Strona 1 z 4

Puenta spirytyzmu ???!

Post: 05 wrz 2016, 09:44
autor: czarnyMag
Ostatnimi czasy jednak obserwuję że jedynymi użytkownikami tego forum są ludzie poszukujący informacji o swoich zmarłych :twisted: A więc "czy mój, moja członek rodziny zażywa wiecznej szczęśliwości?" :lol: :lol: :lol:
Oczywiście - zwłaszcza że wierzył sam w siebie - już teraz jeździ w lektyce na baranach istot świetlistych i raczy się miodkiem z rogu Thora w Walhalli :lol:
Czyli "umierające" forum raczy takie duszyczki pokrzepieniem :) To super :D Nie ma jak "pokrzepienie" w wersji katolickiej masonerii :twisted:
A czy to przypadkiem jednak nie znaczy, że takie forum jest słabe ?! :twisted: No bo ile tu "spirytystów z "plakietką" spirytysta się wypowiada?
Oczywiście oni też mają swoje osobiste życie i swoje osobiste problemy natury prywatnej - mają do tego prawo bo w końcu robią na ILUMINATÓW (władców naszego świata :lol:
Więc czy w końcu "my" też nie powinniśmy iść drogą naszych "przewodników" ? Bo w końcu od naszego wyrobku skierowanego na naszych Panów przypadkiem nie zależy nasze szczęście? :lol:
Oczywiście Możemy czekać na naszych oswobodzicieli - Plejadan :lol: iczekać do "usran...... śmierci :lol: :lol: :lol:

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 05 wrz 2016, 10:26
autor: cthulhu87
Magu - mniej "śmichów-chichów", chaosu w wypowiedziach, więcej otwartości, a bardzo chętnie będę dyskutował ;)

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 05 wrz 2016, 11:33
autor: czarnyMag
cthulhu87 pisze:Magu - mniej "śmichów-chichów", chaosu w wypowiedziach, więcej otwartości, a bardzo chętnie będę dyskutował ;)


Proszę bardzo - piszę to na poważnie:
Ostatnimi czasy jednak obserwuję że jedynymi użytkownikami tego forum są ludzie poszukujący informacji o swoich zmarłych. A więc "czy mój, moja członek rodziny zażywa wiecznej szczęśliwości?"
Oczywiście - zwłaszcza że wierzył sam w siebie - już teraz jeździ w lektyce na baranach istot świetlistych i raczy się miodkiem z rogu Thora w Walhalli.
Czyli "umierające" forum raczy takie duszyczki pokrzepieniem :) To super :D Nie ma jak "pokrzepienie" w wersji katolickiej masonerii.
A czy to przypadkiem jednak nie znaczy, że takie forum jest słabe ?! No bo ile tu "spirytystów z "plakietką" spirytysta się wypowiada?
Oczywiście oni też mają swoje osobiste życie i swoje osobiste problemy natury prywatnej - mają do tego prawo bo w końcu robią na ILUMINATÓW (władców naszego świata) !

Czy spirytyści wymierają?! Bo jak nie to przeciwstaw mi swoje wierzenia i "pogruchotaj mi kości" jednak - bo chcę zostać przekonany!
Więc czy w końcu "my" też nie powinniśmy iść drogą naszych "przewodników" ? Bo w końcu od naszego wyrobku skierowanego na naszych Panów przypadkiem nie zależy nasze szczęście?!
Oczywiście Możemy czekać na naszych oswobodzicieli - Plejadan i czekać do "usran...... śmierci

a ta nasza "szczęśliwość" zależy jednak od tego masona francuskiego który "nas" sprzedał? :twisted:

Otóż nie! Nie od Kardeka! i nie od tych którzy go powielali a zostali uznani bez dowodu za jego następców !!!

...a teraz poproszę dowody na moją OMYLNOŚĆ! :twisted:

"żyj i daj żyć innym"

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 05 wrz 2016, 11:55
autor: Pawełek
czarnyMag pisze:Czy spirytyści wymierają?! Bo jak nie to przeciwstaw mi swoje wierzenia i "pogruchotaj mi kości"
[...]
"żyj i daj żyć innym"

;)

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 05 wrz 2016, 12:05
autor: czarnyMag
Pawełek pisze:
czarnyMag pisze:Czy spirytyści wymierają?! Bo jak nie to przeciwstaw mi swoje wierzenia i "pogruchotaj mi kości"
[...]
"żyj i daj żyć innym"

;)


"Pawełek" - rozmiękczyłeś mnie swoją ripostą w sprawie Jezusa - i rozmiękczyłeś (burzę mózgów nie jednego wcielonego) - tak naprawdę - położyłeś mnie na łopatki - bo nie jestem wstanie Ci dać riposty (nad czym boleję)!

