autor: sooleyman » 30 lip 2008, 11:34
Gdzieś wyżej w tym temacie poruszono temat wydawnictw katolickich, egzorcyzmów Annelise Michel (książka niby pod kuratelą Kościołą Katolickiego) etc. Pragnę odnieść się do tych zagadnień - co do książki "Egzorcyzmy Annelise Michel" - jest to książka dokumentalna, napisana czy zredagowana przez amerykańską antropolog i etnolog, która bardzo niewiele, jeśli nie nic, miała wspólnego z katolicyczmem i szerzej pojętym chrześcijaństwem. Był to dla niej temat ciekawy z perspektywy wykonywania jej badań i profesji naukowca. Co do filmu (chodzi mi o polsko-niemiecki dokument, nie o hollywoodzką produkcję), to faktycznie zabrakło mi tu pewnych rzeczy - na przykład wypowiedzi psychiatrów - jednostronnie wypowiadał się szczecińśki egzorcysta katolicki i świadkowie wydarzeń, nie był to - w przeciwieństwie do książki - materiał obiektywny. Co do wydawnictw katolickich i ogólnie podejścia Kościoła Rzymsko - Katolickiego do spraw spirytyzmu, psychotroniki, parapsychologii etc., to osobiście widzę tu wielką ewolucję. Jeszcze w latach 50-tych XX wieku w niektórych seminariach duchownych klerycy organizowali seanse spirytystyczne, bez wyraźnego sprzeciwu przełożonych - parę dni temu opowiadał mi o tym straszy wiekiem i stażem kapłan, który jako kleryk sam w tych wydarzeniach uczestniczył. Po II wojnie światowej dwaj włoscy księża, m.in. słynny lekarz i franciszkanin Agostino Gemelli, pracując nad nagraniem chorałów gregoriańskich dokonali zapisu głosu zmarłego ojca jednego z księży. Przedstawili materiał nagraniowy samemu Ojcu Świętemu Piusowi XII, który pozwolił im badać tego typu zjawiska, a przy jednym z papieskich uniwersytetów powstała nawet jakaś komórka badawcza, nadzorowana z papieskim błogosławieństwem przez tychże duchownych. Ojciec Gemelli i jego rzymscy współpracownicy włożyli wiele wkładu w nagrywanie "głosów z zaświatów" i zgromadzili sporą bazę dokumentacyjną. Prawdopodobnie projekt upadł wraz z śmiercią Piusa XII i Agostino Gemelli, ale trzeba ten wkład Kościoła Katolickiego (i to przedsoborowego!!!!!) zauważyć. Ponadto jeszcze na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, a zwłaszcza w latach 80-tych, to właśnie w kościołach odbywały się masowe seanse bioenergoterapetów, a i do dzisiaj wielu radiestetów (w tym abp emeryt z Lublina, B. Pylak!) to osoby duchowne. Dzisiaj nie do pomyślenia jest seans spirytystyczNy w seminarium duchownym, kościelne badania w stylu ekipy Agostino Gemelli czy seans bioenergetyczny w kościele. Okazuje się, że w latach 50-tych było więcej zrozumienia dla tematu w kręgach kościelnych (łącznie z Papieżem!!!), niż obecnie, gdyż teraz nie ma go wcale, a jeśli jest, to bardzo cichutkie i ściśle prywatne.