Rozwój Duchów

Rozwój Duchów

Postautor: vinitor » 17 sty 2010, 22:19

Mam przed sobą dwa pytania zaczerpnięte z Księgi II:

121. Dlaczego niektóre Duchy szły drogą dobra, inne zaś drogą zła?
„Czyż nie mają wolnej woli? Bóg nie stworzył Duchów złymi; stworzył
je prostymi i pozbawionymi wiedzy - to jest zdolnymi zarówno
do czynienia zła, jak i dobra; te, które są złe, stały się takimi z własnej
woli.”
122. W jaki sposób Duchy u swego zarania - to jest wtedy, gdy nie
mają świadomości - mogą swobodnie wybrać między dobrem i złem?
Czy posiadają jakąś zasadę, jakąś skłonność kierującą je na taką czy
inną drogę?
„Wolna wola rozwija się, w miarę jak Duch uzyskuje samoświadomość.
Gdyby do dokonania wyboru skłaniała go przyczyna niezależna
od jego woli, to Duch nie byłby już wolny. Przyczyna ta leży nie w samym
Duchu, lecz poza nim . to jest we wpływach, którym ulega lub
nie, dzięki swej wolnej woli. Oto wielka ilustracja upadku człowieka
i jego grzechu pierworodnego: jedni ulegli pokusie - inni się jej przeciwstawili....”

Są one na tyle interesujące, iż sięgają do początków stworzenia Duchów. Dla podkreślenia wagi problemu nie zabrakło zdania o grzechu pierworodnym, o którym wielu dowiedziało się z pierwszej księgi Mojżeszowej. Według biblii ludzkość liczy sobie około 6 tysięcy lat. Spirytyzm temu zaprzecza, ponieważ jest to bardziej prawdopodobne i od strony dzisiejszej nauki. Wiedząc o tym, natrafiamy u Kardeka w odpowiedzi na pytanie 122 wzmianki biblijne, co samo przez się jest trochę dziwne, albowiem w teorii Kardeka historia rozpoczyna się od istot niematerialnych. Nie mamy żadnej wzmianki o początkach wcielenia.
Jedźmy dalej. Początki Duchów nazwiemy ich okresem dzieciństwa. Nawet pod silnym szkłem słynnego detektywa z Londynu, nie doszukałem się związku wolnego wyboru pomiędzy dobrem i złem. Na początku wiedza Duchów była znikoma i - jak pisze – wolna wola rozwijała się stopniowo. Z kontekstu obu pytań wynika, że problem ten dotyczył czasów przed powstaniem człowieka, bowiem Duchy zostały stworzone wcześniej. Jak zatem w środowisku niematerialnym, mogła się rozwijać wiedza, wolna wola i świadomość? Ponoć wiedza pochodzi od duchów ucieleśnionych. W odpowiedzi pytania 122 następuje gwałtowny skok z pominięciem wcześniejszych niedomówień fazy dojrzewania Duchów. Surowy Duch bez znajomości (wykształconej) wolności wyboru nie mógł być wcielony. Podobny przeskok daje się zaobserwować w biblii i dotyczy tempa rozwoju człowieka, powstania ras, postępu technicznego i technologicznego.
Ten styl został przeniesiony na sferę niematerialną, aby uniknąć wyjaśniania nadmiaru zagadek. W teorii Kardeka zauważa się silny wpływ Starego i Nowego Testamentu. Wprawdzie mają charakter ograniczony i wybiórczy ale ze względu na moralne przesłanie z nich wypływające, nie mam nic przeciwko temu. Nie bez znaczenia był też wybór informatorów, którzy byli spowinowaceni mniej lub więcej z katolicyzmem lub panującymi w nim trendami. Doszła jeszcze inkarnacja, jako coś nowego w Europie, ale bardziej znana w wierzeniach Dalekiego Wschodu. Ale nie to jest dzisiejszym tematem....
Jak wytworzyła się świadomość, wiedza, wolna wola Duchów na samym początku? Dla spokoju zakładam, że taki niedorozwinięty Duch od razu się wcielił. Jak wyobrazić sobie człowieka z takim prymitywnym Duchem (uboga wiedza, wolna wola, świadomość, sumienie, intuicja)? Obecnie znacznie łatwiej ukazać rozwój tych atrybutów, czego nie dałoby się zrobić na początku. Ciekawie przedstawia się rozwój dziecka z odległej epoki i obecnej. Coś mi podpowiada, że różnica byłaby niedostrzegalna ( mam na myśli rozwój fizyczny), Dopiero w późniejszych latach zaczynają się wpływy zewnętrzne środowiska, postępu cywilizacji. Jak dociec, kiedy pojawiło się pojęcie kary i nagrody, jeżeli, zachowanie się człowieka, jego postępowanie było stymulowane ogólną prostotą Ducha w znajomości dobra i zła czyli wiedzy? Jak wówczas wyglądała hierarchia Duchów, której właściwości należy przypisać człowiekowi i jego niedoskonałości.? Daje o sobie znać nieznajomość światów. „Księga Duchów” milczy na ten temat a jej obrońcy rzekną, że bez tego da się żyć. Nawiasem mówiąc i bez tego problemy są.
Są tacy, którzy chcą i będą wierzyć i nic ich nie przekona. Nie moje zmartwienie. Mogę się zapytać o początki chorób czy czegokolwiek innego. U Kardeka choroba jest karą , próbą, doświadczeniem. Nigdy nie wiadomo do której grupy następstw ją zaliczyć. Takich sytuacji jest co niemiara. Bardzo bolesnym przypadkiem jest śmierć dziecka i to w różnych fazach jego rozwoju. Tłumaczona ona jest, jak zwykle, na różne sposoby. Są to słabe punkty teorii. Argumentacja jest płynna i dla człowieka oczekującego rzeczowych dokumentów całkowicie niezrozumiała. Uzasadnianie tej tragedii jako próba dla rodziców jest niepewne. Gdyby miała być karą, to z jakiego tytułu? Urodzenie się dziecka kalekiego, niedorozwiniętego umysłowo jest nie do pogodzenia się z faktem, że jest to dzieło Boże. Nie widzimy człowieka lecz bardziej jego zwłoki. Czy może to być powodem do dumy dla genialnego Stwórcy – Boga? A który konstruktor spośród normalnych, prostych ludzi, ze wszech miar niedoskonały, zdobyłby się na pokazywanie swojego bubla, pokraki, zwyczajnego złomu? Czy myślący człowiek pokazałby swoją szmirowatą sztukę?
Kara i nagroda widziana przez Duchy Kardeka ma podtekst sprawiedliwości biblijnej `Oko za oko, ząb za ząb` .Aż trudno uwierzyć, że kochający Bóg z taką pieczołowitością przygląda się poszczególnym ludziom, których we wszechświecie jest więcej niż ziarenek piasku, bawi się w układanie puzzli dla każdego z osobna. Jest to spojrzenie typowo ludzkie, ponieważ wielu z nich chciałoby w ten sposób dorównać mocą i umiejętnościami Bogu.


.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Rozwój Duchów

Postautor: Nikita » 03 maja 2010, 17:35

Nie znam dziel Kardeka. Ale otarlam sie o rozwoj duchowy. Spotkalam sie z teoria, ktora mnie przekonuje, ze Duch wcielil sie w ten swiat materialny poczynajac od form bezwladnych jak mineraly, ewoluowal do form roslinnych , nastepnie ewoluowal do form zwierzecych i ostatecznie osiagnal forme ludzka. Ale ewolucja idzie dalej. Ewolucja swiadomosci. Mozna przeciez rozpoznac, ze istnieja rozne stopnie swiadomosci u ludzi. Inna swiadomosc ma gangster a inna tybetanski buddysta. Oczywiscie nie da sie tutaj pominac najwazniejszej sprawy jak teorii reinkarnacji i karmy czyli prawa przyczyny i skutku. To dlatego ludzie maja tak rozne doswiadczenia i to dlatego zdarza sie, ze dziecko zachoruje lub umrze. To jego karma z poprzedniego zycia. Uzyskujac forme ludzka, czlowiek przechodzi przez liczne zycia wcielenia i doswiadcza dobra i zla. Uczy sie na swoich wlasnych bledach. Czyniac zlo nie ucieknie od odpowiedzialnosci bo karma da znac o sobie. Czasami juz w tym zyciu a czasami w przyszlym. Cierpiac czlowiek zaczyna coraz wiecej rozumiec. Z kazdym doswiadczeniem i z kazdym nowym zyciem czlowiek jest coraz madrzejszy i uzyskuje coraz wieksza swiadomosc. I na tym wlasnie polega ewolucja swiadomosci. Mamy wolna wole ale istnieje takze prawo karmy, czyli " Jak posiejesz tak zbierzesz". ludzie maja rozne stopnie swiadomsci i moze to byc z powodu dokonanych wyborow lub z powodu wieku duszy. Dusza mloda dopiero sie uczy. Stara dusza ma za soba juz wiecej doswadczen, jest madrzejsza. Ale kiedys tez byla mloda i tez popelniala bledy. Dlatego nie nalezy nikogo potepiac ani oceniac. Kazdy z nas ma do przebycia te droge poprzez dobro i zlo poprzez szczescie i cierpienie az do Oswiecenia czyli wyzwolenia sie z Samsary.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Rozwój Duchów

Postautor: cthulhu87 » 03 maja 2010, 17:42

Nikita, jest wiele podobieństw do spirytyzmu w rzeczach, o których mówisz. Choć oczywiście Kardec religii dalekiego wschodu raczej nie znał i nie ma w jego dziełach takich terminów jak karma, samsara itd.
W każdym razie zachęcam do przeczytania tekstu "Spirytyzm w najprostszym ujęciu" - stanowi dobre wprowadzenie w tę tematykę:).

Możesz go ścignąć tutaj:
http://www.portal.spirytyzm.pl/index.ph ... &Itemid=71


Na pewno istotna jest ewolucja w tym jak Duch wznosi się i postępuje w swoim rozwoju...
Wszyscy tu się czegoś uczymy i pytania są zawsze mile widziane.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4280
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Rozwój Duchów

Postautor: Voldo » 03 maja 2010, 17:43

Nikita pisze:Duch wcielil sie w ten swiat materialny poczynajac od form bezwladnych jak mineraly, ewoluowal do form roslinnych , nastepnie ewoluowal do form zwierzecych i ostatecznie osiagnal forme ludzka.


A więc Twój pogląd nie jest taki, jaki jest w spirytyzmie.
Dla spirytystów jest tak... Bóg tworzy nową duszę, która nic nie wie, ani o tym co dobre, ani o tym co złe... Następuje pierwsze wcielenie, ale ludzkie wcielenie, w świecie najprymitywniejszym. Im więcej czyni dobra i im bardziej się udoskonala (przechodząc próby), tym wyżej jest w hierarchii i wciela się na "wyższe" (bardziej rozwinięte) światy. I tak aż do stopnia Ducha Czystego, Ducha Doskonałego, gdzie zaznaje wiecznego szczęścia u boku Boga.


Nikita pisze:karma


W spirytyzmie nie istnieje pojęcie karmy.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rozwój Duchów

Postautor: Nikita » 03 maja 2010, 20:00

Tak Voldo. Ja nie znam sie za bardzo na spirytyzmie. Interesuje sie ta dziedzina bo sama w dziecinstwie mialam rozne doswiadczenia z tamtym swiatem. Mnie poprostu interesuje duchowosc. Ja mysle, ze wsyzstko jest jednoscia choc wydaje sie wieloscia. I uzywamy roznych terminow do tych samych zjawisk. Nie jestem specem w spirytyzmie ale jestem osoba o otwartym umysle i czytam sobie wiele. Teoria o karmie i reinkarnacji przekonuje mnie najbardziej ze wsyztkich innych teorii. Ale czy w nia wierze? Tez miewam watpliwosci. No w kazdym razie wydaje mi sie najbardziej sprawiedliwa i logiczna.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Rozwój Duchów

Postautor: cthulhu87 » 03 maja 2010, 20:03

Nikita, w moim przekonaniu w spirytyzmie raczej znajdziesz potwierdzenie swoich dotychczasowych poglądów, niż ich zaprzeczenie.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4280
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Rozwój Duchów

Postautor: methyl » 03 maja 2010, 21:03

Voldo pisze:A więc Twój pogląd nie jest taki, jaki jest w spirytyzmie.
Dla spirytystów jest tak... Bóg tworzy nową duszę, która nic nie wie, ani o tym co dobre, ani o tym co złe... Następuje pierwsze wcielenie, ale ludzkie wcielenie,

Voldo, czy mógłbym prosić o cytat gdzie jest to napisane czarno na białym w KD? :)
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 348
Rejestracja: 02 mar 2010, 21:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Rozwój Duchów

Postautor: vinitor » 03 maja 2010, 21:18

Voldo pisze:Dla spirytystów jest tak... Bóg tworzy nową duszę, która nic nie wie, ani o tym co dobre, ani o tym co złe... Następuje pierwsze wcielenie, ale ludzkie wcielenie, w świecie najprymitywniejszym.


A co z sumieniem i osobowością? Skąd i kiedy zostaje w to wyposażony?
Jeżeli nie wie co dobre a co złe, to nie zna także praw Bożych. Czy to możliwe? Jak zatem je poznaje lub od kogo się o nich dowiaduje? Przecież nie zdobywa tej wiedzy na drodze ewolucji.
Przedstawione sugestie to zarysy teorii. Podstawowe szczegóły powinny pochodzić od samych Duchów, które uważane są za autorytety i perły prawdomówności.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Rozwój Duchów

Postautor: Voldo » 03 maja 2010, 22:01

methyl pisze:Voldo, czy mógłbym prosić o cytat gdzie jest to napisane czarno na białym w KD? :)


Przypis pod pytaniem 535.: "bezwładną materię - składającą się na królestwo minerałów, charakteryzuje tylko siła mechaniczna; rośliny - również stworzenia z bezwładnej materii, są jednak obdarzone witalnością; zwierzęta - złożone z bezwładnej materii, obdarzone witalnością, posiadają ponadto ograniczoną instynktowną inteligencję oraz mają świadomość swego istnienia i indywidualności; człowiek natomiast - posiadając to wszystko, co mają rośliny i zwierzęta, dominuje nad nimi dzięki wyjątkowej, nieograniczonej inteligencji, która daje mu świadomość jego przyszłości, pozwala postrzegać sprawy pozamaterialne i poznawać Boga."
586. Czy rośliny mają świadomość swego istnienia?
"Nie, rośliny nie myślą, posiadają tylko życie organiczne".
597.
- Czy zasadą tą jest dusza podobna do ludzkiej?
"Jeśli chcecie, to także jest dusza (...). Pomiędzy duszą zwierzęcia i człowieka jest tak wielki dystans, jak pomiędzy człowiekiem a Bogiem".
598. Czy dusza zwierzęcia zachodzwuje po śmierci swa indywidualność i świadomość?
"Swą indywidualność - tak, lecz nie świadomość własnego ja. Źycie umysłowe pozostaje w stanie uśpienia".
600. Czy dusza zwierzęcia, żyjąca nadal po śmierci ciała, podobnie jak dusza ludzka przechodzi w stan błąkania się?
"(...) - jednak nie jest to błąkający się Duch. (...) Dusza zwierzęcia jest po śmierci natychmiast wykorzystywana; nie ma ona czasu na nawiązywanie kontaktów z innymi stworzeniami".
601.
"(...) zwierzęta są inteligentnymi poddanymi człowieka".
603. Czy w światach wyższych zwierzęta znają Boga?
"Nie, dla nich bogiem jest człowiek (...)"

Podsumowując... Po pierwsze - kamienie i rośliny nie mają jakiejkolwiek duszy, więc dlaczego miałaby się tam znajdować dusza "przyszłego" człowieka?
Co do zwierząt - wychodzi na to, że najpierw naszym bogiem byłby drugi człowiek, a potem wchodziłby dopiero Bóg.

Poza tym - skoro postęp polega na byciu miłosiernym, dobrym itd.
To na czym polegałby postęp będąc kamieniem? Na leżeniu? Poleżymy sobie jakiś czas i jesteśmy roślinką? Trochę czasu minie i jesteśmy zwierzątkiem, a naszym bogiem jest człowiek? A potem dopiero wchodzi faza ludzka gdzie naszym Bogiem jest Bóg?
Ja w tym logicznego wyjaśnienia nie widzę.
Ale chętnie poczytam co Wy macie do powiedzenia, jeśli będzie to miało w sobie więcej logiki - zmienię swój pogląd.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rozwój Duchów

Postautor: Voldo » 03 maja 2010, 22:04

Nikita pisze:I uzywamy roznych terminow do tych samych zjawisk.


No właśnie, to jest ten kłopot, że mówimy o tym samym w różnych (drugiej osobie czasem nie znanych) słowach.

Nikita pisze:Nie jestem specem w spirytyzmie ale jestem osoba o otwartym umysle i czytam sobie wiele.


Nikt nie jest specem w żadnej dziedzinie póki jej nie pozna :)



vinitor pisze:Jeżeli nie wie co dobre a co złe, to nie zna także praw Bożych. Czy to możliwe? Jak zatem je poznaje lub od kogo się o nich dowiaduje? Przecież nie zdobywa tej wiedzy na drodze ewolucji.


Nie jestem pewien, ale chyba jest tak, że nowy Duch dowiaduje się pewnych rzeczy przed swoim pierwszym wcieleniem.

vinitor pisze:Przedstawione sugestie to zarysy teorii.


Owszem, zgadzam się z Tobą, że jest to tylko zarys teorii.
Pisałem na szybko, jak trzeba, to mogę się bardziej rozpisać.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Następna

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość