Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem założenia małego wydawnictwa spirytystycznego, które mogłoby zająć się dystrybucją książek. Pomysł ten pojawił się w mojej głowie już dawno temu, na długo zanim nawet zacząłem marzyć o tym, że kiedyś powstanie stowarzyszenie spirytystyczne. Myślę, że obydwa te "organizmy" mogą się uzupełniać. Teoretycznie stowarzyszenie samo mogłoby zająć się dystrybucją książek, ale:
1) musiałoby stać się stowarzyszeniem rejestrowym, a to pewnie nie stanie się prędko;
2) stowarzyszenie musi prowadzić pełną księgowość, co staje się bardzo uciążliwe, gdy mamy do czynienia z licznymi operacjami finansowymi; gdyby podjęło decyzję o dystrybucji książek, zapewne trzeba byłoby opłacić etat księgowego
3) wydawnictwo to zawsze wydawnictwo; mam wrażenie, że wydawnictwu łatwiej będzie wbić się z książkami do księgarń niż stowarzyszeniu spirytystycznemu
Co sądzicie o tym pomyśle? Czy według Was założenie takiego wydawnictwa kłóciłoby się z pracą stowarzyszenia? Moim zdaniem nie, ale czekam i na Wasze opinie.
