Duch widziany na drodze
Witam wszystkich , bardzo długo zastanawiałem się czy przestawić mój problem , wcześniej bardziej szukałem odpowiedzi w istniejących tematach , czy ktoś już miał taką sytuację ale nic nie znalazłem.
Otóż mój problem polega na tym iż wracając około 2 tygodnie temu do domu widziałem ducha najprawdopodobniej i od tego czasu nie mogę w 100% dojść do siebie.
Może opiszę szczegółowiej :
Wracałem około 23 godziny z pracy na ranczu do domu , deszcz padał ale dość słabo , widoczność była dość dobra , pojazdem którym jechałem był stary zabytkowy motorower Komar z 1970 r więc ani to szybkie ani mocne , nie było szans bym nie mógł zdążyć przyjrzeć się zjawisku bo to jedzie max. 45 km/h.
Ale wracając do tematu gdzieś około 1 km przed moim domem gdy dojechałem do pewnego zakrętu , zrobiło mi się okropnie gorąco , takie nienaturalne uczucie że aż mi to ciężko opisać , czułem normalnie że powietrze jest jakieś ołowiane i poczułem strach i niepokój , coś kazało mi się spojrzeć na pobocze a tam stała kobieta która według mnie na 100% była duchem czy czymś innym bo gdy przejeżdżałem obok niej to mnie dosłownie sparaliżowało oraz dostałem drgawek , a później łzy mi leciały z oczu gdy się na mnie spojrzała widziałem tylko jak światło odbija się od jej oczu a nie mogłem zobaczyć twarzy , dodam że była jak żywa , nie była przeźroczysta czy coś tylko normalnie jak człowiek była materialna.
Gdy dojechałem do domu to z przerażenia 5 godzin się trząsłem jak baba a spać dopiero o świcie poszedłem.
Później się dowiedziałem że niedaleko jest cmentarz niemiecki z czasów XIX w. ale nie wiem czy ma to jakiś związek z tą sytuacją.
Od tamtego czasu jakoś nie mogę zasnąć z obawy że coś mi się objawi , nie lubię być sam oraz mam fobię do jazdy samemu motocyklem.
Czy mógłby mi ktoś to wyjaśnić , wytłumaczyć , poradzić co robić?
To strasznie komplikuje mi życie , ciągła obawa że znowu to zobaczę i znowu poczuję to ohydne ciepło które tam było.
Otóż mój problem polega na tym iż wracając około 2 tygodnie temu do domu widziałem ducha najprawdopodobniej i od tego czasu nie mogę w 100% dojść do siebie.
Może opiszę szczegółowiej :
Wracałem około 23 godziny z pracy na ranczu do domu , deszcz padał ale dość słabo , widoczność była dość dobra , pojazdem którym jechałem był stary zabytkowy motorower Komar z 1970 r więc ani to szybkie ani mocne , nie było szans bym nie mógł zdążyć przyjrzeć się zjawisku bo to jedzie max. 45 km/h.
Ale wracając do tematu gdzieś około 1 km przed moim domem gdy dojechałem do pewnego zakrętu , zrobiło mi się okropnie gorąco , takie nienaturalne uczucie że aż mi to ciężko opisać , czułem normalnie że powietrze jest jakieś ołowiane i poczułem strach i niepokój , coś kazało mi się spojrzeć na pobocze a tam stała kobieta która według mnie na 100% była duchem czy czymś innym bo gdy przejeżdżałem obok niej to mnie dosłownie sparaliżowało oraz dostałem drgawek , a później łzy mi leciały z oczu gdy się na mnie spojrzała widziałem tylko jak światło odbija się od jej oczu a nie mogłem zobaczyć twarzy , dodam że była jak żywa , nie była przeźroczysta czy coś tylko normalnie jak człowiek była materialna.
Gdy dojechałem do domu to z przerażenia 5 godzin się trząsłem jak baba a spać dopiero o świcie poszedłem.
Później się dowiedziałem że niedaleko jest cmentarz niemiecki z czasów XIX w. ale nie wiem czy ma to jakiś związek z tą sytuacją.
Od tamtego czasu jakoś nie mogę zasnąć z obawy że coś mi się objawi , nie lubię być sam oraz mam fobię do jazdy samemu motocyklem.
Czy mógłby mi ktoś to wyjaśnić , wytłumaczyć , poradzić co robić?
To strasznie komplikuje mi życie , ciągła obawa że znowu to zobaczę i znowu poczuję to ohydne ciepło które tam było.