Strona 1 z 6

Czy mogę na Was liczyć?

Post: 19 lis 2015, 15:15
autor: Casandra
Moi drodzy, trochę już Was poznałam, wielu bardzo polubiłam. Długo biłam się z myślami, czy prosić Was o pomoc...ale zaufam swojej intuicji i dobru, które tak pięknie emanuje od wielu z Was:-)
Czy jest tu ktoś, kto mógłby mi coś powiedzieć na temat mojej mamy i brata? Oboje nie żyją. Śmierć zabrała mi większość z rodziny, prawie nikt nie umarł śmiercią naturalną, ale najbardziej martwię się i tęsknię za mamą i bratem. Nie umiem sobie poradzić z ich odejściem, ale na trochę innym poziomie - nie płaczę, nie rozpaczam. Ja po prostu nie chodzę nawet na cmentarz, bo czuję, że tam ich nie ma. I miałam tak zanim poznałam co to spirytyzm. O tym, że nie żyją przypominam sobie jak ktoś o tym wspomni. Mam powody, by się o nich martwić. Mam też wrażenie, że coś złego na mnie wpływa, a "oni" nie należeli do ludzi dobrych. Czy ktoś coś chciałby mi przekazać? Z góry dziękuję.

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 19 lis 2015, 16:41
autor: Krzysztoff
może ktoś - medium się wypowie ?

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 19 lis 2015, 17:24
autor: Edi
Z całego serca, z całej swej duszy myśl o nich ciepło i szczerze módl się za nich i za siebie.
To prawdziwa moc i siła która pomaga zarówno Tobie jak i im.
Wszystko dobrego

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 20 lis 2015, 10:40
autor: Casandra
Dziękuję Edi, odkąd kieruję się naukami spirytyzmu w życiu wybaczyłam im wszystko, poprosiłam o wybaczenie i modlę się za nich, bo wierzę, że to pomaga i im i mi. Jednak martwię się, bo mimo tych zabiegów mama śni mi się (od śmierci) w bardzo zły sposób. Fakt, że tych snów o niej miałam może ze 4-5 tylko, ale za każdym razem w tym śnie była na mnie wściekła, zła, krzyczała na mnie. Czułam wręcz jej nienawiść, pogardę do mnie. I to miałam takie sny nawet po tym wybaczeniu jej i modlitwach za nią.

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 20 lis 2015, 20:55
autor: soldado
Casandra pisze:Moi drodzy, trochę już Was poznałam, wielu bardzo polubiłam. Długo biłam się z myślami, czy prosić Was o pomoc...ale zaufam swojej intuicji i dobru, które tak pięknie emanuje od wielu z Was:-)
Czy jest tu ktoś, kto mógłby mi coś powiedzieć na temat mojej mamy i brata? Oboje nie żyją. Śmierć zabrała mi większość z rodziny, prawie nikt nie umarł śmiercią naturalną, ale najbardziej martwię się i tęsknię za mamą i bratem. Nie umiem sobie poradzić z ich odejściem, ale na trochę innym poziomie - nie płaczę, nie rozpaczam. Ja po prostu nie chodzę nawet na cmentarz, bo czuję, że tam ich nie ma. I miałam tak zanim poznałam co to spirytyzm. O tym, że nie żyją przypominam sobie jak ktoś o tym wspomni. Mam powody, by się o nich martwić. Mam też wrażenie, że coś złego na mnie wpływa, a "oni" nie należeli do ludzi dobrych. Czy ktoś coś chciałby mi przekazać? Z góry dziękuję.


Pisałaś do mnie na pw i nie odpowiadałem Ci.
Długo myślałem, czy Ci odpowiadać w tym temacie.
Oni kompletnie nie chcą się z Toba kontaktować.
Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...
Dlatego trudno jest pisać takie rzeczy, o osobach, które powinny nas kochać i wspierać w trakcie życia, jak również po nim...

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 23 lis 2015, 14:14
autor: Natasza
Casandro czy u Ciebie wszystko ok?

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 23 lis 2015, 15:28
autor: Krzysztoff
soldado pisze:Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...


Czy duch który przeszedł do świata duchowego ma czego zazdrościć żyjącemu ? chyba jest to mało prawdopodobne, raczej może być na odwrót , żywi zazdroszczą że niektórzy zeszli już z tego padołu łez

Casandro - nie powinnaś bezkrytycznie przyjmować tego typu informacji. Zresztą każdą informację trzeba weryfikować , czy ona ma jakikolwiek sens .

Spirytyzm mówi o tym , że czasami kontakt z naszymi bliskimi zmarłymi jest niemożliwy i jest to jakiś dodatkowy rodzaj próby, po prostu musimy przejść przez rozłąkę bez tego typu wsparcia.

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 23 lis 2015, 16:32
autor: soldado
Krzysztoff pisze:
soldado pisze:Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...


Czy duch który przeszedł do świata duchowego ma czego zazdrościć żyjącemu ? chyba jest to mało prawdopodobne, raczej może być na odwrót , żywi zazdroszczą że niektórzy zeszli już z tego padołu łez

Casandro - nie powinnaś bezkrytycznie przyjmować tego typu informacji. Zresztą każdą informację trzeba weryfikować , czy ona ma jakikolwiek sens .

Spirytyzm mówi o tym , że czasami kontakt z naszymi bliskimi zmarłymi jest niemożliwy i jest to jakiś dodatkowy rodzaj próby, po prostu musimy przejść przez rozłąkę bez tego typu wsparcia.


Nie chcę wypowiadać się o tym konkretnym przypadku, bo jest to sprawa delikatna.

Napiszę tylko, że jesteśmy otoczeni również przez negatywne byty, które nie kierują się pozytywnymi emocjami, nie zapominaj o tym.
Nieraz bywa tak, że po śmierci ciała, to co negatywne w tych bytach może ulec zwiększeniu.

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 23 lis 2015, 16:59
autor: danut
Krzysztoff pisze:
soldado pisze:Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...


Czy duch który przeszedł do świata duchowego ma czego zazdrościć żyjącemu ? chyba jest to mało prawdopodobne, raczej może być na odwrót , żywi zazdroszczą że niektórzy zeszli już z tego padołu łez ..........


Nie zgodzę się z tym. Nasz "padoł łez" jest odbiciem i odzwierciedleniem innej rzeczywistości, z którą ma silne połączenie. "Jako w niebie tak i na ziemi". To tylko wyobrażenie, że nasze tutaj życie nie wpływa na to po śmierci i jest ono błędne, ktoś gdzieś rzucił hasło o przechodzeniu do Raju bez względu na to kim się tutaj było i to się ludziom spodobało. Nie, nie stajemy się nagle aniołkami i nie zrzucamy ze siebie wszystkich obrzydliwych skłonności wraz ze śmiercią, to nasz bagaż i o zgrozo nim nawet zabrudzamy źródło naszej świadomości znajdujące się w tym innym miejscu.

Ja tu nie odnoszę się do autorki tego tematu, ani jej powiązań, nie znam tej sprawy, a temat jest za mało czytelny dla mnie, aby wyciągać już wnioski, jednak tylko to, że ktoś umarł, samo od siebie nie robi z niego świętego.

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Post: 23 lis 2015, 17:08
autor: Krzysztoff
soldado pisze:Napiszę tylko, że jesteśmy otoczeni również przez negatywne byty, które nie kierują się pozytywnymi emocjami, nie zapominaj o tym.
Nieraz bywa tak, że po śmierci ciała, to co negatywne w tych bytach może ulec zwiększeniu.


Tak ale też pamiętaj że margines błędu przekazywanych informacji przez nawet najlepsze media jest duży. Więc jeżeli psychologiczny wizerunek zmarłego podany przez medium nie zgadza się z tym co wiemy o zmarłym to znaczy że coś jest nie tak.

Jedna z podstawowych zasad brzmi żeby nie przyjmować bezkrytycznie, na wiarę wszystkiego co mówi medium. To jest zasada trudna zarówno dla osoby która słucha jak i dla samego medium.