Nasz dom

Dyskusje o książkach związanych z tematyką spirytystyczną i dostępnych w Polsce. Recenzje, zapowiedzi, streszczenia książek zagranicznych.

Re: Nasz dom

Postautor: Luperci Faviani » 16 sie 2013, 09:59

Trzeba żyć tak, aby obawy zniknęły. Nigdy nie jest na to za późno.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Nasz dom

Postautor: wdowa » 16 sie 2013, 20:56

No myślę-że tak zle nie żyję:)-nie mam na sumieniu jakichś większych wykroczeń,staram się żyć dobrze,ale nikt idealny nie jest.Tak na prawdę nie boję się-to tylko chwila takiego odczucia-jest tam już wiele bliskich mi osób:)
wdowa
 
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2011, 19:52

Re: Nasz dom

Postautor: Luperci Faviani » 17 sie 2013, 11:42

Codziennie robię sobie rachunek sumienia i za każdym razem odnoszę wrażenie, że potrafiłbym być jeszcze lepszym człowiekiem. Ale to jest takie trudne...
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Nasz dom

Postautor: wdowa » 17 sie 2013, 19:44

:)
Kiedyś,kiedy byłam bardzo zagorzałą katoliczką,każdego wieczoru miałam taki rytuał- odmawiałam różaniec-pierwsza tajemnica-przypominałam sobie co złego zrobiłam w danym dniu i przepraszałam,druga-co dobrego się zdarzyło i dziękowałam,trzecia-za jakiegoś zmarłego,a czwarta i piąta to były prośby:).Po śmierci męża oddaliłam się od kościoła ,na początku też i trochę od Boga,Teraz wracam i odnajduję Go już innego tzn ja inaczej widzę:).Ale tak sobie myśle że mój dawny rytuał nie był taki zły:)
wdowa
 
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2011, 19:52

Re: Nasz dom

Postautor: konrad » 19 sie 2013, 09:43

Należy pamiętać, że Nasz Dom prezentuje spojrzenie konkretnego ducha na jego przeżycia w zaświatach i nie oznacza to, że inne duchy przeżywają dokładnie to samo. Powiedziałbym, że przeżycia Andre Luiza są charakterystyczne dla duchów osób skupionych bardziej na sprawach materialnych, egoistów, ale jednocześnie osób bardzo inteligentnych.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasz dom

Postautor: kalatala » 19 sie 2013, 20:02

wdowa pisze::)
Kiedyś,kiedy byłam bardzo zagorzałą katoliczką,każdego wieczoru miałam taki rytuał- odmawiałam różaniec-pierwsza tajemnica-przypominałam sobie co złego zrobiłam w danym dniu i przepraszałam,druga-co dobrego się zdarzyło i dziękowałam,trzecia-za jakiegoś zmarłego,a czwarta i piąta to były prośby:).Po śmierci męża oddaliłam się od kościoła ,na początku też i trochę od Boga,Teraz wracam i odnajduję Go już innego tzn ja inaczej widzę:).Ale tak sobie myśle że mój dawny rytuał nie był taki zły:)

Twój rytual był właściwie bardzo dobry. Sama nie używam różańca, ale moja wieczorna modlitwa wygląda podobnie.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Poprzednia

Wróć do Literatura spirytystyczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość