autor: anima » 11 gru 2015, 13:43
Ja tez jestem pod wrazeniem ksiazki Helen Wambach.
Dla tych, ktorzy jeszcze do niej nie zajrzeli, podaje pare cytatow.
- "Czuję wielkie współczucie do dziecka którym byłam. Było mi strasznie smutno, gdy musiałam opuścić miejsce, z którego rozpoczęłam moje obecne życie fizyczne. Bardzo trudno było mi, gdy zostałam ograniczona do tak małego ciała i utraciłam światło i miłość, jakie poznałam w okresie między wcieleniami fizycznymi".
- “Jestem bardzo zadowolona, tylko zrozumiałam, że urodzenie się nie daje powodu do radości, obie śmierci po poprzednich dwu życiach, które dzisiaj w nocy przeżyłam, były przyjemnymi doznaniami. Urodzić się - to wygląda na tragedię".
- "Myślałam stale, że przyjście na świat to przywilej i cieszyłam się tym, że żyję. Z szokiem odkryłam, że sama byłam przeciwna temu, by się urodzić. Czy mój pogląd jest bardzo odosobniony?"
- "Krótko przed urodzeniem w gorącej dyskusji zostałam przekonana i zgodziłam się na to, by przyjść znów na świat. Byłam w rozterce - nie chciałam się urodzić a miałam silne poczucie obowiązku i odpowiedzialności. Na pytanie o cel obecnego życia odpowiadam, że chciałam być w centrum uwagi, piękna. Okres obecny tj, XX wiek wybrałam w przekonaniu, że warunki elektromagnetyczne będą dla mnie właściwe.
Zdecydowałam się być kobietą, ażeby łatwiej przyjmować i przeżywać wstrząsy psychiczne.
Wydaje się mi, że wszystkich ludzi, którzy mają jakikolwiek związek ze mną obecnie, znałam już w poprzednim życiu. Połączenie z płodem opóźniałam, aż do wystąpienia bóli porodowych.
Uczucia matki poznałam w czasie porodu. Po urodzeniu miałam bolesne, mieszane uczucia.
Wydawało mi się, że utraciłam świadomość uczuć innych ludzi i wiedzę, którą miałam przed urodzeniem".
- "Wydaje mi się, że przy podejmowaniu decyzji o ponownym urodzeniu pomagali mi brat i jacyś strażnicy dusz; Sam miałem odczucia "nie, nie, nigdy więcej" ale wiedziałem tez, że muszę się jeszcze wiele nauczyć; Wydaje mi się, że dla tego życia ustalono mi jako zadania: mój rozwój psychiczny, odżywianie się i dbałość o stan zdrowia i skorygowanie mojej emocjonalnej i duchowej postawy.
Wybrałem obecny okres do życia, ażebym mógł jeszcze raz żyć z obecną rodziną i przyjaciółmi, których znałem już poprzednio i o których wiedziałem, że także będą żyli obecnie. Z poprzedniego życia, znam matkę jako siostrę, ojca znów jako ojca, moje dzieci i przyjaciół. Moje połączenie z płodem jak gdyby było i nie było i nie wiem, kiedy stałem się częścią płodu; Było oczywiste, że mama oczekiwała syna, który miał przyjść w. miejsca dziecku które straciła.
Przy rodzeniu miałem odczucie ciasnoty i ciepła a po urodzeniu sterylnoścl, hałasu i światła a także obojętności świata zewnętrznego. Odczułem także że moja "dusza" po urodzeniu zatrzymała wiedzę, którą posiadłem w poprzednim życiu."
-"Sam postanowiłem urodzić się, jednak wyczułem, że ktoś usiłuje mnie wstrzymać i ostrzega. Miałem silna potrzebę przyjść tutaj na ziemię, by się zabawić; Po urodzeniu poczułem, że jest bardzo ciężko i nieprzyjemnie; Oczekiwałem możliwości bawienia się ale tu wszystko było tumultem i życzyłem sobie, by znaleźć się z powrotem w świecie, w którym wszystko jest światłem."
-"Nie decydowałam się na powtórne urodzenie ale inni powiedzieli mi, że muszę. Bardzo jednak nie chciałam i powiedziałam do kogoś "Przecież oni tam są tacy biedni ".
-"Zostałem ostrzeżona, że w poprzednim życiu moja matka zabiła mnie i ojca. Oni nie przypominali sobie tego, ale ja często śniłam o tym. Teraz w hipnozie zobaczyłam, że to prawda i wyzwoliłam się z tej obsesji."
-„Nie chciałem przeżywać porodu i dlatego wstąpiłem w ciało dopiero po porodzie; Widziałem sypialnię, lekarzy i innych ludzi, gdyż urodziłem się w domu. Nie podobało mi się zamknięcie się w takie małe ciało ale powiedziałem sobie trudno i wskoczyłem do środka tak jak skacze się do zimnej wody. Ludzie w pokoju wyglądali na szczęśliwych i zadowolonych."
-"Przypominam sobie chwile, gdy miałem głowę na zewnątrz a resztę ciała jeszcze w środku mamy. Patrzyłem w sufit ale dostrzegałem też szpitalne stroje i silne światła. Odczuwałem uczucia innych ludzi i miałem rozum dorosłego człowieka a nie dziecka - wszystko słyszałem i obserwowałem."
- "Trudno to opisać. Miałem silne wrażenia, ale trudno je wyjaśnić. Miałem odczucie jak gdybym był w długiej podróży, w jakiejś obcej części mojego ducha. Strach, którego się obawiałem, nie był najsilniejszym wrażeniem. Spodziewałem się, że poród będzie dla mnie fizycznie bolesny i bałem się, ale w seansie nie odczuwałem bólu.
Odczuwałem raczej głębokie współczucie dla tego małego dziecka, którym byłem, a także dla matki i dla wszystkich w izbie porodowej.
Wydawało się mi, że opuściłem wspaniałe jasno oświetlone miejsce, w którym miałem do dyspozycji wiele pięknych rzeczy, by przyjść w jakieś ciasne nieuporządkowane okolice. Wydawało się, że znam wszystkie trudności leżące przede mną i jakbym czuł, jaka to strata, że nie rozumiemy ludzi. Wiem, że to brzmi dziwnie, nawet dla mnie.
Kiedy byłem w hipnozie wydawało się zupełnie jasne, że życie w ciele fizycznym pociąga za sobą absolutną izolację od własnego ja i od całej wiedzy, która była dostępna przed wejściem w ciało.
Wiedziałem, że koniecznie mam przejść przez doświadczenie życia ale nie wiedziałem dlaczego. Oceniam wręcz za tragiczne, że moja matka, lekarz i wszyscy inni obecni przy porodzie nie wiedzieli, czym naprawdę jest życie. Zrozumiałem to wyraźnie dopiero w hipnozie."