Strona 3 z 3

Re: Rumianek koi nerwy

Post: 26 cze 2013, 16:09
autor: cthulhu87
Czasami ludzie udają, że robią różne rzeczy, aby sterować społeczeństwem - żeby miało jakąś konkretną opinię na ich temat. Np. Mussolini podobno lubił zostawiać w swoim gabinecie włączone światło na noc, aby obywatele myśleli, że jest pracoholikiem, że cały czas poświęca się państwu. Być może podobne uzasadnienie ma domniemany wegetarianizm i stronienie od alkoholu u Hitlerza.

Re: Rumianek koi nerwy

Post: 28 cze 2013, 17:16
autor: Luperci Faviani
cthulhu87 pisze:Być może podobne uzasadnienie ma domniemany wegetarianizm i stronienie od alkoholu u Hitlerza.

Wegetarianizm jest formą diety, a unikanie alkoholu - no cóż - Hitler był bardzo nerwowy i myślę, że po alkoholu mógł mieć poważny problem z panowaniem nad sobą. Suworow pisał, że w Pradze w jakimś rządowym budynku Hitler ponoć w złości wpadł w taki szał, że tarzał się po ziemi i jak wściekły pies obgryzał dywan. Myślę, że ten opis jest przesadzony, niemniej jakieś ziarnko prawdy w tym musi być. Nie doszukiwałbym się pozoranctwa w sposobie odżywiania się Furera.

Re: Rumianek koi nerwy

Post: 30 lip 2013, 13:43
autor: Nikita
Ja czesto zastanawiam sie nad tym skad biora sie tego typu systemy totalitarne czy dyktatorskie...jest swietny film, ktory probuje wytlumaczyc dlaczego w Niemczech byl mozliwy faszyzm, dlaczego tylu ludzi go poparlo i zachowywalo sie bestialsko? : http://www.youtube.com/watch?v=A_cIl2PWjJE

Re: Rumianek koi nerwy

Post: 21 sie 2013, 12:24
autor: konrad
Generalnie rządzenie jakimkolwiek państwem i odpowiedzialność za jego działania wiąże się z ogromnym stresem, z którego biorą się liczne dolegliwości i dziwne zachowania. Niezależnie czy chodzi o dyktatorów takich jak Hitler, czy innych bardziej ludzkich przywódców. W przypadku Hitlera dolegliwości mogły się nasilić poprzez wpływ duchów, które chciały się na nim mścić, a być może i do pewnego stopnia wyrzutami sumienia, które mogły i u niego się pojawić, choć pewnie je wciąż zagłuszał.