Strona 1 z 1

Proszę o modlitwę

Post: 04 lut 2013, 20:51
autor: Mysterious
Witam.

Proszę Was moi drodzy o modlitwę za mnie.

Moje problemy wydają się ściśle materialne, ale za nimi kryje się coś co nie daje mi od dawna spokoju. Teraz chcę spłacić swoje długi i żyć lepiej. Tak po prostu. I proszę o modlitwę za mnie aby duchy które mi sprzyjają wskazały mi wyjście z tej sytuacji w której ja nie widzę sensu.
Dodam, że problem polega głównie na tym jak się czuję, jak postrzegam rzeczywistość. Ma to swoją nazwę w psychologii, chodzi pokrótce o uczucie nierealności świata, oddalenia, życia przez niewidzialną szybę, utraty poczucia własnej tożsamości, powiązania przeszłości z przyszłością. Pozornie to wygląda jakbym był otępiały, ale przez to popadłem w długi, straciłem znajomych, partnerkę, poniekąd też ma to wpływ na złe relacje z ojcem i bezpośrednio doprowadziło mnie do sytuacji w której jestem. Czuję się zawieszony „gdzieś”.

Wiem, że można to tłumaczyć z aspektu psychologicznego gdyż wszystko zaczęło się psuć po śmierci mojej mamy, obarczałem się winą za te zdarzenia, popadłem w stany depresyjne itd., leczyłem się, ale terapię odstawiłem i długi czas jakoś było ok. Teraz jednak nie potrafię sobie z tym radzić. Czuję, że Bóg nie wysłuchuje moich modlitw, rozmów z nim… mam wrażenie, że coś utrudnia ten kontakt, dlatego proszę Was o modlitwę w mojej intencji, bo nie ukrywam odczuwam coraz silniejsze myśli samobójcze i nie radzę sobie z obecną sytuacją. Rozumiem, że to co mnie spotyka może mieć związek z poprzednimi wcieleniami, przeznaczeniem, ale wierzę, że nie jest nim samobójcza śmierć, albo życie pod mostem. Te zaburzenia przeszkadzają mi w postrzeganiu świata i racjonalnej ocenie, dlatego może popełniam tyle błędów, ale ile można…

Nie wiem czy nie wpływają na mnie jakieś złe duchy, czy te przykre zdarzenia z okresu dojrzewania nie osłabiły mnie na tyle, że nie potrafiłem już nigdy być „normalny”.

Może „taka karma”, ale czy nie mam prawa popełniać błędów i ich naprawiać jeszcze tu i teraz? Czy nie ma znaczenia dla sił wyższych, że problemy psychiczne upośledzają moją świadomość, racjonalne myślenie?
Nie chcę się usprawiedliwiać, ale czuję jakbym wszystko co robię, robił podświadomie, jakby coś mną sterowało… Nawet teraz już 3 godziny próbuje sformułować jakąś wiadomość na forum, czuję natłok myśli, otępienie etc... na dodatek serwer nie pozwala już kolejny raz przesłać postu...

Mam mnóstwo pytań, własnych przemyśleń, ale teraz w obliczu naprawdę poważnego załamania i bezsilności, proszę Was po prostu o modlitwy o siłę, wiarę w plan Boga, w realizację pewnych celów które przede mną stoją jeszcze w tym wcieleniu. Boję się, że mogę się wkrótce złamać, ale czekam jeszcze na powrót nadziei która z każdą chwilą coraz bardziej się oddala… Proszę o modlitwy

Re: Proszę o modlitwę

Post: 05 lut 2013, 10:49
autor: methyl
Moje wstawiennictwo już masz.
Życie samobójcze nigdy nie jest nikomu przeznaczone.
Życie w ubóstwie, trudzie i cierpieniu jest najlepszym kamieniem szlifiernym dla Ducha.
Cierpienie jest wszędzie.
Ziemia jest światem pokuty.
Studiuj Księge Duchów Allana Kardeca. :kardec:

Re: Proszę o modlitwę

Post: 05 lut 2013, 12:19
autor: atalia
Ja natomiast, oprócz lektury użytecznych książek, nie rezygnowałabym jednak z pomocy dobrego psychologa. Jakkolwiek kontrowersyjnie to może brzmieć, dzis są leki, które naprawde przynoszą ulgę w stanach depresyjnych.

Re: Proszę o modlitwę

Post: 28 gru 2014, 11:35
autor: Hansel
Ja też prosił bym o modlitwę za mnię bo mom depresję z powodu której nieraz bardzo cierpię...

Re: Proszę o modlitwę

Post: 28 gru 2014, 12:54
autor: gaba75
Ja uważam tak, Hansel i Mysterious, że juz jak weszliscie na to forum uczyniliscie wielki krok psychiczny w swoim rozwomu w tym wcieleniu, nie uważsz Atalio?
Witam Cię tak a propos.
I nie obraź się ale moe zdanie na temat leków jest inne. Owszem, czasem dobrze wspomóc się lekami, ale to według mnie chwilowa ulga.
Potem dopiero zaczyna się kosmos, jak się jegomość uzależni. Jeśli czytaliście KD ze/zrozunieniem to wiecie zapewne, że świadomość samego siebie jest niezmiernie ważna.
Jeśli meżczyźni obaj weszli tu na to forum nie należy ich za nic winić, ani przekreślać jak uczyniono to ze mną.
Ja uważm ze mają wielką samoświadomość i chwała im za to. Oby więcej takich ludzi w Polsce. Którzy budzą się i chcą pomocy bo maja świadomość że każdy jej potrzebuje. I ja to wiem po sobie. Też potrzebuję pomcy całe swoedoczesne życie. Nie żyję na tym świecie sama więc apeluję pomagajmy sobie nawzajem. Rozmawiajmy ze sobą uwalaniajmy od złej energii. Którą nie my jesteśmy opętani, ale która opętuje nas. Niech się oddali niech zniknie gdzieś się rozpłynue podda innej sile, silniejszej.
Mysterious, nikt Cię tu nue potępi, przejdziesz pewnie tu dużo,jak ja, ale jeśli Bóg da to Cie oswieci i staniesz na wysokości zadania zmierzyć się z tym co Cię tak irytuje. A zapewniam cie z doświadczenia że nie jest to łatwe.
Pomodlę się za Twoje zwycięstwo.
Hanselowi też życzę siły i wytrwania.
Bądźcie z nami, a będzie ok.

Re: Proszę o modlitwę

Post: 28 gru 2014, 13:16
autor: gaba75
Poza tym nie lubię słowa "opętany". Napisałam go tu, ale nue bierzcie go pod uwagę. Zamieńcie je w myślach na inne słowo. To słowo wibruje złą energią. Wytłumaczycue sobie wtedy co się z wami dzieje. Tak poprostu, macie problemy jak kazdy człowiek żyjący na tym łez padole.
I to że komuś się nie przesyłają posty to też nie jest wasza wina.
W ogóle nikt nie est winny temu że żyje. Tak miało być. Więc przeżyjcie to życie jaknajlepiej potraficie. I czyńcie dobro. I niech nikt wam nue mówi, że to egoizm, choć może to tak wyglądać. Jeśli przeczytacie ze/zrozumienuem KD to będziecie wiedziec to co powinniście. Że wszystko opiera się o prawidłowe zastosowanie słów, które powinny byc wypowiedziane odpowiednio do sytuacji i w odpowiednim czasie.
Pozdro

Re: Proszę o modlitwę

Post: 28 gru 2014, 18:18
autor: Nikita
Bede Was wspierac w czasie medytacji.....i modlitwy.....

I jakby ktos chcial pogadac to pisczcie na priva....

Re: Proszę o modlitwę

Post: 30 gru 2014, 10:47
autor: Hansel
Wiele rzeczy sobie ostatnio przeanalizowałem i doszedłem do wniosku że mój problem jest włąściwie taki że ja sie za bardzo przejmuje innymi ludzmi. Np w głowie mi się nie mieści że niektórzy mogą się tak podle zachowywać i nie raz bardzo mnie to boli.

Re: Proszę o modlitwę

Post: 30 gru 2014, 11:34
autor: Nikita
Ludzie robia okropnosci...wystarczy spojrzec na historie ludzkosci...wojny, obozy koncentracyjne, gwalty, grabieze...przemoc i chciwosc....Taki jest ten swiat....w wiekszosci zly....ale nie przejmuj sie tym....Uzmyslow sobie, ze my wszyscy jestesmy za to odpowiedzialni....wystarczy, ze myslimy zle o innych, krytykujemy a juz wzmacniamy zlo na swiecie. Trzeba wybaczac i kochac ludzi takimi jacy sa....a wtedy ten swiat wokol nas odmieni sie na lepsze....bo oprocz tych zlych sa tez dobrzy i wspaniali ludzie....Lepiej skupic sie na tych dobrych....a wtedy przyciagniemy do naszego zycia tych dobrych. to co bylo juz sie nie odstanie...dobrze jest wyciagnac lekcje z tego co bylo. chcesz aby bylo dobrze to badz dobrym czlowiekiem....nie mysl o zemscie , nie nienawidz. Ci co Cie skrzywdzili nie umieli inaczej...byli jeszcze zbyt malo rozwinieci. Oni dostana swoja kare bo prawo przyczyny i skutku dziala zawsze. nie martw sie o to. mysl o Tobie.

Re: Proszę o modlitwę

Post: 30 gru 2014, 17:50
autor: Hansel
Dziękuję za wszelkie wsparcie.