Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: czarnyMag » 25 maja 2016, 16:18

Co z tego że filozofia spirytyzmu coś zakłada jak coś takiego co ludzkość planety zawsze uważało za bajki Istnieje!
Karma, reinkarnacja jednak nie wyklucza czegoś takiego jak zdolność ducha wcielonego do krzywdzenia innych - owszem filozofia może wykluczać zło duchów wcielanych i udowadniać ich chęć czynienia dobra - ale to zło istnieje, istniało i będzie istnieć! Filozofia może nakreślić pewien plan - plan doskonalenia ducha a i tak zło (złe duchy oscylujące w ramach jednej rodziny "przyciągającej się nawzajem" pozostają złe :) Nikt nigdy nie udowodnił że duch zawsze prze w stronę światła! Duch wcielony w ciało czy pozostający poza ciałem oscyluje zawsze wokół swoich interesów! I jest takie coś jak Okultyzm (okultyzm nie jako wiara w zło) - Okultyzm jako magnes przyciągający złych z wyboru, złych z zachcianki, złych...bo nie dadzą sobie w kaszę dmuchać :lol:
Czym jest ten "okultyzm"? - jest władzą nad potulnymi owieczkami dążącymi do światła! Bo te "owieczki" dziś wcale nie były "owieczkami" wczoraj - dlatego za owieczką zawsze podąża drapieżnik :)
I wcale nikt jeszcze nie obalił tezy że "wilki" to nie te same "drapieżniki" co od zarania dziejów stały po stronie zła.
A teraz przejdę do meritum sprawy:
Otóż widziałem rzucanie przekleństwa na tzw. "owieczkę" i widzę teraz po latach efekt tej "klątwy" (owszem można nie wierzyć) a "owieczka" nie ma i nigdy nie miała pojęcia o zaistniałym zdarzeniu (cóż nikt ją o fakcie nie poinformował :)
Doświadczenie to nie można nazwać zbiegiem okoliczności ani naturalnym zmęczeniem materiału wcielonego :)
A duchy które to czynią wcale nie są zacofanymi niskimi bytami które się nie rozwijają! One się rozwijają mediumicznie, okultystycznie i paranormalnie tylko oscylują zawsze w ramach swych interesów - i to jest "magnes" !
Duchy jednej rodziny jak to nazwał A.K - wiem co piszę - one się widzą, słyszą, kontaktują nawzajem, wspierają, wzmacniają i bronią! Można wątpić w reinkarnację, można nie wierzyć w nic a jednak wierzymy w siebie w duchy jednej rodziny :twisted:
I dlatego jak piszę "zaatakuj mnie a ja nie kiwnę palcem" wiem że kiwnąć nie muszę :D
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: cthulhu87 » 25 maja 2016, 16:30

czarnyMag, spójrz trochę bardziej optymistycznie na dzieje ludzkości. Czy duchy naprawdę są stale złe, ciągle zdeprawowane? Raczej nie, skoro ludzkość mnoży się w ogromnym tempie, tworzy zorganizowane społeczeństwa i instytucje dobroczynne, i wszystko to DZIAŁA; od przeszło 70 lat skutecznie unikamy kolejnego konfliktu światowego; prawa człowieka uwzględniane są w każdym cywilizowanym prawodawstwie, a jeszcze 300-400 lat temu były zupełną abstrakcją; kara śmierci została zniesiona w niemal wszystkich krajach Europy i Ameryki południowej oraz w niektórych stanach USA; dodajmy do tego, że wszyscy żyjemy wygodniej, w nieporównywalnie lepszych warunkach higienicznych niż nasi przodkowie.

Zło nigdy nie jest konstruktywne i twórcze, dlatego lepiej opowiedzieć się po stronie dobra ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4279
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: czarnyMag » 25 maja 2016, 16:51

cthulhu87 pisze:czarnyMag, spójrz trochę bardziej optymistycznie na dzieje ludzkości. Czy duchy naprawdę są stale złe, ciągle zdeprawowane? Raczej nie, skoro ludzkość mnoży się w ogromnym tempie, tworzy zorganizowane społeczeństwa i instytucje dobroczynne, i wszystko to DZIAŁA; od przeszło 70 lat skutecznie unikamy kolejnego konfliktu światowego; prawa człowieka uwzględniane są w każdym cywilizowanym prawodawstwie, a jeszcze 300-400 lat temu były zupełną abstrakcją; kara śmierci została zniesiona w niemal wszystkich krajach Europy i Ameryki południowej oraz w niektórych stanach USA; dodajmy do tego, że wszyscy żyjemy wygodniej, w nieporównywalnie lepszych warunkach higienicznych niż nasi przodkowie.

Zło nigdy nie jest konstruktywne i twórcze, dlatego lepiej opowiedzieć się po stronie dobra ;)


Trudno zarzucić ci kłam tylko że, duchy wcielone obecnie w ciało na planecie Ziemia (często to zaznaczam nieprawdaż? - otóż widziałem miliony światów (w każdym bądź razie drzwi wejściowych do tych milionów światów) :) wcześniej prawdopodobnie wcielone było w innych światach a planeta Ziemia to ich krok do przodu!
A teraz dygresja ducha z "rodziny tzw. wilków" a może "osłów" :) Wszyscy zarzucają nam/mi/moim przodkom KŁAM a jednocześnie oponenci nasi są powiedzmy samarytanami. A to roznieca iskrę która tak grzeje niskiego duchowo że krew uderza mu do głowy i...kończy się jak jest przewidziane - źle i dla nas i dla oponentów. Prześmiewca zalicza traumatyczne doświadczenia wcielonego a "my" potem to samo już poza ciałem!
Jednocześnie jeden powiedzmy "zbrukany wcieleniem" do drugiego "zbrukanego wcieleniem" próbuje się popisać swym "kunsztem"...i tak się "brukamy" nawzajem" :)
Ostatnio chyba się to mojemu "pradziadowi" znudziło - bo nie ma z nim kontaktu i przepadł bez wieści a względem mnie uczynił dobry uczynek. Cóż trochę tęsknię :(
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: Pablo diaz » 25 sie 2016, 23:01

Czlowiek ,który biczuje się psyhicznie,popada w autoobsesje,może być na polu duchowym.Spirytyści wiedzą ,że otwiera to pole do niższych wibracji
i obsesji,(jest to nadal dosć częste w naszym srodowisku ziemskim )Charakteryzuje sie mieszanym usposobieniem bycia lub inaczej mowiąc głęboką nierównowagą psychiczną,mylnym poczuciem wartości itd.Można powiedzieć,że osoba taka zahipnotyzowana jest swoimi pomysłami -czesto lub w nieskończoność powtarzanymi.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1381
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: Nikita » 26 sie 2016, 07:49

Ten kto dziala z pozycji ego nigdy nie dotrze do Boga a tylko Bog to prawdziwe szczescie i prawdziwa milosc. Ci "zli" egoistyczni o ktorych piszesz tez podlegaja prawom karmy...znam takich zlych, ktorym los tez dokopal...dostali za swoje...i pytali "za co" ....Wszystko wraca do czlowieka kazda mysl, slowo i czyn...nie oplaca sie nam byc po stronie tych zlych i egoistow...lepiej juz teraz odcierpiec co swoje i otrzymac ochrone i opieke Duchow wyzszych na przyszlosc...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5000
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: annahdz » 26 sie 2016, 08:49

Ponieważ jest tak, że ktokolwiek domaga się dla siebie, czy grupy monopolu na prawdę, już tym samym zdradza że stoi poza nią. Zrezygnować z monopolu na prawdę nie znaczy rezygnować z prawdy lecz umieć pokornie zanurzyć sie w jej głębię i doświadczyć, że jest głębsza, szersza i dynamiczniejsza. Należy sobie uświadomić i uznać swoją skończoność, ograniczoność i fakt że każdy patrzy na świat z innej perspektywy.
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 19:21

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: czarnyMag » 26 sie 2016, 08:51

Ta planeta a wraz z nią ludzie nie zmieni się na lepsze (a więc wejdzie w wyższe wibracje czy zapanuje tu raj czy też uświęci się) tak jak twierdzą jej mieszkańcy ci dobrzy kierujący się jednak w dalszym ciągu swym ego (wyższością moralną, etyczną, ocenianiem innych czy chciejstwem). A więc nie jedni wymrą i nigdy tu nie powrócą a zostaną tylko sprawiedliwi, kochający się nawzajem itd. Bo ten tzw. Eden to nie bajka o lesie pełnym owoców i miłości z którego wyleciał człowiek :) lecz prawda tylko że to nie był gaj a człowiek nie został wyproszony z niego przez zjedzenie jakiegoś jabłka "magicznego". To też nie przenośnia ani symbol. Człowiek (duch wcielony w człowieka) prawdopodobnie zamieszkiwał kiedyś świat prawie doskonały, świat w którym nie było zła a więc nie miał możliwości się sprawdzić jak zareagowałby w danym przypadku! I coś się tam złego wydarzyło np. przybyła stara rasa pozbawiona granic moralnych - doszło do konfrontacji w skutek której ci pierwsi przegrali (nieważne czy ich wybito do nogi czy sami jeszcze wcieleni opuścili swój raj i dotarli tutaj.
Ale jak było jest już nieważne, ci co teraz tu żyją (się wcielają) będą mieli szansę podniesienia swych wibracji i nie tylko ci "dobrzy" ale wszyscy! I nastąpi to prawdopodobnie tak:
Ci lepsi moralnie z wyższym duchem wcielonym zaczną dominować przykładem w "sforze" i odpowiadać za zło dobrem wprawiając w zakłopotanie tych złych. Coraz więcej będzie (i będzie się to powiększać w zastraszającym tempie) przewagi dobrych nad złymi, przykładnej egzystencji ludzi którzy przestaną mówić o sprawiedliwości i odrabianiu karmy czy osądzie dla sprawiedliwych, a zaczną działać z pozycji serca - a więc odpowiadać dobrem na zło (nie jako frajerzy nadstawiający drugi policzek czy straszący konsekwencjami karmicznymi ale jako wzór cnót i życia. Oczywiście psychopatów "odprowadzą" ale większość mając już przykład w praktyce sama się zacznie przestawiać w stronę światła. Tylko wzór w praktyce jest w stanie być wzorem! A więc nie mówimy "ja jestem, ja czynię, ja, ja, ja... ale pokaż !
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: Pablo diaz » 31 sie 2016, 11:31

Pablo diaz pisze:Czlowiek ,który biczuje się psyhicznie,popada w autoobsesje,może być na polu duchowym.Spirytyści wiedzą ,że otwiera to pole do niższych wibracji
i obsesji,(jest to nadal dosć częste w naszym srodowisku ziemskim )Charakteryzuje sie mieszanym usposobieniem bycia lub inaczej mowiąc głęboką nierównowagą psychiczną,mylnym poczuciem wartości itd.Można powiedzieć,że osoba taka zahipnotyzowana jest swoimi pomysłami -czesto lub w nieskończoność powtarzanymi.


To zdanie szczegolnie kierowalem do Maga ,jak rowniez i do innych kolegow(zanek),abysmy potrafili zauwazyc i naprawic bledne schematy powstajace w naszej swiadomosci.Nawet wzorowa postawa
nie gwarantuje nam tej rownowagi ,dla tego Jezus nauczal ,,Uwazajcie,czuwajcie,bo nie wiecie ,kiedy czas ten nadejdzie,,.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1381
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: czarnyMag » 31 sie 2016, 11:50

Pablo diaz pisze:
Pablo diaz pisze:Czlowiek ,który biczuje się psyhicznie,popada w autoobsesje,może być na polu duchowym.Spirytyści wiedzą ,że otwiera to pole do niższych wibracji
i obsesji,(jest to nadal dosć częste w naszym srodowisku ziemskim )Charakteryzuje sie mieszanym usposobieniem bycia lub inaczej mowiąc głęboką nierównowagą psychiczną,mylnym poczuciem wartości itd.Można powiedzieć,że osoba taka zahipnotyzowana jest swoimi pomysłami -czesto lub w nieskończoność powtarzanymi.


To zdanie szczegolnie kierowalem do Maga ,jak rowniez i do innych kolegow(zanek),abysmy potrafili zauwazyc i naprawic bledne schematy powstajace w naszej swiadomosci.Nawet wzorowa postawa
nie gwarantuje nam tej rownowagi ,dla tego Jezus nauczal ,,Uwazajcie,czuwajcie,bo nie wiecie ,kiedy czas ten nadejdzie,,.


"Czlowiek ,który biczuje się psyhicznie, popada w autoobsesje, może być na polu duchowym. Spirytyści wiedzą ,że otwiera to pole do niższych wibracji"

Spirytyści? Czyli ci co uwierzyli w Kardeka? :lol: Ale Karedek był tylko człowiekiem któremu nie podobało się to co mu podawał kościół - mi też się to nie podoba :D I co związku z tym? Obecny spirytyzm próbuje "ułomnie" udowodnić że naturalnym spadkobiercą Jezusa Chrystusa jest Kardek :) Ale to pomyłka!
Widzisz "Pablo diaz" spirytyzm to spirytyzm! I nic więcej! To REINKARNACJA zamiast biblijnego jednego życia i nic więcej - bo na razie tylko REINKARNACJA przyjmowana jako kolejny krok ludzkości jest zasadna! A Jezus Chrystus nadal jest ponad wszystko! A każdy kto zakwestionuje Jezusa Chrystusa jest na równi z opozycją wobec Niego - spirytyści również :twisted:
Spirytyzm w Twym mniemaniu - to kolejny krok, krok z katolicyzmu poprzez spirytyzm dalej (bo Twój spirytyzm to stagnacja :)

To wy spirytyści i wasz Kardek twierdzicie że nie każdy się wciela :) A więc gdyby duch dotychczas się nie wcielający nagle zapragnął się wcielić - a spotkałby na swej drodze wcielonego "problem" i z tym "problemem" się zwrócił do Jezusa nie byłby przypadkiem duchem marnotrawnym? :twisted: A jakby go Jezus nakazał podnieść z gleby nie "przeskoczył by ten Wasz kołowrót wcieleń ?! :lol: No bo jaką ma zasadność ten "kołowrót wcieleń" jak nie dojrzenie Boga?! :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Filozofia/religia spirytyzmu a "brudny" OKULTYZM

Postautor: Mirek » 30 sie 2017, 19:41

„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Następna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość