Hansel,
Według mnie i według doświadczonych psychologów,w każdym człowieku jest i dobro i zło. To taka równowaga niby, ale z równowagą to nie ma nic wspólnego. Równowaga to Bóg. Człowiek zrównoważony, wie kiedy skorzystać ze zła a kiedy z dobra. Żyjąc na tym świecie nie unikniemy oportunistów. Dla jednych jesteś zły, bo np. wsadziłeś swoją ukochana matkę do jakiegoś ośrodka, gdzie Twoim zdaniem lepiej się nią zaopiekują, dla jednych uczyniłeś dobrze. Dla jednych ja jestem zła bo walczę, dla innych może się w końcu wydać, że robię to, co mam zaplanowane i jest to dla mojej duszy jak najbardziej potrzebne.
Mirek pisze dużo o wybaczeniu, w jednym z odcinków pewnego serialu tasiemcowego padło hasło o tym czy ktoś zasługuje na wybaczenie?
Co należy wybaczyć? jego CHARAKTER, BYCIE?, o którym pisze de Mello. Być sobą, oto co jest najważniejsze, bo wtedy jesteś człowiekiem z krwi i kości...i Ducha, co najważniejsze. Hamlet pytał: "Być albo nie być, oto jest pytanie?" Ja twierdzę BYĆ, PRAWDĄ, ŻYCIEM I ŚWIATŁEM.
Ja badam swojego Ducha. Zostałam zainspirowana przez jeden z filmików, które polecił mi Mirek. I.... lepiej nie będę pisać, bo sama nie wierzę, ale... może,kto wie?
Charakter narodowy? Pytasz Hansel, czy istnieje coś takiego jak charakter narodowy? No wiesz, skoro istniejemy my ludzie, to dlaczego nie miałby istnieć i charakter narodowy?
Może zapytam tak, czy wy wiecie jaki Duch się w Waszym ciele reinkarnował?
Ja badam swojego Ducha. Zostałam zainspirowana przez jeden z filmików, które polecił mi Mirek. I.... lepiej nie będę pisać, bo sama nie wierzę, ale... może,kto wie?
Piszę zupełnie zainspirowana, więc nie gniewajcie się jeśli coś wam się tu nie będzie zgadzać. Piszcie. Dużo piszcie. Piszcie co czujecie.
Piszę w tym temacie, bo emocje sięgają zenitu. No nic lecę poczytać o zenicie. Papatki
