Strona 2 z 4

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 01 sty 2015, 13:23
autor: Nikita
Czarny Magu widze, ze ciagle masz ciagatki do okultyzmu...

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 02 sty 2015, 19:51
autor: czarnyMag
juniperus pisze:
czarnyMag pisze:Muszę to rano przeczytać bo planuję takie właśnie uwięzienie szwagra - złodzieja :) i muszę wiedzieć co mam zrobić bo jak zwykle będę improwizował :)....i jak zwykle mi się uda :)

Mój artykuł nie uczy, jak szkodzić, ale jak duchom pomagać. Niech Cię ręka Boska broni przed wykorzystaniem tego materiału do złych celów.


Artykuł ten właśnie mi uświadomił że chyba mamy "gościa na krzywy ryj" :) Postaram się na podstawie tych rad uwolnić przez modlitwy swego dziadka :) Szwagier może spać spokojnie.

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 02 sty 2015, 23:10
autor: czarnyMag
Nikita pisze:Czarny Magu widze, ze ciagle masz ciagatki do okultyzmu...

Mam, ale już nie wierzę w demony....w czarną magię również.
A propos czarnej magii: może mi ktoś poda swoją datę urodzenia :mrgreen:

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 03 sty 2015, 22:49
autor: Krzysztoff
czarnyMag pisze:
Nikita pisze:Czarny Magu widze, ze ciagle masz ciagatki do okultyzmu...

Mam, ale już nie wierzę w demony....w czarną magię również.
A propos czarnej magii: może mi ktoś poda swoją datę urodzenia :mrgreen:

Swoją drogą skoro uważasz się za wierzącego , czcisz Adonai-a , czcisz Jezusa, nie uważasz że tytułowanie się "Czarnym Magiem" jest delikatnie mówiąc nie na miejscu ?

Pytanie, kim chcesz być ?

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 04 sty 2015, 12:24
autor: czarnyMag
Krzysztoff pisze: Swoją drogą skoro uważasz się za wierzącego , czcisz Adonai-a , czcisz Jezusa, nie uważasz że tytułowanie się "Czarnym Magiem" jest delikatnie mówiąc nie na miejscu ? Pytanie, kim chcesz być ?


A czarny mag nie może czcić Adonai-a? Jezusa? :) Nie każdy czarny od razu jest satanistą przecież. Czarny oznacza że wyznaję władzę Boga nad sobą ale jestem nieczystym prawdopodobnie wcielonym duchem a mag że poważyłbym się narzucić swą wolę każdemu słabszemu od siebie niecielesnemu bytowi w sposób niekonwencjonalny :) Np. moja zemsta wzięła by nade mną górę gdyby nie wiązało się to z narażaniem własnej rodziny (żony, córki) :)

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 04 sty 2015, 12:32
autor: danvue
Naprawdę sądzisz, że można bezkarnie wykorzystywać niecielesne istoty do swoich celów bez żadnych konsekwencji?
Również, raczej jak wszyscy tutaj, nie uważam się za czystego ducha, bo mam wiele wad, ale to mnie tylko motywuje do dążenia do dobra, czystości, a nie świadomego trwania w tym.

Zemsta jest niezwykle silnym, nawet można powiedzieć w pewnym sensie przyjemnym uczuciem, ale wybaczanie bije zemstę na głowę i daje prawdziwe szczęście. Życzę Ci, żebyś tego doznawał :)

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 04 sty 2015, 12:35
autor: cthulhu87
Ja tam wolałbym wykorzystywać cielesne istoty :P

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 04 sty 2015, 12:40
autor: danvue
Wykorzystywanie cielesnych istot podpada chyba pod jakieś paragrafy, co? :D

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 04 sty 2015, 12:42
autor: Krzysztoff
czarnyMag pisze:Czarny oznacza że wyznaję władzę Boga nad sobą ale jestem nieczystym prawdopodobnie wcielonym duchem a mag że poważyłbym się narzucić swą wolę każdemu słabszemu od siebie niecielesnemu bytowi w sposób niekonwencjonalny :) Np. moja zemsta wzięła by nade mną górę gdyby nie wiązało się to z narażaniem własnej rodziny (żony, córki) :)


... i czujesz się z tym dobrze ?

Re: Uwięzienie Ducha przy ziemi - jak sobie radzić?

Post: 05 sty 2015, 01:03
autor: czarnyMag
danvue pisze:Zemsta jest niezwykle silnym, nawet można powiedzieć w pewnym sensie przyjemnym uczuciem, ale wybaczanie bije zemstę na głowę i daje prawdziwe szczęście. Życzę Ci, żebyś tego doznawał :)


W pielęgnowaniu ukierunkowanej nienawiści bardzo pomaga wiedza w nieograniczone miłosierdzie naszego Stwórcy i prawo do kolejnych wcieleń w których zawsze jest czas na poprawę :) Ciężko jest wybaczyć "bydlęciu ludzkiemu" jak było się świadkiem w dzieciństwie rzucenia klątwy przez przodka - klątwy która nadal zbiera krwawe żniwo w rodzinie przeklętego :geek: