Co ciekawe, Lange jest autorem powieści Miranda, która kojarzy się trochę z Naszym Domem.
Zobaczcie fragment opisu:
Bohaterem powieści jest Jan Podobłoczny, entuzjasta nauk ezoterycznych. Zmuszony uciekać z Polski, rozbija się na nieznanej wyspie na Oceanie Indyjskim. Wyspę zamieszkuje społeczeństwo, które za nadrzędny cel postawiło sobie samodoskonalenie duchowe w myśl braminizmu. W efekcie lud ten do perfekcji opanował obce Europejczykowi zdolności ludzkiego mózgu: lewitację, mediumizm czy telepatię.
Wyspa podzielona jest na ministerstwa: Miłości, Mądrości i Potęgi, które ustalają duchowy porządek społeczności. Polityka wyspy opiera się na kwestiach metafizycznych, a życie toczy się zgodnie z zasadami wolnej miłości, pokoju, medytacji i anarchii.
Posiadam tom jego wierszy, pt. Rozmyślania. Polecam każdemu spirytyście
Kilka próbek zamieszczam niżej:
Nieraz po ziemi błądzę, jak gdyby umarły,
I zda się, że oglądam świat z tamtego brzega:
Ziemia gdzieś - jakąś oddal - w oku mym zalega,
A ludzie gdzieś pode mną błądzą niby karły.
Roję, że mi światy nagle się otwarły -
I nagle w jasnowidztwie dusza ma spostrzega,
Czym jest byt, czym jest bytu alfa i omega -
Aż mi człowiecze sprawy na proch się zatarły!
Jak w odwróconym lustrze codzienne zjawiska
Migają mi przed okiem by nikłe atomy -
I dalekim mi zda się to, co leży z bliska -
I w ekstazie umarłych sfery niewiadomej
Bliskie - nieskończoności są mi dziś ogromy -
Skąd spojrzenia na ziemię oko moje ciska.
-----
W indyjskich męrców świętym rytuale,
Gdzie Prawda rzeką miodową się toczy:
Jest sutra jedna, co w wieki jednoczy
Ewolucyjną człowieczeństwa skalę.
Tam Sakya-Muni w swoim wieszczym szale —
W niezapamiętną naprzód zwraca oczy
Przeszłość, a potem przyszłe dni proroczy,
Jak człowiek dąży wciąż ku wyższej chwale.
A jako siedem jest tęczy kolorów —
Jak siedem planet śród nieba przestworów,
Tak siedem stopni przejśc ma duch człowieczy:
I od pierwotnej martwoty kamiennej
Ku strefie duchów iść będzie promiennej,
Aż na ich szczycie pozna treść wszechrzeczy.
