Kiedy umiera nienarodzone dziecko , to znaczy,że jest to dusza,która zdecydowała się pracować dla innych i jest to próba dla rodziców.Jest to lekcja,abyście rozwijali się duchowo.Ta trudna dla Ciebie i Twojego męża
sytuacja została przez was wcześniej zaplanowana po to ,aby coś ważnego nauczyć się dzięki temu zdarzeniu.Nikt nie jest w stanie powiedzieć ,co to za lekcja,to zależy od danej osoby i jej historii poprzednich żyć.Dla Ciebie i Twojego męża ta
lekcja właśnie się zaczęła ,będziecie teraz wzrastać duchowo.Piszesz,że nic Ci się nie śni,jest to normalne.Kiedy
cierpimy po stracie dziecka,duch dziecka,nie chce przedstawiać się w snach,aby nie zaburzać jeszcze bardziej
Twojego życia.Twoje dziecko dobrze wie,że gdyby przedstawiło się we śnie,to po przebudzeniu poczułabyś się jeszcze bardziej
przygnębiona,więc robi to dla Twojego dobra.
Jeśli jest Ci bardzo ciężko z powodu takiego zdarzenia ,to wiedz ,że duchy nie zostawiają nas samych ,możesz z nim porozmawiać powiedzieć ,co cię dręczy,co czujesz ,ulżyj sobie w rozmowie,dzieciątko na pewno ciebie wysłucha.
