na zakręcie albo w szaleństwie

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: czarnyMag » 29 cze 2016, 12:45

Mam takie pytanie i chciałbym Byście byli dla mnie okrutni! (jeśli coś wykracza poza Wasze pojmowanie - Piszcie z "grubej rury, bez ogródek"! (przynajmniej pogadamy, pościeramy się).
A więc..to trudne..badałem się psychiatrycznie bo tego wymagał pracodawca od swego pracownika i nie odbiegam od normy ale nie powiedziałem przecież psychiatrze że jak we snie wychodzę z swego ludzkiego "ja" to przez ludzkie 5 sekund odbieram efekt końcowy tego przejścia - a po tej drugiej stronie też odbieram jeszcze jakieś sekundy to "kim jestem w realu" :)
I nie podoba mi się to co rejestrują zmysły mego ludzkiego ciała! To jest tak jakby człowiecza powłoka próbowała kiedy ją obsługuje niższy wcielony byt zgromadzić jak najwięcej informacji które niematerialny (gdy wraca) rejestruje - a więc się uczy - a uczy się od podstaw wszystkiego! Jest nakierowany albo zaprogramowany w najprostszy sposób tylko na Boga! I odbiera to życie tak po macoszemu że to wszystko co go otacza to mrzonki, że wszystko co wkoło ma jakąś tam wartość dla tych co tu są wcielani, ale "on" sam jest poza! "On" idzie po Boga bez zastanawiania się jaka droga i co - "on" idzie po trupach w tylko jedną stronę! Ja jako człowiek mam pasje - lubię historię, ale jako "ja" poza materią "przesiewam" tylko to co jest mi wskazówką w drodze do ostateczności i wywalam tą ziemską naukę jak nic nie znaczącą makulaturę - po prostu przesiewam przez swoje sito to co dla mnie jest wartością i "pochłaniam" z różnym efektem :) Np. Ewangelia wg spirytyzmu a Ewangelia Mateusza to dla mnie jedna z wielu filozofii na które poświęciłem trochę czasu i zarejestrowałem że to jedna z wielu "dróg" do oświecenia choć nie jedyna :) Jeden i drugi autor się myli ale na Ziemi to norma :) Obaj autorzy tych wydumanych teorii próbują nazwać Nazwane i je "podać" do konsumpcji jakby ta "konsumpcja" akurat miała jakieś znaczenie :) Np. teoria dobra i zła - wydumane bzdury :) Jakie to ma znaczenie z skąd wychodzisz i co będziesz czuł gdy to wchłoniesz gdy tu to co wchłoniesz będzie miało znaczenie a tam już nie - droga jest jedna i obojętnie gdzie pójdziesz i jaki będziesz i tak czas stoi - wszyscy w końcu się spotkamy :) Spotkamy się! I tak "widzę tu dusze które tu przystanęły - jakieś setki tysięcy lat" bo "tu" zaczęły postrzegać jako raj, przystań :) i oto się właśnie mijamy "drodzy bracia i siostry" :) bo ja choć błądzący to jednak podróżnik który Ziemię tylko mija jako jeden z tych Światów gdzie warto przyklapnąć ale to tylko mrzonka! To tylko wasza fatamorgana z waszym zbawieniem i odrabianiem karmy - Wasze piekło :twisted: Ponieważ macie wolną wolę więc możecie sobie z powodzeniem wmówić że to karma :) A skoro to jest wasze szczęście - to tego wam życzę kolejnej szczęśliwej karmy na Ziemi i żegnam - ja z tego materialnego koszmaru zamierzam już wkrótce prysnąć - bo tyle jeszcze Światów do zwiedzenia (cóż drogi są kręte - może się jeszcze spotkamy :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: Nikita » 29 cze 2016, 18:43

wszytsko jest iluzja , te inne swiaty takze...ale poki co musimy w tej iluzji tkwic i sie uczyc...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: czarnyMag » 02 lip 2016, 01:57

Nikita pisze:wszytsko jest iluzja , te inne swiaty takze...ale poki co musimy w tej iluzji tkwic i sie uczyc...


mam takie pytanie: Ty pochodzisz ze Śląska :?:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: Nikita » 02 lip 2016, 13:31

nie nie pochodze ze Slaska...pochodze z Pomorza Zachodniego. A dlaczego pytasz?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: OneNight » 03 lip 2016, 09:04

Moim zdaniem to szaleństwo. Nikt, kto opuszczał ciało, nie odczuwał takich rzeczy. Każdy jest połączony srebrną nicią z ciałem i dzięki niej zachowujesz swoje "ja". Nie da się jej rozerwać - ulega zerwaniu tylko wtedy, gdy umrzesz. Tak więc jeśli nie przestaniesz sobie wmawiać, to rozdwoisz sobie jaźń lub nawet już to zrobiłeś(jest możliwe celowe jej wywołanie). Piszesz zbyt chaotycznie i nie rozumiem dalszej części - zrozumiałem tylko, że nie wierzysz, że opłaca się być dobry, bo prawo przyczyny i skutku nie istnieje.

Uderzę Cię w twarz(przyczyna) - poczujesz ból(skutek). Ty mi oddasz(przyczyna) i ja też poczuję ból(skutek). Tadam - prawo przyczyny i skutku. No i potwierdzenie teorii 'co dajesz, to wraca' :lol:
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: czarnyMag » 04 lip 2016, 13:32

Nikita pisze:nie nie pochodze ze Slaska...pochodze z Pomorza Zachodniego. A dlaczego pytasz?


Przepraszam że o to zapytałem. Znalazłem na necie Twój nik i pomyślałem że to TY (tym bardziej że na tym forum było zaproszenie serwowane do forumowiczów a poglądy tej "Nikity były zbieżne z poglądami tego forum :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: na zakręcie albo w szaleństwie

Postautor: czarnyMag » 04 lip 2016, 13:47

OneNight pisze:Moim zdaniem to szaleństwo. Nikt, kto opuszczał ciało, nie odczuwał takich rzeczy. Każdy jest połączony srebrną nicią z ciałem i dzięki niej zachowujesz swoje "ja". Nie da się jej rozerwać - ulega zerwaniu tylko wtedy, gdy umrzesz. Tak więc jeśli nie przestaniesz sobie wmawiać, to rozdwoisz sobie jaźń lub nawet już to zrobiłeś(jest możliwe celowe jej wywołanie). Piszesz zbyt chaotycznie i nie rozumiem dalszej części - zrozumiałem tylko, że nie wierzysz, że opłaca się być dobry, bo prawo przyczyny i skutku nie istnieje.

Uderzę Cię w twarz(przyczyna) - poczujesz ból(skutek). Ty mi oddasz(przyczyna) i ja też poczuję ból(skutek). Tadam - prawo przyczyny i skutku. No i potwierdzenie teorii 'co dajesz, to wraca' :lol:


No ale Ty wychodzisz przez OOBE a ja już nie. A gdyby nie było tej nici to człowiek nie wróciłby do ciała - nie? Co zaś się tyczy "rozdwojenia jaźni" - to dobre tłumaczenie dla wszystkich którzy uważają na podstawie subiektywnych doświadczeń lub wiedzy książkowej inaczej niż...
Najpierw należy sprecyzować naukowo co dusza potrafi i co może - a obecnie to subiektywna nauka - i na tym poziomie to pozostanie dopóki ktoś tego nie udowodni i to w sposób naukowy :) Weźmy takiego netowskiego Arona - facet twierdzi że potrafi medytacyjnie uzdrowić delikwenta - i moja żona się do niego odezwała w tej kwestii i.... w dalszym stopniu to "jego uzdrowienie" pozostaje na poziomie niewiadomej :lol: A teraz porównajmy mnie do tegoż Arona :) Ja jej załatwiłem na swym upadłym i fikcyjnym poziomie cofkę nowotworu złośliwego - Więc? :lol:
Więc można wierzyć w wszystko ale pod niektórymi z tych rzeczami jest w stanie się podpisać nawet religia taka jak wyznanie katolickie z jej hierarchiami - i się podpisują :twisted: Po demną się podpisują :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu


Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość