nie wiem gdzie to dac wiec taki tam temat od czapy , ale moze kogos zainteresuje
dostałem od jednej osoby z grupy na innym forum .... ciekawe informacje dotyczace zjawiska ......
"Po 100 latach opublikowano pamietniki Bronislawa Malinowskiego - slynnego badacza ludow pierwotnych. Skrajny racjonalista, okazalo sie ze pierwotnie nie byl juz taki pewny racjonalizmu jak ,jako naukowiec chcial sie pokazac. Otoz w czasie badania obrzedow wywolwania duchow, bodajrze u jakiegos ludu Aborygenow,Malinowski wszystko dokladnie zapisywal, prowadzil notatki ze wszystkich badan. W pewnym momencie gdy Szaman zacząl wywalywac ducha w ktorego wierzy to plemie i gdy ...duch sie pojawial Malinowski w notatkach zapisal "Teraz przestaje notowac bo przeciez to co widze jest nie mozliwe, to halycynaja. Jesli wroce do realnych obserwacji, znowu bede kontynowal badania" ... TA krotka notatka wywolala burze w swiecie antropologow. Okazuje sie ze nauka ..."Z gory skresla takie zjawiska" dla Paradygmatu naukowego sa to rzeczy "zbyt smieszne by badac" to "szum lisci na tle prawdziwych tematow naukowych" itp. Czy aby napewno badacz powinien tak postepowac? To oczywiście nie dowodzni istnienia duchow, - a jedynie dowodzi ze nauka - jak i kazdy inny paradygmat - ma swoje ograniczenia w podejsciu do roznych zjawisk. Co do Malinowskiego zas napisal "Zycie sexuane dzikich:" gdzie byl skrajnie racjonalny i zdobyl za to wiele nagrod."
i z innej beczki ....... to juz filozofia ....swego czasu Koło Wiedeńskie rozważając pojęcie "empirii" mocno dyskutowało możliwość (ewentualnej) empirii spirytystycznej.
Część uczestników uważała taką empirię za wykluczoną z góry, ale część ( m.in. Neurath) za niesprzeczną możliwość, którą należy potraktować poważnie i badać.
o czymś to jednak świadczy , w każdym razie nie można przejść obok tego obojętnie .........
