Karanie ciała?

Karanie ciała?

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 09:30

964. Czy Bóg musi zajmować się każdym z naszych uczynków, aby
nas później wynagrodzić lub ukarać czy może większość z tych czy-
nów nie ma dla Niego większego znaczenia?
„Bóg ustanowił prawa dotyczące każdego z waszych czynów: jeśli
je łamiecie, to jesteście winni. Oczywiście, gdy jaki człowiek dopuszcza
się złamania którego z tych praw, to Bóg nie osądza go, mówiąc na
przykład: »Byłeś łakomy, ukarzę cię«. Bóg jednak wyznaczył granice;
konsekwencją przekroczenia prawa są więc często choroby, a nawet
śmierć; to na tym polega kara: jest ona wynikiem naruszenia prawa.
I tak dzieje się w każdym przypadku”.

Choroba i śmierć powiązane są z ciałem, więc dla kogo jest ta kara. Na pewno nie dla Ducha, który jest nieśmiertelny. Karanie ciała jest wielką pomyłką Ducha informującego. Powłoka jest narzędziem, czyli inaczej wyposażeniem. Rdza na narzędziu jego użytkownika nie boli i w odpowiedniej chwili może je wymienić.
Rozumowanie przedstawione w nagłówku byłoby ważne i właściwe, gdyby egzystencja Ducha i ciała miała ten sam okres trwania. Spirytyzm ma zupełnie odmienne zdanie, bo mówi o reinkarnacji, czyli wielokrotności wcieleń. A zatem zrzucanie winy na ciało jest nieporozumieniem.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Karanie ciała?

Postautor: konrad » 04 maja 2010, 11:51

Nie zapominaj, że istnieje też coś takiego jak ciało duchowe, które jest stałą i nierozłączną częścią Ducha. Jest ono połączone z ciałem fizycznym, więc wszelkie interakcje, które zachodzą między jednym i drugim są odczuwane po obu stronach.

Weźmy taki przykład. Jeśli ktoś uderzy Cię pięścią w koszulę, czy to koszulę będzie bolało czy ciało, które pod nią się znajduje?

Z cierpieniem jest podobnie. Z pozoru cierpi fizyczne ciało, ale ból i cierpienie przenosi się na ciało duchowe, więc cierpi na tym sam Duch.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Karanie ciała?

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 12:53

konrad pisze:Weźmy taki przykład. Jeśli ktoś uderzy Cię pięścią w koszulę, czy to koszulę będzie bolało czy ciało, które pod nią się znajduje?

Z cierpieniem jest podobnie. Z pozoru cierpi fizyczne ciało, ale ból i cierpienie przenosi się na ciało duchowe, więc cierpi na tym sam Duch.


Człowiek momentami bywa traktowany jako samodzielna niezależna jednostka a przecież człowiek według spirytyzmu to dusza i ciało, z tym że ciało jest okryciem Ducha i samo nie myśli ale odczuwa, ma doznania natury cielesnej. Cierpienia tego typu nie mają nic z pozorów. Dla Ducha choroba i śmierć fizyczna nie jest karą ale drogą do uwolnienia się od cielesnego balastu. (U Kardec'a osłabienia ciała zwiększa swobody Ducha a chwile przed śmiercią napełniają go nierzadko radością, o czym zresztą już pisałem.) Człowiek przywiązany do materii cierpi fizycznie, co objawia się chorobą i w końcu kończy śmiercią. W takich momentach odznaczają się wyraźnie dwie formy istnienia: fizyczna, która dotyczy samego ciała i duchowa, czyli wrażenia duszy. Ciało żyje swoim rytmem a Dusza jest tylko obecna i właściwie jej byt jest niezależny od procesów zachodzących w organizmie. Pomijam tu ocenę funkcji organów służących do demonstrowania obecności Ducha. Karanie ciała nie ma specjalnego znaczenia dla Ducha, który jest zaledwie biernym obserwatorem doznań odbieranych przez jego powłokę. (Dusza nie jest ogniwem organicznym w procesach, co najwyżej wspiera je.) Człowiek w części fizycznej jest bardziej świadomy istnienia swego ciała a nie Ducha; Duch jest bardziej świadomy istnienia samego siebie ale nie ciała. Następuje jakby rozdwojenie jaźni ale niepodobne do schizofrenii. To jest stan normalny fizyczno - duchowy. Organizm ma swoją pamięć, która nie jest pamięcią Ducha. Wrażenia cielesne są odkładane w sektorze organicznym a nie duszy. Dusza może rejestrować lub wspomagać zapis reakcji organizmu, a przy tym w jakiś sposób reagować psychicznie, ale nie jest to równoznaczne z identycznym czuciem dolegliwości.
Duch zespolił Duszę z ciałem ale faktycznie są to dwa ciała z dwóch światów, dwa zbliżone do siebie i połączone tylko niewidzialną nitką, a reakcje jednego nie odpowiadają reakcjom drugiego.

Granice wyznaczonego prawa tworzą linię umowna, która dla każdego człowieka znajduje się w innym miejscu i jest to poważna wada, gdyż przyczynia się do jej przekraczania. Prawa Boże mają swoje stałe pozycję tylko w oczach Boga a człowiek jako istota niestała dowolnie je interpretuje. Ta dowolność odbierana jest w ten sposób w różnych dziedzinach życia.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Karanie ciała?

Postautor: Melys » 04 maja 2010, 13:08

to takie gadanie dla gadania.
to jak wyznaczanie granc słowu wrażliwosc, empatia...
jednego za boli brak usmiechu ukochanej osoby inny noza w brzuchu nie poczuje.
Kara dla ciała zawsze ma wpływ na ducha. I odwrotnie. ile razy ból serca jest tak wielki ze czuje sie ból fizyczny, ile razy człowiek mimo braku ran nie moze wstac bo ciało go boli.
To czego nie nauczysz sie poprzez miłosc , bedzie musiało na tobie wymóc cierpienie. - to Divaldo
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 14:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Karanie ciała?

Postautor: Voldo » 04 maja 2010, 14:49

vinitor pisze:Choroba i śmierć powiązane są z ciałem, więc dla kogo jest ta kara. Na pewno nie dla Ducha, który jest nieśmiertelny.


Być może dane wcielenie było ważne dla Ducha, ponieważ chciał zrobić coś przełomowego.
Ale możliwość ta została mu odebrana przez śmierć. I to jest karą dla Ducha.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Karanie ciała?

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 16:20

Voldo pisze:Być może dane wcielenie było ważne dla Ducha, ponieważ chciał zrobić coś przełomowego.
Ale możliwość ta została mu odebrana przez śmierć. I to jest karą dla Ducha.


Radzę trzymać się realiów. W ten sposób, o czym także pisałem, uzasadni się każdą niedorzeczność.
Dla bytu nieśmiertelnego jest zupełnie nieistotne, bo jeśli nie teraz to później. Owszem, ma to znaczenie dla życia trwającego jak w przypadku człowieka - rodzi się i swoim czasie umiera. Tylko w takich warunkach kara taka miałaby sens, bo rzeczywiście może mu to przeszkodzić w postanowieniach i dalekosiężnych planach.
Ja jako śmiertelnik wiedząc, że od dnia jutrzejszego będę żył wiecznie, mogę zrezygnować ze wszystkiego, gdyż największym bogactwem (w dużym uproszczeni) jest życie, podczas którego odzyskałbym wszystko, co poświęciłem. ( nie myślę o majątku, pozycji społecznej czy zaszczytach.) Spirytyzm został stworzony dla Ducha wolnego ale nie wcielonego. Mogę być biedny ale życie fizyczne, czy ktoś tak myśli czy nie, ma swój urok. W spirytyzmie człowiek jest zlepkiem komórek i całe to ustrojstwo wzbudza niesmak, brak w nim głębszych uczuć. Wystarczy choć trochę nad tym pomedytować i spróbować postawić się na miejscu człowieka, który traktowany jako powłoka ma mniejszą wartość od zwierzęcia, któremu właściciel okazuje więcej uczuć niż duch ludzkiemu ciału.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Karanie ciała?

Postautor: konrad » 05 maja 2010, 14:18

vinitor pisze:Radzę trzymać się realiów.


A czym dla Ciebie są realia? Dla mnie to, co napisał Voldo odwołuje się do realiów :) A jeśli Ty tych realiów nie uznajesz, to chyba nigdy się nie dogadamy :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Karanie ciała?

Postautor: Nikita » 06 maja 2010, 12:44

Cialo to narzedzie dla ducha. Dla mnie jest to sprawa oczywista, ze jak cierpi cialo to ja tez cierpie bo czuje bol. Emocje , bol ciala to sa realne rzeczy, ktore czujemy. Jestesmy duchem w ciele ale odczuwamy przeciez bol w ciele. Prawo karmy wlasnie tak dziala: nie na zasadzie kary czy nagrody ale jako prawo. Istnieja prawa fizyczne bez ktorych nie byloby mozliwe istnienie tego swiata materialnego oraz prawo moralne pod postacia sumienia. Zaciekawilo mnie co napisal profesor Antoni Kepinski, polski psychiatra. On zajmowal sie systemem wartosci i wysnul taka teorie, ze choroby psychiczne a takze somatyczne powstaja w wyniku poczucia winy.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 4981
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31


Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość