Duch widziany na drodze

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Duch widziany na drodze

Postautor: tomekqaz » 25 maja 2014, 18:59

Witam wszystkich , bardzo długo zastanawiałem się czy przestawić mój problem , wcześniej bardziej szukałem odpowiedzi w istniejących tematach , czy ktoś już miał taką sytuację ale nic nie znalazłem.

Otóż mój problem polega na tym iż wracając około 2 tygodnie temu do domu widziałem ducha najprawdopodobniej i od tego czasu nie mogę w 100% dojść do siebie.
Może opiszę szczegółowiej :

Wracałem około 23 godziny z pracy na ranczu do domu , deszcz padał ale dość słabo , widoczność była dość dobra , pojazdem którym jechałem był stary zabytkowy motorower Komar z 1970 r więc ani to szybkie ani mocne , nie było szans bym nie mógł zdążyć przyjrzeć się zjawisku bo to jedzie max. 45 km/h.
Ale wracając do tematu gdzieś około 1 km przed moim domem gdy dojechałem do pewnego zakrętu , zrobiło mi się okropnie gorąco , takie nienaturalne uczucie że aż mi to ciężko opisać , czułem normalnie że powietrze jest jakieś ołowiane i poczułem strach i niepokój , coś kazało mi się spojrzeć na pobocze a tam stała kobieta która według mnie na 100% była duchem czy czymś innym bo gdy przejeżdżałem obok niej to mnie dosłownie sparaliżowało oraz dostałem drgawek , a później łzy mi leciały z oczu gdy się na mnie spojrzała widziałem tylko jak światło odbija się od jej oczu a nie mogłem zobaczyć twarzy , dodam że była jak żywa , nie była przeźroczysta czy coś tylko normalnie jak człowiek była materialna.
Gdy dojechałem do domu to z przerażenia 5 godzin się trząsłem jak baba a spać dopiero o świcie poszedłem.

Później się dowiedziałem że niedaleko jest cmentarz niemiecki z czasów XIX w. ale nie wiem czy ma to jakiś związek z tą sytuacją.

Od tamtego czasu jakoś nie mogę zasnąć z obawy że coś mi się objawi , nie lubię być sam oraz mam fobię do jazdy samemu motocyklem.

Czy mógłby mi ktoś to wyjaśnić , wytłumaczyć , poradzić co robić?
To strasznie komplikuje mi życie , ciągła obawa że znowu to zobaczę i znowu poczuję to ohydne ciepło które tam było.
tomekqaz
 
Posty: 39
Rejestracja: 25 maja 2014, 18:41

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: megan6 » 25 maja 2014, 19:44

cześć na wstępie powiem Ci że nie powinieneś się tego obawiać, człowiek na ogół boi się rzeczy których nie zna, a sytuacja przez Ciebie opisana na pewno do miłych nie należała i wystraszyła Cię, to normalne, gdy widzi się Ducha a tym bardziej czuje.
tomekqaz pisze:czułem normalnie że powietrze jest jakieś ołowiane i poczułem strach i niepokój , coś kazało mi się spojrzeć na pobocze a tam stała kobieta która według mnie na 100% była duchem czy czymś innym bo gdy przejeżdżałem obok niej to mnie dosłownie sparaliżowało oraz dostałem drgawek , a później łzy mi leciały z oczu gdy się na mnie spojrzała widziałem tylko jak światło odbija się od jej oczu a nie mogłem zobaczyć twarzy

to co opisałeś twój strach, niepokój, żal i łzy, najprawdopodobniej nie były twoimi odczuciami ale odczuciami ducha którego widziałeś, ta kobieta musiała być bardzo nieszczęśliwa z jakiegoś powodu, ukazała Ci się bo najprawdopodobniej szuka pomocy. Nie jestem w stanie zagwarantować Ci że nie pojawi się ponownie, chociaż przypuszczam że swoim nastawieniem będziesz ją blokował. Uważam że ze swojej strony jedyne co możesz zrobić to pomodlić się za nią by ulżyć jej w cierpieniu to powinno pomóc. Co do Duchów ludzie się ich boją a one w większości nie są dla nas zagrożeniem, ale niestety często mają problem z komunikowaniem się z nami, dlatego robią to na różne sposoby, a ludzie przez to się ich boją. Ja osobiście uważam że nie należy bać się Duchów, ponieważ to żyjący człowiek jest nam w stanie wyrządzić większą krzywdę niż Duch.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: tomekqaz » 25 maja 2014, 19:55

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź , ale mam jeszcze kilka pytań :

- dlaczego odczuwamy uczucia duchów i to na dodatek tak negatywne , których przez całe życie czasami każdy z nas nie odczuje , w jaki sposób sparaliżowany strachem człowiek ma się zatrzymać i porozmawiać z duchem czy coś w tym rodzaju , jak przejeżdżałem obok niej to myślałem że umrę ze strachu i negatywnej energii

- w jaki sposób mam się za nią pomodlić jeśli nie jestem osobą wierzącą w tradycyjnego boga a raczej w coś takiego że bóg jest zawarty w każdej cząsteczce wszechświata czy jest jakaś zasada?

- jeśli przydarzy mi się znowu taka sytuacja albo czasami poprostu nagle zauważę ducha , jak mam się zachowywać? jak nie odczuć tego "czegoś" przecież to samo w człowieka wchodzi

- dlaczego ja to zauważyłem akurat wtedy , jeździłem tam setki razy a nawet chodziłem pieszo po nocach sam a nic nigdy mi się nie przytrafiło oprócz jednej dziwnej sytuacji ale wtedy nic nie czułem , czy ja jestem jakiś inny że to zauważyłem a inni ludzie nie? Nie chcę tego widzieć nigdy więcej , takie sytuacje są przerażające , człowiek nie wie co ze sobą zrobić.
tomekqaz
 
Posty: 39
Rejestracja: 25 maja 2014, 18:41

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: Zbyszek » 25 maja 2014, 20:48

Odczuwanie uczuć duchów jest normalna rzeczą, choć w większości przypadków nie zdajemy sobie z tego sprawy i myślimy ze to nasze własne uczucia. W twoim wypadku, były to uczucia negatywne, które były związane z ta kobieta, która cierpiała, potrzebowała pomocy. W większym stopniu, takie odczucia maja media, które są bardziej wyczulone na tego typu zjawiska. Gdyby nie było dane ci zobaczyć tej kobiety, na pewno odebrałbyś te uczucia w inny sposób.
Nie ważne jest czy wierzysz czy nie, gdyż prawdziwa modlitwa nie polega na klepaniu formułek. Należy tylko pomyśleć szczerze i pozytywnie o tej osobie i ukierunkować swoje myśli i słowa jeżeli chcesz, by tej osobie było lepiej i ktoś mógł jej przyjść z pomocą.
Następne spotkania z duchami mogą ci się przytrafić lub nie, gdyż może być to sporadyczny przypadek. Takie wydarzenia dane ci było by zainteresować cie światem duchowym, ze istnieje coś więcej niż materia i przyziemne życie.
W sytuacji zobaczenia ducha, najlepiej by było zachować spokój, jeżeli patrzy na ciebie uśmiechnąć się do niego i jeżeli jest taka możliwość porozmawiać z nim by wytłumaczyć mu jego sytuacje i w ten sposób pomoc. Lecz by to zrobić należy być dobrze przygotowanym i ja sam nie wiem jak bym się zachował, gdyż osobiście nie miałem nic podobnego.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: megan6 » 25 maja 2014, 20:52

Tomku odpowiem Ci tak, to wszystko nie jest łatwe i ciężkie do zrozumienia, jato rozumiem ponieważ jestem osobą która na co dzień ma z tym styczność, mnie na początku też to przerażało, ale przyzwyczaiłam się do nich i dziś rozumiem ich.
Odpowiadając na Twoje pytania:
Wielu ludzi odczuwa uczucia duchów, ponieważ duchy są z nami na co dzień, ale ludzie ich nie dostrzegają, nie słyszą i nie czują a te osoby które coś zobaczą i poczują często są bardzo przerażone i nie chcą więcej tego dostrzegać. Niestety na ogół Duchu które przychodzą potrzebują pomocy od ludzi, albo znajdują się w położeniu, że nie wiedzą że nie żyją i co się stało, są przerażone, tym bardziej że one widzą ludzi i proszą o pomoc a ludzie ich nie dostrzegają. Często są to Duchy zabłąkane, zagubione i nie potrafią odnaleźć drogi do domu, czasami błąkają się bo muszą odpokutować to co uczyniły i jest to tak jakby ich karma, jest wiele powodów dla których tak się dzieje. Dlatego człowiek który odczuje ich emocje ma ogół odbiera je jako negatywne. Czasami negatywna energia jest tak mocna że chce się właśnie płakać, człowiek odczuwa brak chęci życia, jest mu słabo, chce się wymiotować, albo nawet wymiotuje się. Ludzie którzy są bardziej otwarci mogą widywać Duchy, czuć i słyszeć.

Co do modlitwy nie musisz być osobą wierzącą by poprosić o wsparcie dla Ducha, wystarczy że wieczorem posiedzisz i poprosisz by Duch osoby którą widziałeś dostał wsparcie od innych duchów, powiedz że chciałbyś poprosić o siłę i wiarę oraz wsparcie dla takiego ducha, by jego cierpienie było lżejsze i by znalazła się osoba która jej pomoże, by nie czuła się źle i samotnie. Potraktuj tą kobietę ze współczuciem i powiedz w myślach że nie jest sama, że znajdzie to czego szuka. Powiem Ci że już samym faktem że to opisałeś pomogłeś jej, ponieważ znajdą się osoby które jej pomogą i wesprą na tym forum. Ja osobiście postaram się jej pomóc.

Gdy następnym razem spotka Cię podobna sytuacja, pewnie znów się wystraszysz, to normalne potrzeba czasu by się przyzwyczaić. Nie musisz się zatrzymywać, po prostu jak wrócisz do domu usiądź w spokoju i pomyśl o duchu z sympatią i życzliwością, przekaż mu w myślach że nie jest sam i dostanie wsparcie.
To że akurat wydarzyło się to tam nie ma znaczenia, że w takim czasie to również nie ma znaczenia, po prostu Duch widział w tobie osobę która może jest w stanie jej pomóc i dlatego się ukazał. Mogło się to zdarzyć w dowolnym miejscu i czasie. Nie jesteś dziwny i uwierz mi że zdarza się to bardzo dużej ilości ludzi, ale ludzie nie przyznają się do tego bo się boją że zostaną uznani za dziwaków.
a czasami zdarza się tak ponieważ ktoś jest bardziej otwarty i widzi ducha a tak naprawdę duch nie chce nic od danego człowieka. Jeśli masz jakieś pytania to pisz z chęcią Ci na nie odpowiem.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: tomekqaz » 26 maja 2014, 17:08

Wysłałem ci taką samą wiadomość jak na PW :D ale napiszę i w tym temacie w razie gdybyś nie zauważyła :) Jak myślisz czym mogło być to ciepło , poczułem je około 20 metrów zanim ją zobaczyłem.

Później też jak wróciłem do domu i dzwoniłem do kolegi który co nie co wie na tematy paranormalne to podczas rozmowy z nim z telefonu zaczęły dobiegać dziwne zakłócenia których nigdy wcześniej nie miałem i poczułem znów to ciepło ale tylko w okolicach karku , moja siostra siedziała obok i też to poczuła , a gdy dzwoniłem do ojca to też słyszał te zakłócenia ale z mojej strony.
Czy mogło być to spowodowane moim strachem i ilością energii jaką wtedy emanowałem?
Do dziś jak narazie nic mi się nie wydarzyło podejrzanego.

