"Większosc z nich udziela się na forum"-czyli to nadal tajemnica.
Chciałąbym nawiązać do artykułu o snach.Otóż sporo już lat temu moim udziałem stało się przepiękne przeżycie.Pewnej nocy miałam sen,w którym ujrzałąm postać złożoną z biało-złotego swiatła.Postać ta emanowała tak niesamowitym ciepłem i MIŁOŚCIĄ,że było to dosłownie odczucie fizyczne.Poczułam się otoczona i przeniknięta takim ogromem MIŁOŚĆI,że nie ma słow ,które potrafiłyby choć w przybliżeniu oddać to uczucie.Pławiłam sie w tym oceanie i nie miałam najmniejszej ochoty go opuszczac.
Niestety po penym czasie zapomniałam o tym śnie i powróciłąm do twardego,ziemskiego materializmu.Cóż,głupota ludzka nie zna granic.
Myślę,że oczucie to było podobne do tego,które opisuje R.Moody w swoich książkach o NDE.Przedstawiciele oficjalnej nauki zapewne wyjaśniliby to zjawisko wzmożonym wydzielaniem się neurohormonów.Jednakże w tamtym czasie wiodłam całkiem normalne,monotonne życie,bez nadmiernych wzlotów czy upadków.

