Hansel pisze:czasami mam takie jakby napady że czuję wspułczucie wobec wszystkich cierpiących ludzi na świeciei i mnie to przeraża że na tym świecie jest tyle cierpienia i czuję się tym tak jakby tym przytłoczony, przy tym np dlatego nie moge właśnie patrzeć na te wizerunki Jezusa gdzie on jest przedstawiony na na krzyżu bo to jest tak że jakby fakt że ktoś tak cierpi w jakiś sposób boli również mnie.
Witaj Hansel,
odczuwanie empatii jest objawem zdrowia psychicznego i jest bardzo pozytywnym zjawiskiem.
Jednak widac, z tego co piszesz, ze empatia odczuwana w stosunku do calego swiata jest przytlaczajaca i wykanczajaca, bo to za duzo jak na mozliwosci jednego czlowieka.
Moze byc tez tak, ze ta "totalna" (ze tak to nazwe) empatia wynika z jakis Twoich traumatycznych przezyc (w dziecinstwie, czy w doroslym zyciu) i na widok cierpienia innych odzywaja Twoje stare zranienia. Stad to cierpienie.
Kiedys czytalam o przypadku kobiety, ktora mowila, ze ostatnio tak bardzo poruszaja ja wszystkie tragedie obcych ludzi (np. pokazywane w TV), ze zawsze szlocha przy tym, przezywajac dramaty innych ludzi, jakby ja dotyczyly. Wykanczalo ja zupelnie emocjonalnie to wspolodczuwanie tragedii ludzi na calym swiecie.
Psychoterapeuta stwierdzil, ze ona tak naprawde rozpacza tak bardzo nad soba sama.
Tyle, ze nie jest tego swiadoma, bo swiadomosc wlasnych glebokich zranien z przeszlosci jest bardzo bolesna i trudna do zniesienia.
Czlowiek czesto, pragnac jakos dac sobie rade z wlasnym cierpieniem, odcina sie od niego (zeby nie czuc bolu), tym samym odcinajac sie od wlasnych uczuc i nie ma prawdziwego kontaktu z nimi i z soba samym.
W przypadku tej kobiety - przez to, ze kiedys odciela sie od swoich uczuc,
jej podswiadomosc radzi sobie jakby zastepczo i przez obraz tragedii obcych ludzi, dochodzi do jej prawdziwych uczuc i zdolnosci odczuwania bolu.
Ona rozpacza tak bardzo nad losem innych ludzi, bo sama nad soba nigdy sie nie zlitowala, ignorowala wlasne cierpienia. Zabronila sobie odczuwac bol (swego czasu, moze w dziecinstwie, moze w innym czasie).
Chodzi o to, ze traumy wewnetrzne trzeba sobie uswiadomic i je przepracowac. Inaczej zawsze beda sie objawialy w nieprzyjemny sposob.
Pozdrawiam Cie Hansel