Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
24 lis 2012, 23:37
autor: Krzysztoff
Autorka, amerykanka, psycholog przedstawia wyniki badań, w trakcie których poddała hipnozie w zbiorowych seansach ponad 2000 osób, doprowadzając 90% osób do uzyskania wspomnień z poprzednich wcieleń fizycznych oraz 750 osób do uzyskania doświadczeń i doznań z okresu ich rodzenia się.....
Zaczynam właśnie to czytać (można znaleźć elektroniczną wersję w sieci - w księgarniach brak)
Bardzo interesująca pozycja ze względu na naukowe - statystyczne podejście

Zachęcam
Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
25 lis 2012, 18:28
autor: Krzysztoff
Łał ! Przeczytane! Moim zdaniem rewelacja
Ludziska przeczytajcie
Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
25 lis 2012, 19:20
autor: atalia
Chętnie przeczytam, jak tylko pojawi sie wersja papierowa ( nie znoszę e-booków).
Wiele juz ukazało się pozycji na naszym rynku księgarskim na powyższy temat, tak, ze Krzysiu to chyba nie jest jakieś wielkie novum.

Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
25 lis 2012, 22:59
autor: Krzysztoff
atalia pisze:Chętnie przeczytam, jak tylko pojawi sie wersja papierowa ( nie znoszę e-booków).
Wiele juz ukazało się pozycji na naszym rynku księgarskim na powyższy temat, tak, ze Krzysiu to chyba nie jest jakieś wielkie novum.


novum pewnie nie jest, zresztą przyznam się że mam braki jeśli chodzi o znajomość tego co w księgarniach
a co warto przeczytać ? polecisz coś ?
Natomiast co jest fajne - książka dotyczy dosyć wąskiego tematu ; przytaczane odpowiedzi ludzi są takie... zwyczajne i ludzkie to wszystko wydaje się przez to bardzo naturalne i prawdziwe.
Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
26 lis 2012, 09:02
autor: atalia
Trochę tego jest - poszukaj w księgarniach internetowych pozycji następujących autorów: Ursula Demarmels, Brian Weiss, z polskich autorów o hipnozie reinkarnacyjnej piszą Lidia Stawowska i Andrzej Kaczorowski, są jeszcze inni, ale w tej chwili nie pamietam, muszę poszperać w swoich książkach.
Jeśli chodzi o hipnozę do życia miedzy wcieleniami, bez wątpienia najważniejszy jest Michael Newton.

Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
11 lis 2015, 19:49
autor: orystes
Hansel pisze:atalia pisze:Jeśli chodzi o hipnozę do życia miedzy wcieleniami, bez wątpienia najważniejszy jest Michael Newton.

Czemu właśnie on ?
Bo ma największy udokumentowany dorobek.
Slawek
Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
11 lis 2015, 20:36
autor: Krzysztoff
orystes pisze:Hansel pisze:atalia pisze:Jeśli chodzi o hipnozę do życia miedzy wcieleniami, bez wątpienia najważniejszy jest Michael Newton.

Czemu właśnie on ?
Bo ma największy udokumentowany dorobek.
Slawek
Newton niewątpliwie wyciągnął ze swoich pacjentów wiele informacji, pytanie ile z tego co napisał jest jego własną interpretacją a ile zasugerował pacjentom podczas hipnozy. Należy jednak pamiętać że Newton - sam to przyznaje w swoich książkach, nie stosował w swoich badaniach metody naukowej, w dodatku jego seanse były indywidualne i w trakcie zadawania kolejnych pytań - mogło dojść do zasugerowania odpowiedzi.
Helen Wambach - prowadziła badania na dużej grupie osób , przeprowadzając seanse hipnotyczne grupowe, wszyscy przechodzili tą samą procedurę hipnotyzowania i po seansie wypełniali określone kwestionariusze z pytaniami i odpowiedziami. To był materiał do badań

Niezła agentka ta Helen

Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
11 lis 2015, 21:00
autor: Krzysztoff
Jeszcze jedna ciekawostka, Hellen w swoich badaniach obala mit że ludzie w hipnozie regresyjnej wszyscy są w poprzednich życiach , królami , lub ważnymi osobami
" Pani Wambach opublikowała też szereg danych liczbowych mówiących o pochodzeniu społecznym osób badanych. Na 1000 osób przebadanych:
- 5-8% należało do klasy uprzywilejowanej (tj. szlachty, duchowieństwa itp.),
- 20-30% należało do klasy średniej (tj. mieszczaństwa, ubogiego rycerstwa itp.),
- 60-72% do klas najniższych (tj. chłopów, niewolników itp.).
Układ ten oddaje faktyczny podział społeczny jaki występował w owych czasach."
tutaj ciekawy artykuł który mówi więcej na temat wyników
http://proemial.com/biblioteka/religioz ... mbach.html
Re: Helen Wambach "Życie przed Życiem"

:
11 gru 2015, 13:43
autor: anima
Ja tez jestem pod wrazeniem ksiazki Helen Wambach.
Dla tych, ktorzy jeszcze do niej nie zajrzeli, podaje pare cytatow.
- "Czuję wielkie współczucie do dziecka którym byłam. Było mi strasznie smutno, gdy musiałam opuścić miejsce, z którego rozpoczęłam moje obecne życie fizyczne. Bardzo trudno było mi, gdy zostałam ograniczona do tak małego ciała i utraciłam światło i miłość, jakie poznałam w okresie między wcieleniami fizycznymi".
- “Jestem bardzo zadowolona, tylko zrozumiałam, że urodzenie się nie daje powodu do radości, obie śmierci po poprzednich dwu życiach, które dzisiaj w nocy przeżyłam, były przyjemnymi doznaniami. Urodzić się - to wygląda na tragedię".
- "Myślałam stale, że przyjście na świat to przywilej i cieszyłam się tym, że żyję. Z szokiem odkryłam, że sama byłam przeciwna temu, by się urodzić. Czy mój pogląd jest bardzo odosobniony?"
- "Krótko przed urodzeniem w gorącej dyskusji zostałam przekonana i zgodziłam się na to, by przyjść znów na świat. Byłam w rozterce - nie chciałam się urodzić a miałam silne poczucie obowiązku i odpowiedzialności. Na pytanie o cel obecnego życia odpowiadam, że chciałam być w centrum uwagi, piękna. Okres obecny tj, XX wiek wybrałam w przekonaniu, że warunki elektromagnetyczne będą dla mnie właściwe.
Zdecydowałam się być kobietą, ażeby łatwiej przyjmować i przeżywać wstrząsy psychiczne.
Wydaje się mi, że wszystkich ludzi, którzy mają jakikolwiek związek ze mną obecnie, znałam już w poprzednim życiu. Połączenie z płodem opóźniałam, aż do wystąpienia bóli porodowych.
Uczucia matki poznałam w czasie porodu. Po urodzeniu miałam bolesne, mieszane uczucia.
Wydawało mi się, że utraciłam świadomość uczuć innych ludzi i wiedzę, którą miałam przed urodzeniem".
- "Wydaje mi się, że przy podejmowaniu decyzji o ponownym urodzeniu pomagali mi brat i jacyś strażnicy dusz; Sam miałem odczucia "nie, nie, nigdy więcej" ale wiedziałem tez, że muszę się jeszcze wiele nauczyć; Wydaje mi się, że dla tego życia ustalono mi jako zadania: mój rozwój psychiczny, odżywianie się i dbałość o stan zdrowia i skorygowanie mojej emocjonalnej i duchowej postawy.
Wybrałem obecny okres do życia, ażebym mógł jeszcze raz żyć z obecną rodziną i przyjaciółmi, których znałem już poprzednio i o których wiedziałem, że także będą żyli obecnie. Z poprzedniego życia, znam matkę jako siostrę, ojca znów jako ojca, moje dzieci i przyjaciół. Moje połączenie z płodem jak gdyby było i nie było i nie wiem, kiedy stałem się częścią płodu; Było oczywiste, że mama oczekiwała syna, który miał przyjść w. miejsca dziecku które straciła.
Przy rodzeniu miałem odczucie ciasnoty i ciepła a po urodzeniu sterylnoścl, hałasu i światła a także obojętności świata zewnętrznego. Odczułem także że moja "dusza" po urodzeniu zatrzymała wiedzę, którą posiadłem w poprzednim życiu."
-"Sam postanowiłem urodzić się, jednak wyczułem, że ktoś usiłuje mnie wstrzymać i ostrzega. Miałem silna potrzebę przyjść tutaj na ziemię, by się zabawić; Po urodzeniu poczułem, że jest bardzo ciężko i nieprzyjemnie; Oczekiwałem możliwości bawienia się ale tu wszystko było tumultem i życzyłem sobie, by znaleźć się z powrotem w świecie, w którym wszystko jest światłem."
-"Nie decydowałam się na powtórne urodzenie ale inni powiedzieli mi, że muszę. Bardzo jednak nie chciałam i powiedziałam do kogoś "Przecież oni tam są tacy biedni ".
-"Zostałem ostrzeżona, że w poprzednim życiu moja matka zabiła mnie i ojca. Oni nie przypominali sobie tego, ale ja często śniłam o tym. Teraz w hipnozie zobaczyłam, że to prawda i wyzwoliłam się z tej obsesji."
-„Nie chciałem przeżywać porodu i dlatego wstąpiłem w ciało dopiero po porodzie; Widziałem sypialnię, lekarzy i innych ludzi, gdyż urodziłem się w domu. Nie podobało mi się zamknięcie się w takie małe ciało ale powiedziałem sobie trudno i wskoczyłem do środka tak jak skacze się do zimnej wody. Ludzie w pokoju wyglądali na szczęśliwych i zadowolonych."
-"Przypominam sobie chwile, gdy miałem głowę na zewnątrz a resztę ciała jeszcze w środku mamy. Patrzyłem w sufit ale dostrzegałem też szpitalne stroje i silne światła. Odczuwałem uczucia innych ludzi i miałem rozum dorosłego człowieka a nie dziecka - wszystko słyszałem i obserwowałem."
- "Trudno to opisać. Miałem silne wrażenia, ale trudno je wyjaśnić. Miałem odczucie jak gdybym był w długiej podróży, w jakiejś obcej części mojego ducha. Strach, którego się obawiałem, nie był najsilniejszym wrażeniem. Spodziewałem się, że poród będzie dla mnie fizycznie bolesny i bałem się, ale w seansie nie odczuwałem bólu.
Odczuwałem raczej głębokie współczucie dla tego małego dziecka, którym byłem, a także dla matki i dla wszystkich w izbie porodowej.
Wydawało się mi, że opuściłem wspaniałe jasno oświetlone miejsce, w którym miałem do dyspozycji wiele pięknych rzeczy, by przyjść w jakieś ciasne nieuporządkowane okolice. Wydawało się, że znam wszystkie trudności leżące przede mną i jakbym czuł, jaka to strata, że nie rozumiemy ludzi. Wiem, że to brzmi dziwnie, nawet dla mnie.
Kiedy byłem w hipnozie wydawało się zupełnie jasne, że życie w ciele fizycznym pociąga za sobą absolutną izolację od własnego ja i od całej wiedzy, która była dostępna przed wejściem w ciało.
Wiedziałem, że koniecznie mam przejść przez doświadczenie życia ale nie wiedziałem dlaczego. Oceniam wręcz za tragiczne, że moja matka, lekarz i wszyscy inni obecni przy porodzie nie wiedzieli, czym naprawdę jest życie. Zrozumiałem to wyraźnie dopiero w hipnozie."