Ale ja naprawdę chcę zostać przekonany w oparciu o jakieś dowody! a dowodów brak!

To napisz "Pawełek" przynajmniej co Ciebie przekonuje w temacie SPIRYTYZM?!

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 05 wrz 2016, 15:47
autor: Pawełek
czarnyMag pisze:"Pawełek" - rozmiękczyłeś mnie swoją ripostą w sprawie Jezusa - i rozmiękczyłeś (burzę mózgów nie jednego wcielonego) - tak naprawdę - położyłeś mnie na łopatki - bo nie jestem wstanie Ci dać riposty (nad czym boleję)!

Starałem się :)

czarnyMag pisze:Ale ja naprawdę chcę zostać przekonany w oparciu o jakieś dowody! a dowodów brak!

Drogi Magu, a jakich dowodów oczekujesz? Empirycznych, filozoficznych? Przecież skoro chcesz być na siłę przekonany, to tak naprawdę nic to nie da. Spirytyzm nie jest taki, że podam Ci jakieś "prawdy" i tyle. Spirytyzm trzeba zrozumieć, trzeba go lubić, poznawać go, a przede wszystkim być cierpliwym, bo nie da się od razu wszystkiego wiedzieć :)

Poza tym - skoro mnie zajęło naprawdę długo by przekonać się do spirytyzmu, miałem swoje wzloty i upadki, to jak, mój drogi, mam Cię przekonać do spirytyzmu w jednym poście?

Przypuszczam, że spirytyzm nie jest dla Ciebie, a jeśli naprawdę chciałbyś go poznać to: czytaj, rozmyślaj, bądź dobrym człowiekiem. Nic nie jest lepsze w przekonaniu do czegoś niż własne doświadczenie.

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 06 wrz 2016, 10:01
autor: czarnyMag
Pawełek pisze:
czarnyMag pisze:"Pawełek" - rozmiękczyłeś mnie swoją ripostą w sprawie Jezusa - i rozmiękczyłeś (burzę mózgów nie jednego wcielonego) - tak naprawdę - położyłeś mnie na łopatki - bo nie jestem wstanie Ci dać riposty (nad czym boleję)!

Starałem się :)

czarnyMag pisze:Ale ja naprawdę chcę zostać przekonany w oparciu o jakieś dowody! a dowodów brak!

Drogi Magu, a jakich dowodów oczekujesz? Empirycznych, filozoficznych? Przecież skoro chcesz być na siłę przekonany, to tak naprawdę nic to nie da. Spirytyzm nie jest taki, że podam Ci jakieś "prawdy" i tyle. Spirytyzm trzeba zrozumieć, trzeba go lubić, poznawać go, a przede wszystkim być cierpliwym, bo nie da się od razu wszystkiego wiedzieć :)

Poza tym - skoro mnie zajęło naprawdę długo by przekonać się do spirytyzmu, miałem swoje wzloty i upadki, to jak, mój drogi, mam Cię przekonać do spirytyzmu w jednym poście?

Przypuszczam, że spirytyzm nie jest dla Ciebie, a jeśli naprawdę chciałbyś go poznać to: czytaj, rozmyślaj, bądź dobrym człowiekiem. Nic nie jest lepsze w przekonaniu do czegoś niż własne doświadczenie.


Jeśli "spirytyzm" jest prawdą to tylko on jest (a wszystko poza to mrzonka) - więc wtedy spirytyzm jest prawdą! Czyli jest dla wszystkich - nie? :) Więc pisząc to: "Przypuszczam, że spirytyzm nie jest dla Ciebie" - źle mi życzysz - bo poza jedyną prawdą - zbłądzę i będę musiał odrobić lekcję życia raz jeszcze (przynajmniej tą lekcję)!
Więc oczywiście choć jesteś Duchem światła i pokoju - powinieneś jednak być agresywny w wyrażaniu swej jedynej prawdy - nie? Oczywiście możemy się nie zgadzać co do "prawdy" przekazów i co do wszystkiego ale PRAWDA może być tylko jedna!
Mogę odrzucić PRAWDĘ, ale nie mogę jej zmienić!

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 06 wrz 2016, 10:17
autor: odnowa
czarnyMagu,
najgorszą rzeczą na świecie byłoby zmusić kogoś do wiary, zmusić do uznania czyichś wierzeń za prawdę. Ile jest prawdy w spirytyzmie? Tego nie wiem. Osobiście nie zamykam się na spirytyzm, ale czytam, porównuję, doświadczam wiedzy z różnych źródeł. Z tego co się orientuję to jesteś w stanie podróżować astralnie - a zatem masz wiedzę z pierwszej ręki. Ja tego nie potrafię i jestem niejako na straconej pozycji.

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 06 wrz 2016, 11:25
autor: czarnyMag
odnowa pisze:czarnyMagu,
najgorszą rzeczą na świecie byłoby zmusić kogoś do wiary, zmusić do uznania czyichś wierzeń za prawdę. Ile jest prawdy w spirytyzmie? Tego nie wiem. Osobiście nie zamykam się na spirytyzm, ale czytam, porównuję, doświadczam wiedzy z różnych źródeł. Z tego co się orientuję to jesteś w stanie podróżować astralnie - a zatem masz wiedzę z pierwszej ręki. Ja tego nie potrafię i jestem niejako na straconej pozycji.


Spirytyzm sam się jest wstanie obronić. Każdy kto się z nim spotkał - nawraca sam do niego. Reinkarnacja koduje się w naszego ducha sama i od razu (i nie da się jej już potem wywalić z siebie :)
A co do reszty to jest już wiara i niewiara (ale zazwyczaj to też - ta reszta sama do nas przywiera). Oczywiście większość ma problem z przekazami duchów w spirytyźmie (a to się wiąże w większości z tymi "podróżami astralnymi" które się rozjeżdżają między nami).
Innymi słowy ci co choć raz wyszli poza ciało w swoich wizjach mają potem problem z uwiarygodnieniem zarówno swego wyjścia jak i obcych wizji w tym również przekazów duchów spirytyzmu.

Re: Puenta spirytyzmu ???!

Post: 06 wrz 2016, 13:22
autor: Pawełek
czarnyMag pisze:Jeśli "spirytyzm" jest prawdą to tylko on jest (a wszystko poza to mrzonka) - więc wtedy spirytyzm jest prawdą! Czyli jest dla wszystkich - nie? :)

Ja wierzę w to, że jest on prawdą, ponieważ jest dla mnie logiczny, przynosi ulgę mojemu sercu i dzięki niemu dostałem odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Dodatkowo, wiele rzeczy z różnych wierzeń pokrywa się ze spirytyzmem. Przykładem może być tu moralność, która w filozofii spirytystycznej jest taka sama jak w chrześcijaństwie, ponieważ mówi o naśladowaniu nauk, które przekazał Jezus oraz sam z siebie bardziej nam je wyjaśnia. W takiej sytuacji sam widzisz, że spirytyzm jest kontynuacją tego, co wszyscy znamy od bardzo dawna.

czarnyMag pisze:Więc pisząc to: "Przypuszczam, że spirytyzm nie jest dla Ciebie" - źle mi życzysz - bo poza jedyną prawdą - zbłądzę i będę musiał odrobić lekcję życia raz jeszcze (przynajmniej tą lekcję)!

Magu, to że Ci tak napisałem, nie oznacza, że źle Ci życzę. W spirytyzmie chodzi o miłosierdzie i bycie dobrym człowiekiem, a do tego nie potrzebujesz spirytyzmu. Napisałem tak, ponieważ z obserwacji wywnioskowałem, że cały czas szukasz czegoś negatywnego na jego temat by mieć może jakiegoś "haka". Nie musisz w niego wierzyć, być jego sympatykiem, by być dobrym człowiekiem i kierować się miłością do bliźniego, prawda?

czarnyMag pisze:Więc oczywiście choć jesteś Duchem światła i pokoju - powinieneś jednak być agresywny w wyrażaniu swej jedynej prawdy - nie?

Dlaczego uważasz, że miałbym być agresywny?