Strona 1 z 1

Microsoft

Post: 27 paź 2012, 20:40
autor: Belial71
Billy Gates poszedł kiedyś do Agencji Towarzyskiej wynajął dziewczynę , ta go rozebrała, popatrzyła i mówi:
- Teraz wiem czemu twoja firma nazywa się Microsoft.

Re: Microsoft

Post: 25 lis 2012, 23:13
autor: MateuszS
:D

Re: Microsoft

Post: 26 lis 2012, 18:54
autor: atalia
To znaczy , że jak, że i "micro" i "soft"?
:oops:

Re: Microsoft

Post: 26 lis 2012, 19:46
autor: sigma
To raczej znaczy, że ktoś tu nienawidzi siebie i innych ludzi. W internecie nietrudno takich znaleźć. W rzeczywistości taki człowiek narobiłby w pory ze strachu a w internecie się nie boi.

Re: Microsoft

Post: 26 lis 2012, 21:38
autor: atalia
:?:

Re: Microsoft

Post: 28 lis 2012, 15:34
autor: TomekPopek21
Niezły suchar Ci wyszedł chyba sam go wymyśliłeś.

Mój kawał:
Jak żegna się informatyk?
- W imię Ojca i syna i ducha świętego. Enter.

- Tata jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie.
- Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
- Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Więc nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".


środki czystości warszawa

Re: Microsoft

Post: 02 maja 2013, 17:07
autor: LidiaBorys87
Baca łapie okazję na drodze.
Wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa.
Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:
- A co to panocku, za znacek z psodu?
- To? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafie.
- Aha.
Po kilku kilometrach patrzą, a tu po drodze jedzie jakiś facet na rowerze.
Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego człowieka w ten celownik.
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty.
Chwilę potem baca się odzywa:
- iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie otworzył drzwi to byśmy go nie trafili.

Re: Microsoft

Post: 16 paź 2013, 12:07
autor: TomekPopek21
Kilkanaście lat przed Wojną w Zatoce, amerykańska dziennikarka napisała reportaż o pozycji kobiet w Kuwejcie.
Zauważyła, że o niskim statusie kobiet świadczy, między innymi to, że zawsze idą trzy metry za swoim mężem.
Po wojnie wróciła do Kuwejtu i ku swemu zaskoczeniu, zauważyła zmianę.
Teraz kobiety zawsze chodziły przed swoimi mężami.
Zaciekawiona zagadnęła jedna parę:
- To wspaniale! Prawdziwa rewolucja! Czy to Ameryka wpłynęła na zmianę pozycji kobiet?
- Tak, z całą pewnością - odpowiedział mężczyzna.
- Och, z przyjemnością napiszę o tym artykuł. Czy mógłby mi pan wyjaśnić, co konkretnie spowodowało te zmianę?
- Miny.


Idzie dwóch Arabów pustynią i dochodząc do Egiptu weszli do baru.
- Jest piwo albo wódka?
- Nie! Mamy tylko paliwo rakietowe.
- No to poprosimy.
Strzelili sobie pierwszy kubek, potem drugi i trzeci.
Po powrocie do domu jeden dzwoni z telefonu komórkowego do drugiego.
- Te stary, srałeś już?
- Nie, jeszcze nie!
- To jak będziesz srał, to trzymaj się kibla, bo ja dzwonię z marsa.