to skarby uczuć, kultury i zalet.
"Gromadźcie sobie skarby w niebie", jak uczy Ewangelia.

(LXI, s. 69 wg wydania z 2011 roku)

---
W ogóle parę dni temu popsuł mi się samochód, co mnie bardzo zmartwiło zarówno ze względu na wysokie koszty naprawy, jak i problemy z dojazdem do pracy... :) Ale jak widać nie warto przejmować się czymś w stopniu większym, niż ta rzecz na to zasługuje. Takie zwykłe problemy nie powinny nas nigdy wybijać z równowagi.