Strona 1 z 7

Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sie 2014, 20:43
autor: Krzysztoff
Zapraszam do zapoznania się z materiałem na temat depresji i podejścia spirytystycznego

http://www.portal.spirytyzm.pl/jak-radz ... -depresja/

Spirytystyczna apteczka antydepresyjna

http://www.portal.spirytyzm.pl/spirytys ... epresyjna/

i inne materiały na portalu spirytystycznym :
http://www.portal.spirytyzm.pl/tag/depresja/

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 06 sie 2014, 10:45
autor: Nikita
dzieki za poruszenie tego tematu..

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 27 gru 2014, 08:54
autor: Hansel
Ja się włąśnie na depresję leczę, więc dziękuję.

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 00:44
autor: czarnyMag
Hansel pisze:Ja się włąśnie na depresję leczę, więc dziękuję.


Przepraszam że pytam ale.... chciałbym wiedzieć z skąd mam wiedzieć że mam depresję? Jak Ty się zorientowałeś? Zdaję sobie sprawę że na internecie są materiały ale napisałeś tutaj że się na nią leczysz więc może zapytam Ciebie jak to jest gdy człowiek chce umrzeć? Jak to się zaczyna? Każdy przeszedł lub przechodzi różne traumatyczne doświadczenia życiowe i nie zawsze zdaje sobie sprawę że właśnie na coś takiego zachorował.

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 02:13
autor: Hansel
czarnyMag pisze:Przepraszam że pytam ale.... chciałbym wiedzieć z skąd mam wiedzieć że mam depresję? Jak Ty się zorientowałeś?
Jesli masz jakieś wątpliwości to najlepiej idź z tym do psychologa. Jak masz gorszy dzień albo nawet kilka to nie masz się czym przejmować ale jeśli taki stan się utrzymuje przez długi czas to znaczy że jest to depresja. Ona przyjmuję bardzo rózne formy więc ja mogę ci opowiedzieć tylko o tej która występuje u mnie. Generalnie tak to jest człowiekowiek zatraca zdolność odczuwania radości z tego że żyje i wszystko jest w jego oczach bezsensowne. Powiem ci tylko tyle że gdybym się nie dowiedział co się po śmierci dzieje z duchem samobujcy to nie rozmawiał byś teraz ze mną.

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 02:34
autor: czarnyMag
Hansel pisze:
czarnyMag pisze:Przepraszam że pytam ale.... chciałbym wiedzieć z skąd mam wiedzieć że mam depresję? Jak Ty się zorientowałeś?
Jesli masz jakieś wątpliwości to najlepiej idź z tym do psychologa. Jak masz gorszy dzień albo nawet kilka to nie masz się czym przejmować ale jeśli taki stan się utrzymuje przez długi czas to znaczy że jest to depresja. Ona przyjmuję bardzo rózne formy więc ja mogę ci opowiedzieć tylko o tej która występuje u mnie. Generalnie tak to jest człowiekowiek zatraca zdolność odczuwania radości z tego że żyje i wszystko jest w jego oczach bezsensowne. Powiem ci tylko tyle że gdybym się nie dowiedział co się po śmierci dzieje z duchem samobujcy to nie rozmawiał byś teraz ze mną.

Ale nie narzekam bo są ludzie którzy mają jeszcze gorzej http://rokor1.pl/asia/technology/zdrowi ... liams.html


Rozumie i dziękuję Ci za odpowiedź. Ta kara za samounicestwienie też jest straszakiem na mnie :) I po nieudanej próbie straszakiem jest dom wariatów - Te dwa straszaki trzymają mnie już kilka lat wystarczająco daleko od.... depresji :)

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 02:51
autor: Xsenia
czarnyMag pisze:Przepraszam że pytam ale.... chciałbym wiedzieć z skąd mam wiedzieć że mam depresję?

Każdy przechodzi to chyba troszkę inaczej. Mnie się np. nic nie chciało. Nie chciało mi się wstawać rano, nie chciało mi się ubierać, nie chciało mi się gotować, sprzątać, nie chciałam wychodzić z domu, nie chciałam rozmawiać. Robiłam tylko to co koniecznie musiałam i nic ponad to. A każdy drobny problem urastał do rangi wydarzenia roku. Trwało to jakieś 1,5 roku.
czarnyMag pisze:Każdy przeszedł lub przechodzi różne traumatyczne doświadczenia życiowe i nie zawsze zdaje sobie sprawę że właśnie na coś takiego zachorował.

Nie wszyscy przechodząc traumatyczne doświadczenia wpadają w depresję.

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 03:07
autor: czarnyMag
Xsenia pisze:Każdy przechodzi to chyba troszkę inaczej. Mnie się np. nic nie chciało. Nie chciało mi się wstawać rano, nie chciało mi się ubierać, nie chciało mi się gotować, sprzątać, nie chciałam wychodzić z domu, nie chciałam rozmawiać. Robiłam tylko to co koniecznie musiałam i nic ponad to. A każdy drobny problem urastał do rangi wydarzenia roku. Trwało to jakieś 1,5 roku.
Nie wszyscy przechodząc traumatyczne doświadczenia wpadają w depresję.


Mi się nic nie chce ale to pewnie dlatego że wierzę iż na tym świecie wszystko co mam, wszystko czym władam dostałem w formie daru od Boga jako czasowe zabawki które mi On czasami zabiera a czasami daje - nie bawi mnie ta gra w monopol i dawno bym ją wyp...lił gdybym tylko miał możliwość :) Ale nie mam więc siedzę i gram jak jakiś kretyn ciesząc się przez zaciśnięte zęby tymi czasowymi zyskami i stratami :)

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 03:11
autor: Xsenia
czarnyMag pisze:wszystko czym władam dostałem w formie daru od Boga jako czasowe zabawki które mi On czasami zabiera a czasami daje

No tak :( Ja niestety nie mam tak zabawnie jak ty. Na wszystko co mam musiałam ciężko zaharować. Nic nie dostałam za darmo. Dlatego też nie mam wrażenia, że coś dostaję, a potem jest mi to odbierane.

Re: Jak radzić sobie z depresją - terapia spirytystyczna

Post: 01 sty 2015, 03:21
autor: czarnyMag
Xsenia pisze:
czarnyMag pisze:wszystko czym władam dostałem w formie daru od Boga jako czasowe zabawki które mi On czasami zabiera a czasami daje

No tak :( Ja niestety nie mam tak zabawnie jak ty. Na wszystko co mam musiałam ciężko zaharować. Nic nie dostałam za darmo. Dlatego też nie mam wrażenia, że coś dostaję, a potem jest mi to odbierane.


Ale czyż spirytyzm nie twierdzi podobnie do KK że to co masz dał Ci Bóg i nigdzie tego ze sobą po tym wcieleniu nie będziesz mogła zabrać? Wszystko co masz kupiłaś za pieniądze które zarobiłaś swoją pracą - to się nazywa że Twój Stwórca je Ci dał czyż nie? Przecież mi to z nieba nie spada! Różnica polega tylko na tym że Ty nie za bardzo wierzysz w to odległe życie bez ciała a ja traktuję to tu jako złudę i niepotrzebną mękę a to tam to bez ciała jako swój kąt, cel i marzenie! Zresztą ja tam byłem i pamiętam to jak mnie wywalali tutaj że jeszcze nie czas :)