Estia, Natasza - o o, a czym innym ja piszę jeśli nie o astralu? Przecież nie goniłam ich na żywo rzucając wężami

Tylko czymże jest ten ich astral na Boga, przecież to śmietnisko? I nie jest to żadna inna rzeczywistość i nawet przy niej nie stała. No tak, bo to jest tylko zbiór nielogicznych informacji od danej osoby, którymi się jarają i które ożywiają, jeśli można by było tak to nazwać, więc ja te ich myślokształty pomijam i docieram do samego twórcy poprzez ten astral. Bo każdy taki twór ma swojego właściciela i z nim połączenia - likwidując go odczuwa to ta osoba. Nataszo, to nie były do końca małolaty, małolaci to są, ale oszukiwani i służą im do zabawy, kobieta, która przyszła do mnie ze szpilą ma sporo ponad trzydzieści lat, a facet kosmita ponoć ponad czterdzieści. Dlatego często piszę "Nie ze mną te numery". Chcecie coś testować, to testujcie na sobie, jestem za starą i za poważną osobą na takie zabawy.
Estia ja byłam sama na przeciwko tej grupy w szeregu po drugiej stronie drogi

zatem musiałaś być podawana tej samej metodzie. Z tej grupy parę osób przeszło na moją stronę, te które pojęły i zrozumiały, a co zresztą to wiesz - mnóstwo czarnych węży. A może nawet to byłaś i ty tam ta która przeszła, bo obraz jest bardzo podobny, droga nei była asfaltowa, taka bita w polach.