Strona 1 z 1

Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 19:05
autor: vinitor
166. W jaki sposób dusza, która nie osiągnęła doskonałości
cielesnym, może dopełniać swego oczyszczenia?
”Poddając się próbie nowego istnienia.”
- W jaki sposób dusza wypełnia to nowe istnienie? Czy ewoluując
jako Duch?
Dusza oczyszczając się, niewątpliwie doznaje jakiego. Przekształcenia
lecz w tym celu potrzebuje próby życia cielesnego.”

Powracam do sensu wcielenia, które ma doprowadzić do oczyszczenia duszy.
Pytanie brzmi: Dlaczego do tzw. oczyszczenia potrzebne jest życie cielesne? Przecież dla Ducha ciało jest mordęgą. Mało tego, nie może wykorzystać wszystkich swych walorów. Czy idzie tu o torturowanie Ducha, żeby się przekonał, iż nie ma innej alternatywy i musi doświadczać nowych wrażeń? Czy ze względu na Duchy został stworzony świat materialny?

Re: Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 19:41
autor: sigma
Ośmielę się zaproponować Ci lekturę mojej odpowiedzi na Twój inny post. Podaję namiary:

Strona główna » Księga Duchów » Księga II » Rozdział III - Powrót z życia cielesnego do życia spirytystycznego

Post z dnia: 16 Sty 2010, 20:33

Pozdrawiam

Re: Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 19:48
autor: cthulhu87
vinitor pisze:Przecież dla Ducha ciało jest mordęgą.

Dla niektórych uczniów szkoła jest mordęgą, co nie oznacza że faktycznie nią jest. Pewnie, że wygodniej jest pospać sobie do południa, niż wstawać wcześnie rano i przez kilka lat chodzić do szkoły, uważać na lekcjach, odrabiać prace domowe, przyjmować kary i nagrody za swoje postępowanie, ale przecież powszechny obowiązek szkolny nie został stworzony, by torturować obywateli. W szkole uczeń nie może również robić tego wszystkiego, co w domu i na podwórku; nie może wykorzystywać swoich walorów. A niby mógłby usiąść w domu z książką i sam się uczyć... Bez tej paskudnej szkoły, prawda? Czy nie ma innej alternatywy? Można w ogóle nie tworzyć szkół, ale ludzie nie rodzą się od razu dorośli. Oczywiście, jak się ktoś uprze można negować sens rodzenia się, dorastania i uczenia... Ja nie potrafię zgłębić tej tajemnicy Boga, która tkwiła w jego zamyśle przy tworzeniu świata materialnego. Pewne rzeczy są poza granicami naszego poznania.

Re: Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 19:58
autor: sigma
Czym innym jest szkoła w zamyśle a czym innym w rzeczywistości.

Re: Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 20:04
autor: sigma
W ogóle to vinitor pisał o ciele jako mordędze. Myśli, emocje... wszak one gromadzą się w ciele właśnie. A szkoła to taki czas kiedy człowiek jeszcze jest zależny od innych, coraz mniej wprawdzie, coraz więcej od siebie, ale co nazbiera... to jego. Jego zadanie na przyszłość. I to jest też związane z ciałem. Jakie je człowiek ma, jakie miał w szkole. Co z tego wynika...

Podtrzymuję moją radę odnośnie lektur :). Naprawdę warto :).

Piotrek

Re: Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 20:15
autor: cthulhu87
Oczywiście, że chodzi o ciało, mówimy przecież o stanie wcielenia w ciało i sensie tegoż:) Przecież moglibyśmy nie wcielać się w to paskudne ciało. Cóż, to chyba Bóg kiedyś postanowił, że pośle nas do "szkoły życia", skoro dorosły uznał że tak wypada, ja jako dziecko zmuszony jestem to akceptować. Bo cóż mam zrobić? Strzelić gola do swojej bramki, bo mam same jedynki w dzienniku?

Re: Oczyszczenie.

Post: 16 sty 2010, 20:38
autor: sigma
Ciało nie jest paskudne :).

:lol:

Jest, jakie jest. Po prostu.