Aha i jeszcze jedno bo nie bardzo wiem jak to interpretować co to znaczy być człowiekiem otwartym?
tomekqaz
 
Posty: 39
Rejestracja: 25 maja 2014, 18:41

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: megan6 » 26 maja 2014, 18:27

;) Jak ci to wyjaśnić człowiek otwarty to osoba która jest bardziej wrażliwsza na kontakty z drugą stroną, każdy człowiek ma w sobie zdolności mediumiczne, ale większość ludzi nie zauważa ich i nie korzysta, albo ma te zdolności nie rozwinięte osoby które są bardziej "czułe" czują więcej. Gdy już ma się "aktywne" zdolności mediumiczne można poszerzać szczelinę z światem duchowym, ale należy to robić umiejętnie i powoli bo jeśli zrobi się coś za szybko a człowiek jest niedoświadczony można sobie z tym nie poradzić i sprowadzić niebezpieczeństwo.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: Paul 023 » 20 cze 2014, 12:32

Czytając pierwsze posty ujrzałem na odległość kobietę o ciemnych długich włosach tylko jakbym tyle zobaczył.
Ale miałem wrażenie, że został duch nadal do dziś, więc skorzystałem z mojego tarota.
Zdałem pytanie moim kartom czy duch został i faktycznie karty zaznaczają że ten duch jeszcze tam jest
i poszukuje drogi do światła i gdzie jest przepiękna bezgraniczna miłość.

Zdecydowałem się zająć się tym duchem opisanym tutaj jeszcze dzisiaj nawet.
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: xxxx

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: juniperus » 21 cze 2014, 05:21

Paul 023 pisze:Zdecydowałem się zająć się tym duchem opisanym tutaj jeszcze dzisiaj nawet.

I bardzo dobrze.
Pierwsza rzecz, to wyjaśnić jej, że jej ciało nie żyje, ale jak sama dostrzega - ducha ma nieśmiertelnego (jest to bardzo ważne, by zdała sobie sprawę ze swojego położenia, duchy często przegapiają chwilę swojej śmierci, szczególnie, jeśli giną w wyniku wypadku, lub odurzenia).
Druga rzecz - doradzić, by rozejrzała się uważnie, czy widzi obok siebie kogoś życzliwego (chodzi tu o jej ducha przewodnika lub innego jej bliskiego, który zmarł przed nią).
Trzecia rzecz - zachęcić ducha, by nie zostawał na Ziemi, wśród ludzi, ale zechciał wyruszyć do tzw. Światła, tj świata duchów, gdzie czekają na nią bliscy, ci, którzy ją kochają.
Czwarta rzecz - sprowadzić dla ducha pomoc, tj. poprosić, by jej Anioł Stróż (duch przewodnik) pomógł przejść jej na tamtą stronę (oderwać się od Ziemi).
Piąta rzecz - zachęcić ducha, by poszedł z przewodnikiem, zapewniając, że tam, gdzie idzie czeka na nią szczęście i miłość.
Poza tym - być dla ducha wyrozumiałym, troskliwym, współczującym i miłym.

To takie odprowadzanie ducha w pigułce. Oczywiście najlepiej byłoby porozmawiać z duchem, by lepiej poznać jej sytuację. Jeśli jednak nie jest to możliwe, procedura powyższa na pewno pomoże, jeśli nie w całości, to przynajmniej częściowo. Najważniejsza jest Twoja szczera chęć pomocy.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Duch widziany na drodze

Postautor: Nikita » 21 cze 2014, 13:10

dziwne wsumie, ze niektore duchy nie otrzymuja odpowiednej pomocy i nie jest im wskazana droga do duchowego swiata...u innych duchow wszytsko dzieje sie jakby automatycznie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości