W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Dyskusje o książkach związanych z tematyką spirytystyczną i dostępnych w Polsce. Recenzje, zapowiedzi, streszczenia książek zagranicznych.

W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Pablo diaz » 08 mar 2015, 22:24

Przetłumaczyłem dwa rozdziały książki ,,W drodze światła,, Historia cywilizacji w świetle spirytyzmu. Dzieło Francisco Cândido Xaviera podyktowane jest przez Ducha opiekuńczego Emmanuela.

I Rozdział :Geneza planetarna
II Rozdział :Zorganizowane życie


WSTĘP


Moi przyjaciele niech Bóg obdarzy was pokojem.
Jest dla nas bardzo miło usłyszeć dobre słowo na temat naszej pracy.Prosimy o błogosławieństwo Ojca za nasz wysiłek.
Kontynuujac nasze badania staraliśmy się pokazać prawdziwe stanowisko Ewangelii Chrystusa,tak często żle zrozumianą przez religię i filozofię na świecie.To nie jest praca historyczna.Historia świata jest kompilowana i gotowa.Nasz wkład jest tezą religijną,wyjaśniającą święty wpływ wiary i ewolucji duchowej na przełomie wszystkich ziemskich cywilizacji.
Nasz wysiłek składa się tylko z notatek pracy wielkich misjonarzy świata oraz cywilizacji ,
których już nie ma ,wyjaśniając przy tym wielkosć i miłosierdzie Boskiego Mistrza.

Będziemy czekać na przyszłe dni,kiedy to realizować będziemy następne skromne plany naszej pracy.
Niech Bóg obdaruje was zdrowiem i pokojem,a nas niech obdarzy odpowiednimi możliwościami.
Dziękuję bardzo za wysiłek włożony przez każdego z was.Pracujmy dla wspólnej ewolucji,bez innego celu jak służenie dobrem dla Jedynego ,który z góry zna nasze wszystkie łzy i zmagania.
Zaufajmy Ojcu,Jego miłosierdziu ,które jest żródłem światła życia i harmoni wszystkich serc.
Niech Bóg was błogosławi.

EMANUEL
(Wiadomość otrzymana 17.08.1938 r.)






I

GENEZA PLANETARNA


WSPÓLNOTA DUCHÓW WYŻSZYCH

Tradycje świata duchowego mówią,że porządkiem wszystkich zjawisk naszego systemu kieruje wspólnota Duchów Wyższych,wybrana przez najdoskonalszego Stwórcę naszego wszechświata w którego rękach trzymane są lejce do powożenia kompleksu planet.
Ta społeczność istot doskonałych i anielskich ,których Jezus jest jednym z Boskich przedstawicieli
spotkała się w pobliżu Ziemi,gdzie celem było rozwiązanie problemów organizacyjnych i zarządzających nasząplanetą.Na przebiegu tysiącleci działo się to w dwóch okazjach.
Pierwszy raz, kiedy kula ziemska oddzieliła się od mgławicy słonecznej,krążąc w czasie i przestrzeni.
Wtedy naznaczała ona znaki dla naszego systemu kosmologicznego,a w płonącej planecie rodziły się początki życia.
Drugi kiedy Pan nasz stwórca zadecydował o przyniesieniu rodziny ludzkiej na nieśmiertelną lekcję jego Ewangelii miłości i odkupienia.
NAUKA WSZECHCZASÓW

Nie jest naszym celem dostarczenie studentom nowej teorii powstawania świata.Nauka w każdym wieku pełna jest apostołówi misjonarzy.Wszyscy oni w swoim czasie inspirowani byli światłem bijącym z góry uzewnętrzniając wady i koncepcje człowieka epoki w której żyli.Jako pracownicy uniwersalnego postępu byli rewelatorami wyższej wiedzy ludzkośći,
Natchnieni przez Boga pracując w ciężkich trudach prawdziwego człowieczeństwa ich idee i trud zasługują na szacunek
wszystkich pokoleń Ziemi.Choć nowe teorie ewolucyjne społeczeństw zmuszone były przepisać stare propozycje
i formuły,badając nieskończoność pamiętali ,aby kierować się intuicją.Po raz kolejny przypomnimy
więc jak wyglądały początki ziemskiego globu.

WCZESNA HISTORIA PLANETY ZIEMIA

Jaka siła nadludzka mogłaby utrzymać równowagę mgławicy ziemskiej,biorąc pod uwagę rdzeń centralny systemu oraz
zbiór praw matematycznych którego zadaniem było wyrazić fenomen inteligentny i zharmonizowany przez
tysiące tysiącleci?Ziemia będac w odległości od słońca około 149.600.000 kilometrów porusza się w przestrzeni
na dobę pokonując 2.500.000 km .Wyobrażmy sobie jej skład w pierwszych dniach istnienia,w laboratorium
ognistej materii,konflikt telluryczny z energiami fizykochemicznymi budował gigantyczną konstrukcję teatru życia.
Temperatura ,która tam panowała czasami wzrastała do 2000 stopni,podobnie jak testowana w gorącym piecu materia
poddawana różnym testom w celu zbadania jej jakości,ziemia poddawana była możliwościom zbudowania nowej szkoły
dla istot.Wyładowania elektryczne w swych proporcjach były tak silne jak nigdy,swymi wstrząsami budziły
istotę planety by tak stworzona była warsztatem nieskończoności.

TWORZENIE KSIĘŻYCA

W procesie wartosci kosmicznych pod miłosierną opieką Chrystusa Duchowi Konstruktorzy obradowali nad stworzeniem
ziemskiej satelity.Program który wyznaczony został do zrealizowania na Ziemi wymagał Księżyca oraz jego najbardziej
skrytych szczegółów.To księżyc został kotwicą równowagi,dzięki niemu ziemia krąży wokół centrali systemu.Jest żródłem
siły która stabilizuje Ziemię,a przedewszystkim świat potrzebował spolaryzowanego światła księżyca,aby swym delikatnym
magnetyzmem oddziaływał na kreację i reprodukcję wszystkich gatunków w różnych królestwach natury.

WIĄZANIE MATERII

W wielkim warsztacie ziemskim dzięki żródłu wodoru dochodzi do zróznicowania ważkiej materii.Atmosfera staje się
wielką składnią pary i energii elektrycznej.Chłód przeszywający przestrzeń oddziałowywuję na energię i kondensację
metali-tworzy się związana powłoka Ziemska.Jest to pierwsza przerwa geologicznych wstrząsów światem.
Powstają pierwsze prymitywne oceany ,a ciśnienie ciepłej wody które się wytworzyło jest trudne do opisania.
Atmosfera ziemska wypełniona jest parą wodną,wielkie cykle burz przechodzące we wszystkich kierunkach
zamiatają powierzchnię planety.Panujący na Ziemi chaos wydaje się być wytworem uroczej magii.
Po woli wyjawiają się krajobrazy,na nowy teatr ewolucji i życia padają pierwsze promienie słoneczne.
Po długim okresie zamieszania organizacji planetarnej i fizycznych elementów dłonie Jezusa w końcu mogą odpocząć.

BOSKI RZEŻBIARZ

Tak, to Jezus ze swoim legionem boskich pracowników uporządkował wyzwoloną energię,uruchomił narzędzie miłosierdzia
na bezkształtny blok materii,to mądrość Ojca przesunęła się na Jego współczujące ręce.Wytworzył On geologiczną
rzeżbę, błogosławioną i wielką szkołę,gdzie serce Jego rozwijać będzie miłość ,przejrzystość i uczciwość.Ze swoją
armią oddanych pracowników wprowadził regóły na zjawiska fizyczne,na bazie ciał prostych materii zorganizował przyszłą
równowagę,którą jednostkę mogły zidentyfikować naziemne spektroskopy we wszystkich stronach galaktyki.Zanim Jezus pojawił się na Ziemi uporządkował scenę życia przyszłych istnień,dostosował odpowiednie ciśnienie
atmosferyczne,ustalił wielkie centrum siły w jonosferze i stratosferze,gdzie harmonizują się zjawiska elektryczne.
Zbudował fabrykę ozonu na 40 i 60 kilometrach wysokości, po to aby filtrować światło słoneczne i utrzymywać wymagany skład do życia na planecie.Określił wszystkie linie ludzkiego postępu, oraz wytworzył harmonię wszystkich sił fizycznych
potrzebnych do regulacji cykli działań planetarnych.

SŁOWO PRZY TWORZENIU ZIEMI

W głębi energi którą Jezus użył aby ożywić organizmy na Ziemi, nauka świata nie dostrzegła Jego mądrych dłoni
a w swoich badaniach i analizach Jego opatrzność zastąpili słowem ,,natura,,Ale Jego miłością było ,,Słowo,, stworzenia
zasad ,które panują i będą panować dla niekończącej się nieśmiertelności istot ziemskich.Kiedy uspokoiły się cząsteczki
wschodzącego świata,kiedy światło słoneczne w ciszy obdarowywało pocałunkami melancholijne piękno kontynentów
i prymitywnych mórz,Jezus z Boskimi pomocnikami zgromadził się na wyżynach niebios.Z nieskończonej przestrzeni Ziemię
pokryła wówczas chmura kosmicznych sił,która otoczając ogromne laboratorium planetarne uraczyła spokojem.
Po pewnym czasie na zestalonej skorupie Ziemi jak i na głebinach oceanów można było zaobserwować lepki element który
obejmował całą Ziemię.To były pierwsze kroki na drodze zorganizowanego życia.Na bazie tej galaretowatej masy na Ziemi
powstała protoplazma i wraz z nią Jezus zasiał na świecie święte nasienie pierwszych istot ludzkich.


II

ZORGANIZOWANE ŻYCIE


BUDOWA KOMÓREK

Pod miłosierną i przepełnioną mądrością administracją Chrystusa na Ziemi pracowały liczne grupy braci duchowych.
Tak jak nowoczesna inżynieria budując budowle spełnia specjalne wymagania,tak również artyści duchowi zbudowali świat
komórek inicjując inteligentne i zorganizowane formy na następne stulecia.
Odnosząc się do konstrukcji komórek pierwotnych ideał piękna we wczesnym stadium był niedoskonały.
Dlatego w każdej epoce piękno szło razem z ewolucyjnym porzadkiem,jest to jedna z nieusuwalnych cech całego
stworzenia.Formy wszystkich królestw przyrody ziemskiej były starannie studiowane i planowane.
Fluid życiowy był kierowany w taki sposób ,aby dostosował się do warunków fizycznych planety,wskazując na budowę komórek zgodnie z możliwościami Ziemskiej atmosfery ,a wszystko zostało ustanowione zgodnie z planem
miłosiernej mądrosci Jezusa,praw początku i ogólnego rozwoju.

PIERWSI MIESZKAŃCY ZIEMI

Powiedzieliśmy,że Ziemię oraz wszystkie jej zakątki pokrywała warstawa galaretowatej materii.
Ta amorficzna lepka materia była świętą przechowywalnią nasion życia.Protoplasma była zalążkiem wszystkich gatunków
globu ziemskiego,a kiedy ta bezkształtna materia pokrywała ziemską skorupę,kondensacja tej masy dała krok do jądra,inicjując pierwsze manifestacje życia.
Pierwsi Ziemscy mieszkańcy na materialnym planie to komórki białkowe,ameby i wszystkie jednokomórkowce.Wolne i
odizolowane rozmnażają się w ciepłych wodach oceanów.Przez nieustannie płynący czas pierwotne byty poruszają się na
wodach gdzie znajdują potrzebny tlen do potrzymania życia.To element,którego Ziemia jeszcze nie posiada w wystarczającej
proporcji do utrzymania istnienia zwierząt ,czy wcześniejszych roślin.Te premitywne istoty ujawniają tylko zmysł dotyku
który w póżniejszym czasie doprowadzi do funkcji perfekcjonizmu rozwojowego organizmów wyższych.

CIERPLIWE BUDOWANIE FORM ŻYCIA

Z upływem czasu prymitywne ameby wiążą się we wspólne życie komórkowe ,tworzą kolonie okrzemkowe wykonują posłusznie plany ostatecznej przyszłości pochodzącej ze świata duchowego,skąd administrowany jest cały progres Ziemski.
Królestwo zwierząt i roślin przeplata się w głebokim oceanie,w społeczeństwach okrzemkowych nie istnieją jeszcze
zdefiniowane formy ani indywidualna ekspresja.Ale te proste zestawy komórek stanowią szkic życia,charakter i żywioł
organizmów wyższych.Cierpliwe przygotowywanie form zajęło pracownikom Jezusa tysiące lat.Na początku kordynowali
współrzędne składników pokarmowych oraz utrzymanie istnienia.Następnie zajęli się sercem i oskrzelami,dalej tworząc
komórki układu nerwowego ,oraz system unerwiający organy ,który doskonali się wraz z definiującą się istotą.

POŚREDNIE FORMY NATURY

Atmosfera jest nadal nasycona parą i wilgocią,Ziemia pokryta jest błotem,oraz niewyobrażalnymi bagnami.Ostatnie
wewnętrzne konwulsje planety znajdują ciepło z własnego środka, ograniczając obszar oddziaływania tellurowego
niezbędnego do utrzymania życia zwierząt.Te zjawiska geologiczne ustalają kontury geograficzne świata nakreślając
kontynenty ,oraz ustawiają pozycję oceanów.Kreując w ten sposób wielkie połacie Ziemi odpowiednio przygotowywują do
przyjęcia płodnych nasion życia.Pierwsze skorupiaki lądowe są następcami tworów morskich, kontynujac ich tropem
pojawiają się płazy zmieniając środowisko wodne na błota ,oraz stałe lądy.W tej fazie ewolucji świata cała ziemia
pokrywa się bujną roślinnością,bogato ozdobiona lasami w póżniejszym czasie zmieni się w nowoczesne kopalnie węgla.


ZDUMIEWAJĄCE TESTY

Dochodząc do tego momentu Boscy artyści inaugurują nowe okresy ewolucyjne będzie to planowanie form.
Natura przemienia się w wielki warsztat gigantycznych prób.Po formach takich jak gady powstają zwierzęta ery prymitywnej
Pracownicy Chrystusa ,jak alchemicy studiujący kombinację substancji,uważnie obserwują,analizują cudowne
połączenie komleksu komórek,których formację zaprogramowali sami.Ich eksperymenty to uczciwe wartości kontrastu
,oraz przewidywanie wszystkich możliwości na przyszłe potrzeby.Wszystko co było niewykorzystywane zostawało
wyeliminowane.Kiedy napotykano problemy wykonywano nowe doświadczenie.Maszyna komórkowa była udoskonalana,aż do limitu doskonałości uwzględniając przy tym prawa fizyczne globu.Odpowiednio dla Ziemi zrealizowane zostały wszystkie
królestwa natury,eliminujac teratologiczne i nieprawidłowe wyniki.Żeby ocenić siły duchowe w tym
szerokim zakresie działalności można przyjrzeć się np.skorpionowi- bliżniakowi skorupiaków morskich zachowuje on po czasy dzisiejsze prymitywną formę.Zwierzęta giganty,które istniały póżniej z fauny ziemskiej zniknęły na zawsze,pozostając tylko w muzeach na całym świecie ,jako ciekawe wspomnienie z jego udręczonych form.

PRZODKOWIE CZŁOWIEKA

Pod wpływem różnych czynników i zgodnie z nakazami prawa wyboru ,królestwo zwierząt najdziwniejsze transformacje
eksperymentuje w okresie trzeciorzędu.Na tak zaawansowanym etapie ewolucji nasze rozumowanie szuka słusznych przodków człowieka.Gdzie jest Adam z jego utraconym rajem?Na próżno szukać będą nasze oczy w czasie i przestrzeni tych
legendarnych postaci.Zrozumieć wreszcie można,ze Adam i Ewa są wspomnieniami zesłanych duchów w zaciemniony krajobraz Ziemi,jak Kain i Abel są dwoma tylko symbolami osobowości .Jednak rozważając tę kwestię przez jej rzeczywisty pryzmat,znajdziemy pierwszych przodków człowieka cierpiących procesy udoskonalenia natury.W pliocenie niższym w
okresie trzeciorzędu pod kierunkiem duchowych sfer obserwuje się niektóre rasy antropoidów.Antropoidzi człekokształtni
przodkowie ziemskiego człowieka ,oraz przodkowie małp,które nadal istnieją na świecie mają punkty zbieżne ewolucji
człowieka nowoczesnego i aktualnego szympansa.W nawiązaniu do wybitnych badaczy z ostatnich czasów,którzy
skrupulatnie zbadali zagadnienie ewolucji,jesteśmy zmuszeni wyjaśnić ,że na początku ewolucji człowieka.
w rzeczywistości nie było żadnego ,,zejścia z drzewa,,Siły duchowe pod opieką Chrystusa,które kierują fenomenami
ziemskimi ustanowili ostateczną linię dla wszystkich gatunków ,pośród których znaleść można zasadę duchową oraz proces
oczyszczania się na drodze do racjonalnośći.Ryby,gady i ssaki mają swóją stałą linię rozwoju, a i człowiek nie mógł
od tej reguły się uchylić.

WIELKA TRANSFORMACJA

Człekokształtne istoty z jaskiń zaczęły pojawiać się w grupach w róznych zakątkach Ziemi .
W powolnym upływie wieków,cierpiąc warunki środowiskowe ,formowali przyszłe rasy i ich zróżnicowane typy.
Nadzwyczajne eksperymenty realizowane były przez nieiwdzialnych posłańców,ułatwiając wprowadzenie nowych cech biologicznych.Badania naukowe na temat człowieka neandertalskiego uznają w nim zwierzęco ludzką istotę, oraz wiele jeszcze innych odkryć palentologicznych o człowieku kopalnym .Te świadectwa eksperymentów biologicznych ,których dokonali posłannicy Jezusa,są po to by naznaczyć znak ,,naczelnych,,- przybliżony charakter dla przyszłego człowieka.Przez wieki włochate stworzenia z długimi ramionami prowadziły bolesną zasłonę pełną doświadczeń,aż pewnego dnia niewidzialni bracia przeprowadzili definitywną przemianę w ich perspiritualnym ciele.Poprzednicy prymitywnych ludzi z regionów gwiezdnych i z niektórych przedziałów reinkarnacyjnych przeszli pierwszą zmianę ze stanu dzikości do elegancji przyszłych czasów.Tak przeprowadzono zmiany w strukturze przodków ras ludzkich.
Jak mogła dokonać się tak wielkia metamorfoza?Zapytają wasi naukowcy.
W sposób bardzo naturalny.Rodzice przygotowując do życia dorosłego także korygują dzieci i ich wady z dzieciństwa ,gdzie kiedy są dorosłe zapominają już o tym.
Załączniki
A caminho da Luz.jpg
A caminho da Luz.jpg (36.79 KiB) Przeglądany 5455 razy
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1382
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Riko » 09 mar 2015, 03:19

Mam nadzieję,że nie zostawisz nas teraz z tymi tylko dwoma rozdziałami :D
Gdzieś na youtube jest krótki wywiad z Chico o tej książce ,po jego obejrzeniu,od razu wskoczyła na moją listę lektur obowiązkowych ;)
Tłumaczysz z portugalskiego?
jestem dzieckiem ziemi i nieba gwiaździstego,ale mój ród jest niebiański
Awatar użytkownika
Riko
 
Posty: 84
Rejestracja: 03 mar 2015, 21:55
Lokalizacja: Dublin

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Pablo diaz » 09 mar 2015, 12:01

Rozumiem j.portugalski ,ale nie na tyle aby tłumaczyć teksty.W drodze światła przetłumaczyłem z j.hiszpańskiego.
Książki Chico budzą we mnie przyjemne uczucia ,chciałbym się wami nimi podzielić ,dlatego też będę dorzucał kolejne rozdziały :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1382
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: światowid » 12 mar 2015, 19:39

ja hiszpańskiego nie znam,

ale właśnie Chico Xsawier brzmi w oryginale tak przyjemnie dla ucha, że słucham go głośno, chodząc po domu i krzątając się i nie rozumiejąc słów.

Ale ich ton, barwa, brzmienie.. łagodnośc i spokój.. taka pozytywna energia.. wypełnia całe pomieszczenie..
szkoda wielka że wiara i wiedza naszych przodków została zdeptana.
Awatar użytkownika
światowid
 
Posty: 228
Rejestracja: 18 lis 2014, 12:25
Lokalizacja: Kraków

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Nikita » 12 mar 2015, 20:53

Pablo dzieki...swietne tlumaczenie..czyta sie bardzo dobrze... :)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Riko » 13 mar 2015, 23:24

światowid pisze: Chico Xsawier brzmi w oryginale tak przyjemnie dla ucha, że słucham go głośno, chodząc po domu i krzątając się i nie rozumiejąc słów.

Ale ich ton, barwa, brzmienie.. łagodnośc i spokój.. taka pozytywna energia.. wypełnia całe pomieszczenie..


Mam to samo odczucie.Hiszpański i portugalski to zbliżone języki,jednak wolę hiszpański ze względu na brzmienie.Muszę też jednak przyznać,że słuchając Chico zachwycam się portugalskim - prawdopodobnie dzięki wszystkim tym cechom o których wspomniałeś. :)
jestem dzieckiem ziemi i nieba gwiaździstego,ale mój ród jest niebiański
Awatar użytkownika
Riko
 
Posty: 84
Rejestracja: 03 mar 2015, 21:55
Lokalizacja: Dublin

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Arronax » 15 mar 2015, 13:09

Super tłumaczenie :) .
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 672
Rejestracja: 30 paź 2014, 15:05
Lokalizacja: Kielce

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Pablo diaz » 22 mar 2015, 21:40

C.d ,,W drodze światła Francisco Cândido Xavier,,
Nie wiem czy dobrym rozwiazaniem dla kontynuacji poprzednich rozdziałów, jest dodawanie następnych części po komentarzach,jeśli nie to proszę zmienić.


III
RASY ADAMOWE

SYSTEM CAPELA

Na mapach zodiaku,gdzie astronomowie ziemscy używają ich do swoich badań zaobserwować można wielką gwiazdę,jest to gwiazda, która znajduje się w gwiazdozbiorze wożnicy.Na Ziemi nazywają ją Capela lub Koza.To piękne słońce wsród gwiazd ,to nasi najbliżsi sąsiedzi.Jej światło potrzebuje 42 lata,aby dotrzeć do Ziemi.
Prawie wszystkie światy zależne od Capela zostały oczyszczone fizycznie i moralnie w odniesieniu do zacofania moralnego Ziemi,gdzie człowiek karmi się jeszcze wnętrznościami braci niższych,jak w czasach prehistorycznych walcząc jedni przeciwko drugim,ignorując podstawowe zasady braterstwa,pracując ospale nie mogą zakończyć epoki egoizmu,próżnosci i nieszczęsliwej pychy.


TRANSFORMACJA PLANETY

Wiele tysięcy lat temu jedna z planet gwiazdozbioru Capela,która ma duże spokrewnienie z ziemią,osiągnęła kulminację jednego z jej niezwykłych cyklów ewolucyjnych.Długie zmagania w osiągnięciu oczekiwanych przemian podobnych do transformacji oczekiwanej na Ziemi w XX wieku dotknęły tam wierzchołka.
W cywilizacji zamieszkiwało kilka milionów zbuntowanych duchów,które tej pięknej krainie pełnej
pobożności i cnoty utrudniały drogę do rozwoju.
Jeden oczyszczający akt zwolnił ową ludzkość od istot które uniemożliwiały im progres.
Kosmiczna wspólnota duchowa postanowiła wysłać zbuntowane duchy do odległej Ziemi ,gdzie w bólu i znoju uczyły podbijać się swe serca,a jednocześnie pomagać w postępie mniej rozwiniętym braciom.

DUCHY ZESŁANE NE ZIEMIĘ

W taki sposób Jezus w świetle Jego królestwa miłości i sprawiedliwości przyjął istoty nieszczęśliwe i cierpiące.
Poprzez mądre i miłosierne słowa wezwał nieszczęsne dusze ,aby wykonując obowiązki solidarności i miłości, zaszczepiły w swych sumieniach uczucie pobożności i cnoty ,przy tym się autoregenerując.Pokazując ogromne pola walki,które rozgrywały się na Ziemi ,Jezus utulił ich swym miłosierdziem i miłością bez granic.
Błogosławił ich łzy poświęcenia,dając im poczucie świętego triumfu,obiecaną przyszłosć,codzienne wsparcie,oraz Jego nadejście w przysżłosci.Te przygnębione i cierpiące istoty przez ich zatwardziałe serca zostawiły świat pełen zgorzkniałych uczuć.
Wygnanne w ciemne strony planety Ziemi,błąkały się po kątach nocy w nostalgii i goryczy,reinkarnujac się pomiędzy ignorantami i rasami prymitywnymi w duchowej pamięci wspominając utracony raj z odległych niebios.Przez wiele wieków nie zobaczą delikatnego światła Capeli,ale będą działać na Ziemi pocieszeni przez wielkiego mistrza miłosierdzia Jezusa.

USTALENIE CHARAKTERYSTYK RASOWYCH

Pracownicy Chrystusa z pomocą wygnanych duchów z Capeli pracowali nad ostatecznymi eksperymentami fluidów-restauratorów życia fizycznego,poprawiając charaktery biologiczne ras ludzkich.
Natura dla techników duchowości wciąż była szerokim polem nieskończonych doświadczeń i tak bardzo zmiennym ,że gdyby obserwować genetykę na przestrzeni odległych tysiacleci nie znależlibyśmy żadnego prawomocnego porówanania w studiach biologicznych.Cechy genów ustalane były przez niewidzialne siły,komórki wciąż cierpiały długie procesy oczyszczania.Nanoszone przez astral zmiany jednoczyły ich ostateczne cechy,biorąc pod uwagę ich wygląd w przyszłości.Jeśli geneza planety była procesem długich tysiącleci to geneza ras również potrzebowała współpracy czasu,aż do opuszczenia bolesnego i długiego zadania jakim było defynitywne ustalenie ras.

POCHODZENIE RASY BIAŁEJ

Dotknięte przez zesłanie dusze ,reinkarnowały proporcjonalnie w regionach,gdzie zamieszkiwały prymitywne plemiona-potomkowie ,,naczelnych,,o których mowa była wcześniej.
Ich ziemska reinkarnacja była ostatecznym czynnikiem,która przyczyniła się do historii etnograficznej istot ziemskich.
Było to wiekie i znaczące wydarzenie na Ziemi,te jednostki to przodkowie ras białych.
W przeważającej części osiedlali się w Azji,gdzie przemieszczając się przez przesmyk Sueski dotarli do Afryki w regiony Egiptu,jak również przemieścili się w kierunku odległej Atlantydy z których kilka obszarów Ameryki zachowuje do dziś ich bogate ślady.
Pomimo otrzymanych lekcji poprzez łagodne słowa Chrystusa,biali ludzie zapomnieli o swych świętych obowiązkach.
Po wielu wiekach odkupionych cierpień część z buntowniczych duchów mogło wrócić do krainy światła i prawdy.Inni jednak nieszczęśliwi i zatrzymani w swym rozwoju,pozostają wciaż do dziś na Ziemi,jako wyjątek wysokiej pasywności do dłużnych zobowiązań.

CZTERY WIELKIE SPOŁECZNOŚCI

Tkając święty hymn wspomnień,rasa adamowa zachowywała niewielką pamięć ,o swej poprzedniej sytuacji.Tradycje o zagubionym raju przekazywane były z pokolenia na pokolenie,aż zostały spisane na kartach Biblii.
Te zepsute i zdegradowane istoty,przybywające z dalekiego świata Capela po upływie czasu
zebrały się na Ziemi w cztery duże grupy.Osiedlając się w najstarszych miastach,posłuszni byli swym sentymentom i skojarzeniom językowym z konstelacji wożnicy.
Jednocząc się ponownie na Ziemi utworzyli grupę aryjczyków,cywilizację egipską,lud Izraela oraz kasty w Indiach.Od Aryjczyków pochodzi większość białej rodziny indoeuropejskiej.
Do tego pochodzenia dołaczyć trzeba:Celtów i Greków oraz Niemców i Słowian.
Cztery wielkie masy uchodżców stworzyły precedensową organizację przyszłych cywilizacji,wprowadzając duże korzyści do ras żółtych i czarnych,które już istniały.Jest bardzo interesujace badanie ich posunięć w ciągu historii.Dzięki powyższej analizie możliwym jest zbadanie ich defektów oraz cnót,które przynieśli z odległego raju.

CHRYSTUSOWE OBIETNICE

Przed osiedleniem się w świecie ziemskim,grupy adamowe wysłuchały i zachowały w pamięci słowa Boskiego mistrza Chrystusa,które z kolei przyczyniły się do wzmocnienia mas,oraz wysyłania misjonarzy i posłańców.
Dlatego epopeja Ewangelii została zaplanowana i wypowiedziana kilka tysiacleci przed przyjściem Boskiego wysłannika Jezusa.Boscy przedstawiciele nieskończoności wspominali w starożytnych Chinach o niebiańskim wybawicielu,na wiele wieków przed Jego przyjsciem.Wtajemniczeni z Egiptu oczekiwali obwieszczając Go poprzez swoje przepowiednie.
W Persji wyidealizowali Jego drogę widząc kroki z którymi zjawić miał się w przyszłości.
W wedyjskiej Indii znane były niemal wszystkie opowieści z Ewangelii,gdzie słońce oświecało przez przyszłe tysiąclecia region Palestyny i Izraela.Przez wiele wieków śpiewali tam Jego Boską chwałę w egzaltacji miłości,rezygnacji,pobożności i męczęństwie, przez słowo Jego najwybitniejszych proroków.
Schowany sekret intuicji samopoznawczej oświetlał ducha tamtego społeczeństwa.Wszystkie narody czekały w ich przytulnym łonie matki,wszyscy Go kochali umieszczając na swojej drodze Jego najwyższy wyraz wzniosłości Bożej.
Pomimo pojawienia się pewnego dnia,jako radosć dla wszystkich smutnych ,oraz opatrzność wszystkich nieszczęśników w cieniu tronu Jesse(ojca króla Dawida)syna Boga,to przedewszystkim Jezus był Słowem Światła i odwiecznej Miłości,
którego genealogia zdezorientowana jest do dziś, w prochu słońc tranzytujących w nieskończoności *

*Adnotacja (uwaga Emmanuela)
Pomiędzy rozważaniami z powyższego,oraz poprzedniego rozdziału,powinnismy wziąść pod uwagę okres upływu wielu wieków.
Ponadto w odniesieniu do ras adamowych warto zastanowić się w skupieniu nad charakterem ras. Starałem się w moim skromnym zdaniu pokazać wielkie eksperymenty techników z niewidocznych sfer,którzy wprowadzając zmiany przekształcali komleksy komórek,tak aby finalnie wykreować istotę ludzką.
Odnosząc się do wygnańców z Capeli powinniśmy wyjaśnić ,że prymitywny hominis już istniał w licznych wcześniejszych plemionach.
W póżniejszym czasie po wielkich eksperymentach migracja z Pamir(Azja Środkowa)będąc posłuszna świętym drogom rozprzestrzeniła się po całej planecie.
Jeśli chodzi o reinkarnację duchów tak zawansowanych w wiedzy, w ciałach ras prymitywnych nie powinno to powodować zdziwienia w zrozumieniu.Pamiętajmy,że czysty metal np.jak złoto nie zmienia i nie deformuje się przez to ,że jest w brudnym naczyniu.Każda szansa na realizację dobra jest święta.Ponadto ,co zrobić z nieostrożnym pracownikiem,który
,co rusz to łamie perfekcyjne narzędzia,które są mu powierzane?
Uczciwe Boskie działanie oddali go od tych cennych narzędzi i powierzy inne mniej cenne,aż nauczy się doceniać wartość tych pierwszych.Maszyna zawsze musi być zgodna z dyspozycją technika,tak aby odrabiana lekcja otworzyła nowe drogi.
Pośród ras czarnych i żółtych,jak i pomiędzy dużymi grupami Lemurów,Atlantyda i inne regiony pozostały poniżej wiedzy.Wygnańcy z Capeli ciężko pracowali,nabywając doświadczenia miłości dla swoich oschłych sumień.
Jak widzimy nie było odwrotu,jak tylko sprawiedliwe działanie Boskiej administracji w dziedzinie pracy i cierpienia każdego z nich ,wymaganego w celu umorzenia długu.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1382
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Hansel » 22 mar 2015, 23:22

Pablo diaz pisze:C.d ,,W drodze światła Francisco Cândido Xavier,,
Nie wiem czy dobrym rozwiazaniem dla kontynuacji poprzednich rozdziałów, jest dodawanie następnych części po komentarzach,jeśli nie to proszę zmienić.
Czemu nie ? Jak skończysz całą księżkę to przecież będziesz ją mógł jeszcze gdzieś umieścić...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3638
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: W drodze światła Francisco Cândido Xavier

Postautor: Riko » 24 mar 2015, 02:45

Pablo diaz pisze:C.d ,,W drodze światła Francisco Cândido Xavier,,
Nie wiem czy dobrym rozwiazaniem dla kontynuacji poprzednich rozdziałów, jest dodawanie następnych części po komentarzach,jeśli nie to proszę zmienić.


Lepiej będzie się czytać jeśli tekst będzie w jednym poście.Widzę,że nie możemy edytować starszych postów,więc to prośba do moderatora.
Pablo diaz Wieeelkie dzięki za to tłumaczenie,na pewno kosztuje sporo trudu.Czekamy na więcej!!! :mrgreen:
Ile stron ma ta książka?
jestem dzieckiem ziemi i nieba gwiaździstego,ale mój ród jest niebiański
Awatar użytkownika
Riko
 
Posty: 84
Rejestracja: 03 mar 2015, 21:55
Lokalizacja: Dublin

Następna

Wróć do Literatura spirytystyczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość