Strona 1 z 2

grill za dwa złote

Post: 08 sie 2013, 21:28
autor: cthulhu87
Obrazek

Re: grill za dwa złote

Post: 08 sie 2013, 22:03
autor: atalia
I słusznie! W dobie kryzysu to bardzo rozsądna cena!

Re: grill za dwa złote

Post: 08 sie 2013, 22:58
autor: kalatala
Wiecie co, kiedyś wyszłam ze sklepu ze sklepowym koszykiem na zakupy i pomaszerowałam do domu. Zorientowałam się, że go trzymam, już prawie pod domem. Nie oddałam :-P

Re: grill za dwa złote

Post: 09 sie 2013, 08:44
autor: cthulhu87
kalatala pisze:Wiecie co, kiedyś wyszłam ze sklepu ze sklepowym koszykiem na zakupy i pomaszerowałam do domu. Zorientowałam się, że go trzymam, już prawie pod domem. Nie oddałam :-P


do piekła pójdziesz 8-)

Re: grill za dwa złote

Post: 09 sie 2013, 10:50
autor: atalia
Mnie sie tez to kiedyś zdarzyło, ale oddałam koszyk.
To co, mogę liczyć na pójście do nieba? 8-)

Re: grill za dwa złote

Post: 09 sie 2013, 11:00
autor: Luperci Faviani
cthulhu87 pisze:
kalatala pisze:Wiecie co, kiedyś wyszłam ze sklepu ze sklepowym koszykiem na zakupy i pomaszerowałam do domu. Zorientowałam się, że go trzymam, już prawie pod domem. Nie oddałam :-P


do piekła pójdziesz 8-)

...i ten wózek będzie Twoim grillem... :twisted:

Re: grill za dwa złote

Post: 09 sie 2013, 12:01
autor: cthulhu87
atalia pisze:Mnie sie tez to kiedyś zdarzyło, ale oddałam koszyk.
To co, mogę liczyć na pójście do nieba? 8-)


Musiałabyś najpierw uznać, że zbawienie przyszło przez krzyż, ciasna jest bowiem brama do królestwa niebieskiego ;)

Re: grill za dwa złote

Post: 09 sie 2013, 18:49
autor: atalia
Madrego to i przyjemnie posłuchać... :P

Re: grill za dwa złote

Post: 27 wrz 2013, 10:09
autor: Signus
Mój brat kiedyś postanowił zawieść zakupy koszykiem do domu. Miał 600 metrów i kiedy był już miedzy blokami pod klatką musiał wjechać na chodnik.Wybrał sposób jak mu się wydawało najlepszy z możliwych bo postanowił zrobić to spektakularnie rozpędzając się i podbijając przednie kółka o chodnik-chciał zaaszpanować przed siedzącymi na ławce obok znajomymi. Pech chciał,że kółka zamiast się odbić zatrzyały się a on fiknął przez kolszyk na chodnik a koszyk zaraz za nim na niego. wszystko co było szklane potłukło się. Chłopacy aż pospadali z ławki na trawe i nieszło i uspokoić. Do dziś zastanawiam się jak to możliwe i pewny jestem,że jakby Newton to widział to by wymyślił jakieś nowe prawo grawitacji:)

Re: grill za dwa złote

Post: 27 wrz 2013, 13:54
autor: kalatala
Podejrzewam, że kółka nie miały jak się odbić, bo to jest tylko kawałek twardego plastiku. Napotkawszy barierę zwyczajnie zatrzymały się, a ponieważ dalszy ruch (zgodnie z prawami fizyki) mógł być kontynuowany w postaci przekręcenia się koszyka na tychże kółkach, to tak się właśnie stało, a Twój brat był w tym momencie tylko częścią bezwładnej kupy. Moim zdaniem wszystko zgodnie z prawami Boskimi. Chciał się wywyższyć - został poniżony.