Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: bernadeta1963 » 26 mar 2015, 07:24

Tym razem ja muszę coś powiedzieć .Przepraszam nie powinnam się wtrącać , ale odnoszę wrażenie Mirku , że masz satysfakcje z tych uszczypliwych uwag .Hansel podziękował za radę i powiedzial że przeczyta jak będzie mógł .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: atalia » 26 mar 2015, 08:12

Jednak nadal uwazam, ze wiekszość ludzi boi się tego, ze ich swiadomosć, a zatem wszystko, co posiadają w swoim umyśle, ich przeżycia, doswiadczenia, wiedza, emocje, miłosć, zginą wraz ze smiercia ich ciał fizycznych, co jest jednoznaczne z brakiem sensu życia. Wiem o tym, bo sama się tego boję a i wiele osób, z którymi rozmawiałam. Samobójstwa są statystycznie stosunkowo rzadkie i nie mają tu nic do rzeczy.
Czyż nie ma straszliwszej perspektywy nad to, ze wszystko przepadnie, wszystko na próżno?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: Obserwator » 26 mar 2015, 10:22

Zasadniczo ludzie zawsze boją się tego, co nowe i nieznane. Szczególnie jeśli coś jest nieodwracalne.

Śmierć w naszej kulturze jest tematem tabu. Rzadko rozmawia się o niej i unika z nią kontaktu. Nawet kontaktu z ciałem bliskiej osoby. Pamiętam, że w czasach moich rodziców czymś normalnym było umycie oraz ubranie zmarłego, przygotowanie go do pochówku i nikogo nie dziwiło, że zmarły zamiast w kaplicy lub kostnicy do chwili pogrzebu przebywał w domu. Obecnie wszystko odbywa się w taki sposób, aby kontakt żyjących z ciałem zmarłego był najmniejszy. Jakby należało najszybciej wyrzucić go z domu. Zaraz po śmierci pojawia się ekipa "zawodowców" którzy zabierają ciało, (uwalniają od konieczności bezpośredniego kontaktu ze śmiercią) a bliscy zwykle zobaczą je na chwilę przed skremowaniem czy pochówkiem upudrowane i udające że tli się w nim jeszcze życie. Dla mnie to taki rodzaj mentalnej ślepoty i uciekania od rzeczywistości.

Ludzie młodzi traktują śmierć najczęściej jak chorobę zakaźną na która można zapaść w średnim wieku lub na starość, więc jeśli dotknie kogoś im bliskiego są zszokowani. Ogólnie nie myślą o niej wcale i nie rozmawiają bo po co ? Przecież to temat na czasy kiedy się zestarzeją będą głusi i brzydcy. Ludzie starsi boją się jej, bo uświadamiają sobie że nie jest tylko potencjalną możliwością a faktem. Skoro jednak cała nasza cywilizacyjna kultura nastawiona jest na wypychanie ze świadomości ludzi faktu że śmierć jest realna, kiedy nie myślało się o niej wcale, to wtedy gdy już nie można przed nią uciekać, zaprzeczać jej istnieniu, każdy jest porażony i przerażony, bo... nic o niej nie wie. Wtedy często aby "nadrobić zaległości życiowego nieśmylenia" ludzie chwytają się kurczowo najprostszych i "sprawdzonych" przez "wielowiekową tradycję" prawd religijnych. No i wtedy pojawia się lęk przed piekłem, mściwym Bogiem i niezasłużonymi cierpieniami po śmierci. Przepraszam jeśli kogoś urażę, ale właśnie dlatego religia to dla mnie taka proteza myślowa, dla osób które nie chcą zadać sobie trudu pytania o najistotniejsze sprawy, a więc cel życia. Ot zrobię to czy tamto i sprawę mam z głowy. Zajmą się tym za mnie specjaliści (kapłani), a ja mogą zając się spokojnie swoim życiem. Mam przecież "wykupioną" polisę pośmiertną w najbardziej doświadczonej firmie (tutaj można wpisać nazwę dowolnego kościoła).

Zasadniczo ludzie nie rozmawiają na temat śmierci między sobą, starają się o niej nie myśleć, a potem są przerażeni, kiedy opada zasłona i śmierć jest gdzieś obok nich. Moi zdaniem to stąd biorą się lęki. Z tabu jakim zachodnia kultura otoczyła śmierć.

Zresztą tak na marginesie czy nie stąd pochodzi popularność reklam środków po których cera jest wiecznie młoda, włosy wiecznie puszyste a zęby nigdy nie wypadają ? Albo lekarstwa które tak uzupełnią brakujące mikroelementy, że będziemy mieć wiecznie młode jędrne ciało i niestarzejące się organy ? ;) :lol:
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: Hansel » 26 mar 2015, 10:57

,,Bóg to Strach zrodzony z lęku przed śmiercią.,, Fiodor Dostojewski
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: bernadeta1963 » 26 mar 2015, 11:26

Określenie '' Jak trwoga to do Boga '' jest dosyć popularne w dzisiejszym świecie . Większość społeczeństwa zwraca się w stronę Boga dopiero w obliczu strachu przed śmiercią . Gdy jest nam dobrze nie wszyscy umią dziękować Bogu za to co otrzymują , dopiero kiedy coś tracą przypominaja sobie o jego istnieniu . Jeśli w życiu źle postępują starają się robić wszystko aby nie znaleźć się w piekle , którym straszy kościół . Myślę że takie właśnie forum jak to pomaga ludziom zrozumieć , co dzieje się po śmierci , chociaż i tak nie mozemy odpowiedzieć na wszystkie pytania . Ludziom starszym trudniej jest zrozumieć . Często zwracają się w stronę kościoła , gdy zostają sami np po śmierci współmałżonka . Zastanawiałam się nad tym , co by było gdyby nagle kościół ogłosił , że np najnowsze badania wykazały że piekła nie ma . Jak zachowywali by się wtedy ludzie ?.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: cthulhu87 » 26 mar 2015, 11:53

bernadeta1963 pisze:Określenie '' Jak trwoga to do Boga '' jest dosyć popularne w dzisiejszym świecie . Większość społeczeństwa zwraca się w stronę Boga dopiero w obliczu strachu przed śmiercią .


Myślę, że to jest raczej rozpaczliwe szukanie ratunku. Jeśli nie można znaleźć ocalenia w świecie fizycznym, szuka się go w metafizyce. Gdyby ci ludzie nie zestarzeli się albo ciężko nie zachorowali, kwestie transcendentne nadal nie miałyby dla nich znaczenia. Generalnie okres ciężkiego cierpienia albo późnej starości nie jest najlepszym momentem dla umysłu na podejmowanie decyzji światopoglądowych, gdyż jest on po prostu osłabiony - w chorobie ciężko o spokój i pozbycie się emocji, w późnej starości sprawność intelektualna nie jest tak duża jak wcześniej. To wszystko moim zdaniem odbiera wartość owym "nawróceniom na łożu śmierci", niezależnie od tragedii, która dotyka tych ludzi i która zasługuje na odrębną uwagę.

Gdy jest nam dobrze nie wszyscy umią dziękować Bogu za to co otrzymują , dopiero kiedy coś tracą przypominaja sobie o jego istnieniu . Jeśli w życiu źle postępują starają się robić wszystko aby nie znaleźć się w piekle , którym straszy kościół .


Chyba faktycznie to jest dość powszechny model religijności, chociaż nie jestem do końca przekonany, czy ludzie tak na serio wierzą w piekło... ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: Xsenia » 26 mar 2015, 12:40

Według mnie nie można aż tak uogólniać tego tematu. Ludzie są różni. Jedni wierzą w istnienie Piekła i się go boją, a drudzy nie wierzą i się nie boją. Z tym powrotem ludzi starszych do kościoła też bym nie przesadzała, że wszyscy to robią by poprawić notowania po śmierci. Na pewno duża część robi to bo czuje się samotna, część bo szuka potwierdzenia, że jest coś poza, a część zaczyna się modlić o śmierć i skrócenie cierpień. Babcia mojego męża 4 miesiące przed śmiercią codziennie modliła się o nią. Moja mama w kościele szuka spokoju i wyciszenia. Nie wszyscy starsi ludzie "zwracają się w stronę Boga dopiero w obliczu strachu przed śmiercią ."

Też nie potrafię zrozumieć dlaczego temat śmierci stał się tematem tabu. Dawniej dzieci chodziły na pogrzeby, widziały ludzi zmarłych bliskich w domach, były nawet zabierane na drastyczne wieszania ludzi, czy palenia czarownic. I jakoś rzadko się słyszało, że ktoś nie potrafił pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby. Owszem był żal, był płacz, po czym wracało się do normalnego życia. Teraz każda śmierć jest tragedią narodową.
Spadł samolot, zginęła klasa młodzieży niemieckiej. I w telewizji pokazują kobietę, sąsiadkę jednej z ofiar jak ona ciężko przeżywa tą śmierć, tak że nie może się pozbierać, płacze. Dla mnie to przesada. Tysiące dzieci, niemowlaków codziennie umiera z głodu, z braku wody, chorób, gdybyśmy mieli przejmować się, przeżywać, tragizować każdą taką śmierć to nic innego w życiu byśmy już nie robili. Współczuję ludziom, którzy stracili bliskich, ale w moim życiu nie zmienia to niczego.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: cthulhu87 » 26 mar 2015, 13:50

Oglądanie publicznych egzekucji raczej nie podniesie wartości życia ludzkiego w oczach dzieci. Gdybym miał konsekwentnie trzymać się Twojego toku rozumowania musiałbym też zaproponować, aby pójść dalej i zapraszać dzieciaki na publiczne pokazy sekcji zwłok w czasie dni otwartych na uczelniach medycznych - w ramach przełamywania "tabu" śmierci ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: Pablo diaz » 26 mar 2015, 15:37

Xsenia pisze:były nawet zabierane na drastyczne wieszania ludzi, czy palenia czarownic. I jakoś rzadko się słyszało, że ktoś nie potrafił pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby. Owszem był żal, był płacz, po czym wracało się do normalnego życia.

Jestem pełen podziwu w jaki sposób ,z pewnością i detalami opisałaś zdarzenia,które mogły mieć miejsce kilkaset lat temu.
To doznania Basiu to pamięć Twojego Ducha przekazana umysłowi fizycznemu ?


Teraz każda śmierć jest tragedią narodową.
Spadł samolot, zginęła klasa młodzieży niemieckiej. I w telewizji pokazują kobietę, sąsiadkę jednej z ofiar jak ona ciężko przeżywa tą śmierć, tak że nie może się pozbierać, płacze. Dla mnie to przesada. Tysiące dzieci, niemowlaków codziennie umiera z głodu, z braku wody, chorób, gdybyśmy mieli przejmować się, przeżywać, tragizować każdą taką śmierć to nic innego w życiu byśmy już nie robili. Współczuję ludziom, którzy stracili bliskich, ale w moim życiu nie zmienia to niczego.


Współczucie to uczucie ,jak najbardziej ludzkie.
Doświadczać tragedii innych ,to zrozumieć jak wielkiego bólu doświadczają inni.
Co by to było ,gdyby ludzie podchodzili z obojętnością
(bo tysiące dzieci, niemowlaków codziennie umiera z głodu, z braku wody, chorób, gdybyśmy mieli przejmować się, przeżywać, tragizować każdą taką śmierć to nic innego w życiu byśmy już nie robili) do siebie?
Przez brak współczucia czuliby straszną pustkę.
Istota ludzka na tym etapie ewolucji, to nie tylko wewnętrzna duchowa wartość do ludzi ale i do zwierząt.
I nie wiedzę w tym przesady ,wręcz przeciwnie ,kiedy widzę objęcie ludzkich ramion i ich współczucie sobie -promienieje ze mnie wielka radość ,bo tylko miłość czyni z nas człowieka. :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Jak pomóc osobie która boi się Piekła ?

Postautor: Hansel » 26 mar 2015, 18:42

Obserwator pisze:Co do piekła - jeśli ktoś jest bardzo wierzącą osoba, może warto uświadomić mu, jak idea piekła rozwijała się wraz z historią kościoła. To pierwszy krok do odkrycia, że idea piekła głoszona przez kościół jest tworem ludzi. Zwykłym sposobem na dyscyplinowanie niepokornych.


Niestety niektórzy do dnia dzisiejszego nie przestali wierzyc w wieczne potępienie i ogień pielny i straszą nim innych: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS ... iepo.html#
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość