Strona 1 z 2

Prosze o pomoc :(

Post: 15 mar 2017, 23:31
autor: Magda28
Witam
Czy ktos z was mógłby mi pomóc powiedzieć cos o osobie ktora straciłam. Jest mi bardzo ciezko i nie daje sobie rady. Bardzo prosze, nawet najmniejsza informacja mnie uszczesliwi.

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 16 mar 2017, 18:03
autor: Estia72
Witaj Magda28, byla tu Natasza ktora pomagala takim osoba jak Ty ale niestety ostatnio nie wchodzi na forum lub sie nie udziela :roll: , napisz do niej na priv albo do Soldado. Pozdrawiam cieplutko :)

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 16 mar 2017, 22:05
autor: Xsenia
Witaj Magda.
Proszę przyjmij najszczersze kondolencje.
Odejście bliskich osób zawsze jest zaskoczeniem i zawsze boli. To mija. I poczekaj. Nie szukaj na siłę kontaktu. Ta osoba się do ciebie sama odezwie. Najczęściej nasi zmarli przychodzą do nas w snach. Tylko uzbrój się w cierpliwość, bo czasem może to trochę potrwać.
Trzymaj się cieplutko.

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 16 mar 2017, 22:07
autor: Magda28
Estia72 pisze:Witaj Magda28, byla tu Natasza ktora pomagala takim osoba jak Ty ale niestety ostatnio nie wchodzi na forum lub sie nie udziela :roll: , napisz do niej na priv albo do Soldado. Pozdrawiam cieplutko :)

Dziekuje .

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 16 mar 2017, 22:16
autor: Magda28
Xsenia pisze:Witaj Magda.
Proszę przyjmij najszczersze kondolencje.
Odejście bliskich osób zawsze jest zaskoczeniem i zawsze boli. To mija. I poczekaj. Nie szukaj na siłę kontaktu. Ta osoba się do ciebie sama odezwie. Najczęściej nasi zmarli przychodzą do nas w snach. Tylko uzbrój się w cierpliwość, bo czasem może to trochę potrwać.
Trzymaj się cieplutko.

Dziekuje , w snach przychadza zmarli sama tego doswiadczylam. Jednak stalo sie to tak nagle ze nie bylo kiedy sie pożegnać ani powiedziec tych ostatnich słów. Minelo troche czasu lecz nie przechodzi ta pustka. Bardzo mi brakuje tej osoby byla dla mnie duzą czescia mojego zycia. Chciała bym poprostu wiedziec jak tam jest i czy jest dobrze. Ile ja sie wyplakalam, wymodlilam ale to dalej siedzi we mnie. W kazdym bądz razie bardzo dziekuje .

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 19 mar 2017, 00:31
autor: Magda28
Moze znajdzie sie ktos co mógłby mi choć w najmniejszym stopniu pomóc.

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 19 mar 2017, 02:32
autor: Kris
Wygląda na to że to dobra dusza, była zawieszona czy zatrzymana w połowie drogi do miejsca które zwykliśmy nazywać niebem.
Otuliłem ją miłością i udało się ją rozświetlić i zaprowadzić tam.
Czy były jakieś problemy związane z sercem i gardłem?

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 20 mar 2017, 11:02
autor: Xsenia
Magda28 pisze: Jednak stalo sie to tak nagle ze nie bylo kiedy sie pożegnać ani powiedziec tych ostatnich słów.

To powiedź je teraz. Głośno. Powiedź co czujesz tak jakby ta druga osoba siedziała obok ciebie. Zamknięcie oczu może pomóc. Powiedź głośno to wszystko co chciałabyś by ta osoba usłyszała. Zobaczysz poczujesz się lepiej.

Magda28 pisze:Bardzo mi brakuje tej osoby byla dla mnie duzą czescia mojego zycia.

Spróbuj przypominać sobie dobre momenty waszego wspólnego życia. Śmiech, radości. Tak byś zapamiętała tą osobę w dobrych sytuacjach. Jeszcze się kiedyś spotkacie. To nie jest koniec, tylko chwilowa rozłąka Magda.

Magda28 pisze:Chciała bym poprostu wiedziec jak tam jest i czy jest dobrze.

:) Kiedyś się sama przekonasz jak tam jest. Cierpliwości. :)

Magda28 pisze:Ile ja sie wyplakalam, wymodlilam ale to dalej siedzi we mnie.

Czasem żałoba potrafi długo trwać, ale nie pozwól by cię zdominowała. Ta bliska osoba na pewno by tego nie chciała. I choć dobrze, że się modlisz, to jednak może spróbuj porozmawiać z tą osobą? Tak jakby była koło ciebie. Możesz głośno a możesz tylko w myślach. Ona i tak to usłyszy. Mów jej o wszystkim, co cię spotkało w dzień, co czujesz, gdzie cię coś boli. Dyskutuj z nią. I czasami posłuchaj co i ona ma ci do powiedzenia.

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 23 mar 2017, 20:47
autor: annahdz
Nikt tak Tobie nie umożliwi kontaktu jak Ty sama sobie z najbliższa osoba która odeszła. Myśl, rozmawiaj, otaczaj miłością. Obserwuj otoczenie jest niesamowicie wiele znaków. Bedziesz sama czuła. Mi bardzo pomagała modlitwa, medytacja aż nauczyłam sie spokojnie "rozmawiać" z bratem. Pomimo iż czuje ze jego sytuacja wciąż nie jest prosta to uczę sie wewnętrznego spokoju... sny są pięknym pomostem i narzędziem który pozwala być bliżej tych którzy opuścili te rzeczywistość.

Re: Prosze o pomoc :(

Post: 14 maja 2017, 08:43
autor: sutyrips
Problem w tym, że sny często są dziwaczne i laikowi (którym ja jestem) nieraz nie sposób ich zinterpretować.