Nerwica natręctw

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Mirek » 15 kwie 2015, 12:42

Riko nie przejmuj się. Wszystko w swoim czasie. Przyjdzie i czas na zrozumienie. Ja też wszystkiego od razu nie zrozumiałem. To przyszło z wiekiem. Im bardziej otwiera się moja podświadomość, tym więcej rozumiem i widzę.

Marcinie aby móc pewne sprawy zaakceptować takimi jakie są trzeba niestety wyjść ze swoim myśleniem poza spirytyzm. Głębokie zakotwiczenie w nim zaciemnia horyzont naszego widzenia i rozumienia.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Pablo diaz » 15 kwie 2015, 17:09

Riko pisze :Ok,potrafię to zrozumieć.Ciężko mi jednak w tej chwili zaakceptowac pogląd,że każda choroba ma podłoże karmiczne - no chyba że źle zinterpretowałem Twoje i Pabla posty,jeśli tak to proszę o wyjaśnienie.


Riko nie napisałem ,że każda choroba ma podłoże karmiczne :)

Choroba:
-może byc skutkiem karmicznym
-lub może wystąpić w tym wcieleniu spowodowana:
*niepoprawnym trybem odżywiania się ,nadużywania używek,nadmiernej pracy itd
*niepielęgnowaniem własnych myśli
Dwa ostatnie podpunkty nazywam brakiem miłosci do samego siebie ,to nasze ego błędnie nam podpowiada przez co ignorujemy potrzebę zbliżania się do prawdy :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1389
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Riko » 15 kwie 2015, 20:23

Dziękuję Wam za wyjaśnienia :)
jestem dzieckiem ziemi i nieba gwiaździstego,ale mój ród jest niebiański
Awatar użytkownika
Riko
 
Posty: 84
Rejestracja: 03 mar 2015, 21:55
Lokalizacja: Dublin

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Pablo diaz » 15 kwie 2015, 22:10

Na koniec przynudzę ;) i zacytuję ,co przekazał pewien Duch na temat chorób:

Czy choroba fizyczna może mieć pochodzenie emocjonalne?

W rzeczy samej.
Stłumienie uczuć jest główną przyczyną chorób w waszym świecie, zarówno chorób psychicznych jak i fizycznych.


I co jest pierwszą przyczyną?

Jak powiedziałem przyczyną jest psychika,która ma doczynienia z represją duchowego wnętrza.
Choroba występuje,gdy osoba nie działa w życiu według swoich sentymentów.Kiedy występuje głęboki wewnętrzny niepokój generuje się psychologiczne szkodliwe egosentymenty takie jak :
złość,nienawisć,smutek itp.które są przyczyną choroby.
Złe samopoczucie może być stymulowane przez przyczyny zewnętrzne ,mogą to być pewnego rodzaju okoliczności w życiu ,które dla ludzi są ciężkie do zmierzenia.
Nazwijmy to okoliczności konfliktu emocjonalnego.

Można więc stwierdzić ,że choroba jest karą za złe postępowanie?

Karą nie jest.Jest wynikiem wewnętrznego emocjonalnego bólu.
Sama osoba sobię ją prowokuje,ale może to zmienić dokonując w sobie zmian przechodząc
z egoizmu w kierunku miłości własnej,z represji do uzewnętrznienia swojej
duchowej osobowości.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1389
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Hansel » 15 kwie 2015, 23:15

Pablo diaz pisze:Na koniec przynudzę ;) i zacytuję ,co przekazał pewien Duch na temat chorób


Mogę spytać jakim imieniem przedstawił się ten Duch ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3658
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Pablo diaz » 15 kwie 2015, 23:38

Już cytowałem tego Ducha
Przedstawił się jako Isaias.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1389
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Nikita » 19 kwie 2015, 21:04

Psychologia jest dobra ale medytacja jest jeszcze lepsza...sprawdzialm to na samej sobie bo wyprobowalam obydwie dzeidziny.... ;)

Co do chorob to zgadzam sie z Pablem....wiele chorob wynika z nieprawidlowego odzywiania sie i stylu zycia. Ale wiele chorob lub tendencji do chorob ma podloze glebsze...emocjonalne czy wrecz karmiczne. Mowia o tym ostatnio lekarze medycyny naturalnej . Posluchajcie: https://www.youtube.com/watch?v=IrV_D3ngddA
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5025
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Arronax » 20 kwie 2015, 10:06

Czasem nic nie pomaga. Po prostu czujemy się beznadziejnie i ciężko to zmienić albo brakuje chwilowo siły witalnej aby się temu oprzeć. Czemu tak się dzieje? A kto to wie ..
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 672
Rejestracja: 30 paź 2014, 15:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Mirek » 20 kwie 2015, 14:22

Nikita pisze:Psychologia jest dobra ale medytacja jest jeszcze lepsza...sprawdzialm to na samej sobie bo wyprobowalam obydwie dzeidziny.... ;)

Co do chorob to zgadzam sie z Pablem....wiele chorob wynika z nieprawidlowego odzywiania sie i stylu zycia. Ale wiele chorob lub tendencji do chorob ma podloze glebsze...emocjonalne czy wrecz karmiczne. Mowia o tym ostatnio lekarze medycyny naturalnej . Posluchajcie: https://www.youtube.com/watch?v=IrV_D3ngddA

Z tą medytacją, to bym był ostrożny:
https://www.youtube.com/watch?v=m62wKS3xdy8
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nerwica natręctw

Postautor: Mirek » 22 kwie 2015, 16:47

Każde uczucie obrazy, które weszło na dużą głębokość lub z którym człowiek nie może się uporać przez długi okres, jest wielkim niebezpieczeństwem. Ludzie zawsze intuicyjnie próbowali się pozbyć uczucia obrazy, rozładować je, nie pozwalali mu się gromadzić. Sposobami na to były płacz, tłuczenie naczyń, kłótnie... Kiedy jednak długo przeżywa się obrazę, staje się ona o wiele bardziej niebezpieczna i uderza nie tylko w tego, który obraził i w obrażonego, lecz także w ich dzieci. Ludzie zdrowi z reguły nie pozwalają sobie na długą obrazę. W judaizmie i chrześcijaństwie jest święto (w prawosławiu to Niedziela Przebaczania), w którym człowiek prosi o wybaczenie za wszystkie obrazy, które spowodował świadomie lub nie. Jeśli robi się to szczerze, to działa mechanizm pokajania, skruchy i następuje oczyszczenie podświadomości.
S.Łazariew.
Obrazek
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość