Strona 1 z 3

Watpliwosci

Post: 14 lut 2011, 10:29
autor: Nikita
Od kilku dni mam depresje....wszystko mnie irytuje naokolo...jestem strasznie zmeczona zyciem i uzeraniem sie....ciaglymi problemami i chorobami...

I mysle o smierci...nie chce mi sie zyc...

Oczywiscie nie mysle o samobojstwie bo nie moge zostawic dziecka bez opieki i wiem, ze sa konsekwencje...

Ale wpadlam w taki straszny dol, ze juz sama nie wiem jak dalej zyc...

Wszy<stko robie co truzeba ale brak jest radosci zycia....

I czuje sie taka wyssana z energii....

Re: Watpliwosci

Post: 14 lut 2011, 10:32
autor: Ewa Fortuna
Moze zaburzenia hormonalne? Hormony są częstą przyczyna depresji.

Re: Watpliwosci

Post: 14 lut 2011, 10:36
autor: atalia
Mnie z kolei strasznie dołuje kolejny już miesiąc zimy i "brak perspektyw "na wiosnę.Trudno sie zyje bez słońca ,kwiatów,zieleni i z hulającym mroźnym wiatrem od morza. A przecież wiosna kiedyś nadejdzie,jak co roku,trzeba tylko trochę poczekać...
Może o to chodzi?

Re: Watpliwosci

Post: 14 lut 2011, 14:15
autor: Nikita
Pogoda na pewno tez ma swoje ale u mnie jest jeszcze pewien problem zdrowotny, ktory mi sie juz wlecze od ponad roku....i to jest glownym powodem depresji...stracilam nadzieje i nie widze drogi wyjscia...

Re: Watpliwosci

Post: 14 lut 2011, 14:26
autor: Wergiliusz
Mogę doradzić ci coś co kiedyś wyciągnęło mnie z podobnego stanu i zawsze mi pomaga. Chodzi o modlitwę, szczerą, pełną emocji i wiary. Nie krępuj się, otwórz się przed Bogiem, powiedz mu co cię trapi, podziel się z nim swoimi troskami. Módl się codziennie, zawsze kiedy czujesz taką potrzebę, Bóg jest jak dobry ojciec który zawsze cię wysłucha. Jeżeli będziesz w to wierzyła rozwiązanie pojawi się samo. Pamiętaj że otrzymasz wszystko o co poprosisz jeżeli będziesz w to wierzyć.

Re: Watpliwosci

Post: 15 lut 2011, 09:50
autor: Luperci Faviani
Mnie też modlitwa zawsze pomaga.

Re: Watpliwosci

Post: 15 lut 2011, 10:32
autor: Robert
zalecam to co Wergiliusz, bo pomaga:)

Re: Watpliwosci

Post: 15 lut 2011, 11:12
autor: Nikita
Wierze w moc modlitwy ale ja ostatnio obrazilam sie na Boga za to, ze mnie meczy takimi cierpieniami i nie chce mi sie do niego modlic...i za to , ze stworzyl taki padol,, na ktorym wiecej zla niz dobra...

Zaraz ktos powie, ze to ludzie stworzyli sobie takie pieklo ale przeciez nature ludzka stworzyl Bog wiec to on jest za to odpowiedzialny...co czlowiek wyprawia...

Re: Watpliwosci

Post: 15 lut 2011, 11:22
autor: atalia
Powinnam do konca życia być obrażona na Boga za to "co mi zrobił".

Re: Watpliwosci

Post: 15 lut 2011, 14:29
autor: Voldo
Bóg stworzył naturę ludzką... Owszem, ponieważ stworzył nas.
Według mnie - i podkreślam te dwa słowa - to nie Bóg jest za to wszystko odpowiedzialny i nie do niego powinniśmy mieć pretensje. Spirytyzm pokazał nam, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za to, co nam się dzieje. Bóg dał nam wybór - bądź dobry i nie miej kłopotów albo bądź nie do końca dobry i miej kłopoty...
Trzeba to przetrwać z myślą, że jak się to skończy, to nigdy więcej się to nie powtórzy. A jak będziemy ciągle winić Boga za to za co sami jesteśmy odpowiedzialni, to nadal będzie to nas męczyło.
Nawet w kolejnych wcieleniach, póki tego nie przetrwamy.
Wydaje mi się, że spirytyzm bardzo ładnie i klarownie pokazał nam, że to my sami ustalamy co chcemy przejść w danym wcieleniu.
Więc podsumowując - pretensje miejmy do siebie, nie do Boga.
I z cierpienia starajmy się wynieść naukę (tak, wiem, nie jest to łatwe, ale próbować trzeba).
I jeszcze raz podkreślam - jest to moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać i nie mam zamiaru "wjeżdżać" na kogoś pisząc to, co napisałem.