Szukam w Polsce Hipnoterapeuty od regresingu, nie liczę Andrzeja Kaczorowskiego bo 2000zł na tą chwilę to przesada dla mnie.
Ciężko w obecnym czasie kogoś znaleźć, chciałbym wiedzieć czy macie jakieś doświadczenia i kogoś polecacie.
Pozdrawiam

tadyszka pisze:Moja osobista opinia nie przekonuje mnie do Kaczorowskiego, robi z tego zbyt duze przedstawienie i schow. Ale to tylko subiektywna opinia, ktora wynika z ogladania filmow umieszczonych w internecie.
Powiem ci tak:to beda najlepiej wydane pieniadze w twoim zyciu. Ja mam taka opinie, najbardziej skuteczna forma leczenia z traum, problemow z soba i odnalezieniem sie w zyciu i w calej tej konstelacji ktorej sie znajdujemy. Robisz to najczesciej raz w zyciu, czasami kilka. warto poczekac i zaoszczedzic
ja polecam pania Iwone, bywa czesto tez w Polsce. Ze mna bardzo rezonuje
https://www.newtoninstitute.org/life-be ... kupisz/72/



OneNight pisze:Właściwie to trans hipnotyczny pojawia się parę minut po zamknięciu oczu, ale ludzie muszą "poczuć", że są w transie. Stąd robi się to przez o wiele dłuższy czas. Ze mną hipnotyzer nie dał rady, bo powiedział, że jestem zbyt odporny na sugestie.
Elka pisze:Jesli glupie pytanie to przepraszam,ale nie jest to dla mnie oczywiste...
Jesli ktos poddal sie pierwszy raz tej hipozie i cofnal sie do poprzednich "zyc" to jesli podda sie kolejny raz, to jest taka mozliwosc,ze cofnie sie do tych samych co ostatnim razem i utwierdzi go to w przkonaniu, ze faktycznie bylo to jego poprzednie zycie czy za kazdym razem do innych?
Przeczytalam ostatnio dosyc ciekawa ksiazke "Uzdrawiająca moc doświadczeń z poprzednich wcieleń" jednak mi wydaawalo sie ,ze moze inaczej- nie wiedzialam ze takie"hipnozy" dokonuje sie w obecnosci tak wielu ludzi... troszke zdziwily mnie przyklady w ktorych osoba poddana tej hipnozie w tej danej chwili spotykala dusze ,ktorejs z osob zasiadajacej na sali...
Kiedy mialam 15-16 lat czytalam pierwszy raz ksiazke " Potega podswiadomosci" teraz juz dokladnie nie pamietam,ale chyba koncem tej ksiazki byla "przedstawiona" forma praktyki aby dotrzec do poprzednich wcielen... po jakims czasie kiedy wprowadzlam sie w ten " stan" a dosyc duzo czasu mi to zajelo.... " znlazlam sie" tak jakby na palacym sie stosie... poprostu spalono mnie.... za bycie " wiedzma" " szamanka" ... ta wizja byla bardzo krotka chociaz nie potrafie okreslic jak dlugo to trwalo dzialo to sie chyba.... wydarzylo na czarnym ladzie bo naokolo "ogniska" tanczyli czarni ludzie....

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość