Strona 1 z 6

opiekunowie

Post: 15 wrz 2014, 04:47
autor: Achill
czy nasi Opiekunowie, moga nas przypilnowac w takich przyziemnych zyciowych sprawach czy tylko nas prowadzą na ścieżce rozwoju duchowego?

Re: opiekunowie

Post: 15 wrz 2014, 07:23
autor: Xsenia
Oj pilnują pilnują :) Tu masz jedną z moich ostatnich opowieści, jak to mi mój opiekun pomógł :)
viewtopic.php?f=10&t=1923&start=60

Re: opiekunowie

Post: 16 wrz 2014, 03:41
autor: Achill
tak mi sie coś zdaje, ze coś miało miejsce wczoraj, ale nie jestem do konca pewien dlatego się pytałem.
w skrócie - od kilku miesięcy pracuje nad pewnym własnym projektem programistycznym... prace postępują jakby chcialy a nie mogly - albo nie mam czasu, albo jestem zmęczony albo napotykam problem który rozgryzam kilka dni. Prosiłem przedwczoraj opiekuna o wsparcie i... obudzilem sie wczoraj o 2 w nocy i od tamtej pory spalem może ze 3-4 godziny - idę jak burza . do tego strasznie szybko mówie, :shock:

Re: opiekunowie

Post: 16 wrz 2014, 07:37
autor: Xsenia
:lol: :lol: :lol: uważaj o co prosisz, bo jeszcze to dostaniesz :D
Zawsze uważałam, że trzeba bardzo uważać o co się prosi i być bardzo precyzyjnym. Bóg, czy też opiekun mają często inną koncepcję na pomoc, niż osoba prosząca. Nigdy się na ich pomocy nie zawiodłam, choć wiele razy chciałam inaczej niż było rzeczywiście. Często też, gdy wydawało mi się, że jest gorzej, to po jakimś czasie okazywało się to lepszym rozwiązaniem niż moje z początku. :D

Z takich zdarzeń przypomina mi się jeszcze opowieść mojej koleżanki (wtedy oazowej). Biegła do autobusu, była jeszcze dość daleko. I poprosiła Boga by jej pomógł zdążyć, bo inaczej by się spóźniła na ważne spotkanie. No i gdy poprosiła, natychmiast wywaliła się jak długa. Powoli się pozbierała, pozbierała rzeczy i kuśtykając dotarła do autobusu, który na nią grzecznie czekał. :)

A ty Achill grzecznie podziękuj Opiekunowi :)

Re: opiekunowie

Post: 16 wrz 2014, 22:09
autor: Achill
Xsenia pisze: uważaj o co prosisz, bo jeszcze to dostaniesz

Na to liczę, ale jakoś nie stąc mnie jeszcze na willę, jacht i jaguara ;)
A za to "natychanie" w ostatnich kilkudziesięciu godzinach jestem niezwykle wdzięczny. :)

Re: opiekunowie

Post: 17 wrz 2014, 06:32
autor: Xsenia
Achill pisze:Na to liczę, ale jakoś nie stać mnie jeszcze na willę, jacht i jaguara ;)

Znając dowcip Boga dostałbyś rozwalający się dom, kajak i samochodzik firmy Jaguar. Albo jeszcze lepiej jaguara żywego :P (dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych :D)
Ani willa, ani jacht, ani jaguar nie są precyzyjnymi prośbami :P I pamiętaj, Bóg nie raz rozumie coś inaczej niż ty, więc taki jacht może zrozumieć jako jakąkolwiek łódkę.

Re: opiekunowie

Post: 17 wrz 2014, 07:04
autor: Achill
Xsenia pisze:Znając dowcip Boga

Taka żeś jest oblatana w dowcipach? ;)
Xsenia pisze:dostałbyś rozwalający się dom, kajak i samochodzik firmy Jaguar.

"Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem"
Cokolwiek by to nie było, to kwestia tego co umiesz z tym zrobić. dom mozna naprawić, kajak tez fajna rzecz, a a samochodzić no cóz - dzieciak będzie mial się czym bawić ;)
Xseniu, ja naprawdę nie mam z tym problemu, to co napisalem to sfera marzeń, które myślę, że uda mi się kiedyś zrealizować, jeśli nie to.. no cóż widac nie było mi to dane. Tak naprawde prosze o zupełnie inne rzeczy, bo to co najbardziej wartościowe tak cięzko dziś znaleźć... ZWŁASZCZA DZIŚ.

Re: opiekunowie

Post: 17 wrz 2014, 07:19
autor: Mirek
Achill, nie masz tego wszystkiego, bo nie wierzysz, że możesz to osiągnąć.
Mówienie: "Niestać mnie na to", powoduje, że nasza podświadomość wyłącza proces realizacji celu.

Re: opiekunowie

Post: 17 wrz 2014, 07:34
autor: Achill
Mirek pisze:bo nie wierzysz, że możesz to osiągnąć.

oj... baaaaardzo się w tej kwestii mylisz. ;) No ale nic dziwnego, nei mielismy okazji się poznać.
spotykam się czasem z opinią moim wspólpracowników, że należę do gatunku ludzi którzy "wierzą mimo wszystko", czasem zupelnie nieracjonalnie. Uwielbiam ich miny gdy im mowie, że udalo mi sie coś zalatwić, gdy wszyscy sie pukali w głowę, jak słyszeli, że się za to biorę. Satysfakcja: bezcenna :D

Re: opiekunowie

Post: 17 wrz 2014, 09:03
autor: Xsenia
Achill pisze:Taka żeś jest oblatana w dowcipach?

:lol: :lol: :lol: Nie raz się o tym przekonałam na własnej skórze :D

Achill pisze:Cokolwiek by to nie było, to kwestia tego co umiesz z tym zrobić. dom mozna naprawić, kajak tez fajna rzecz, a a samochodzić no cóz - dzieciak będzie mial się czym bawić

SUPER :D Właśnie o to chodzi. Prosi się o coś, dostajesz coś podobnego, ale nie dokładnie i tylko od ciebie zależy, czy to wykorzystasz czy nie :) Jeśli wykorzystasz może się okazać, ze dostałeś dużo więcej niż prosiłeś. Ja miałam tak nie raz, nie dwa :) Choć z pozoru na pierwszy rzut oka wydawało się, że dostaje się rzeczy totalnie niepotrzebne.