Strona 1 z 3

Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 03 maja 2015, 20:12
autor: Hansel
Teraz mnie zastanowił taki problem: czy istnieje jakiś związek pomiędy poziomem rozwoju duchowego ludzi a postępem który dokonują w nauce ?

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 03 maja 2015, 20:51
autor: Pawełek
Ja uważam że to dwie odrębne rzeczy. W sensie tu materia, a tu dusza. W Księdze Duchów twierdzono że wielcy uczeni, którzy przeszli na drugą stronę to najbardziej byli zawiedzeni przez swoje największe odkrycia/prace :D Nigdy nic nie wiadomo :)

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 04 maja 2015, 22:50
autor: Luperci Faviani
Według mnie te dwie rzeczy nie mają ze sobą większego związku. Oczywiście temat można przedyskutować pod różnym kątem.

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 04 maja 2015, 22:58
autor: cthulhu87
Obrazek

Tzw. Piramida Maslowa pokazuje pewną prawidłowość: jeśli nie są zaspokojone podstawowe potrzeby ludzkie, nie może być mowy o zaspokajaniu potrzeb wyższych.
Postęp naukowo-techniczny znacząco ułatwia realizację potrzeb leżących u podnóża tej piramidy. Człowiek, który ma w miarę stabilne warunki bytowe i nie musi obawiać się o utratę życia i zdrowia, nie jest w pełni zależny od natury - może wreszcie zwrócić się w stronę wznioślejszych spraw.

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 04 maja 2015, 23:15
autor: Krzysztoff
Hansel pisze:Teraz mnie zastanowił taki problem: czy istnieje jakiś związek pomiędy poziomem rozwoju duchowego ludzi a postępem który dokonują w nauce ?


Myślę że jest to bardzo silna zależność. To znaczy nic nie dzieje się przez przypadek. Rozwój naukowy jest pobudzany przez stronę duchową , wynalazki pojawiają się w kilku miejscach naraz.

Jak mówił Divaldo rozwój intelektualny (więc i naukowy) i moralny w dłuższym okresie się do siebie zbliżają , więc ludzkość nie pójdzie za daleko w rozwój techniczny bez rozwoju moralnego

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 05 maja 2015, 08:31
autor: Xsenia
Krzysztoff pisze:ludzkość nie pójdzie za daleko w rozwój techniczny bez rozwoju moralnego

A jednak w społeczeństwie pokutuje informacja, że im wyższy rozwój techniczny tym mniejsza moralność. To w końcu jak to jest?

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 07 maja 2015, 07:59
autor: Luperci Faviani
No właśnie. Upadek wartości jest najlepiej zauważalny w państwach wysoko rozwiniętych.
cthulhu87 pisze:Człowiek, który ma w miarę stabilne warunki bytowe i nie musi obawiać się o utratę życia i zdrowia, nie jest w pełni zależny od natury - może wreszcie zwrócić się w stronę wznioślejszych spraw.

Wedłud mnie jest na odwrót. Wydaje mi się, że człowiek częściej zwraca się do Boga, gdy czuje się zagrożony.

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 07 maja 2015, 08:07
autor: cthulhu87
Luperci Faviani pisze:Wedłud mnie jest na odwrót. Wydaje mi się, że człowiek częściej zwraca się do Boga, gdy czuje się zagrożony.


Zwracanie się do Boga faktycznie nic nas nie kosztuje, ale ja miałem na myśli sprawy, które wymagają większego wysiłku niż modlitwa. Trudno wyobrazić sobie, aby człowiek głodny, pozbawiony środków materialnych i bez dachu nad głową mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie, zdobywać wykształcenie i rozwijać swoje zdolności. To jest oczywiste.

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 07 maja 2015, 08:42
autor: fruwla
Luperci Faviani pisze:No właśnie.
Wydaje mi się, że człowiek częściej zwraca się do Boga, gdy czuje się zagrożony.

Moim zdaniem wtedy jest juz przewaznie za pozno. Czlowiek powinien codziennie zwracac sie do Boga, dziekujac , nie tylko proszac, przede wszytkim dlatego, by ta wzmocniona wiezia zostal dostrzegany i wyrozniany wsrod miliardow ziarenek piasku jemu podobnch.
:lol: :lol: Kiedy czlowiek czesto mowi do Boga, wtedy mysla o takim czlowieku - pobozny, religijny, uduchowiony, itd, a kiedy Bog mowi czesto do czlowieka, wiekszosc mysli- zwariowal biedak, w glowie mu sie pomieszalo :lol: :lol:

Re: Rozwój duchowy ludzkości a postep naukowy

Post: 07 maja 2015, 09:16
autor: Krzysztoff
cthulhu87 pisze:
Luperci Faviani pisze:Wedłud mnie jest na odwrót. Wydaje mi się, że człowiek częściej zwraca się do Boga, gdy czuje się zagrożony.


Zwracanie się do Boga faktycznie nic nas nie kosztuje, ale ja miałem na myśli sprawy, które wymagają większego wysiłku niż modlitwa. Trudno wyobrazić sobie, aby człowiek głodny, pozbawiony środków materialnych i bez dachu nad głową mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie, zdobywać wykształcenie i rozwijać swoje zdolności. To jest oczywiste.


Piramida Maslowa w realu sprawdza się tak średnio, czyli nie bierze pod uwagę tego że wcielające się duchy są na różnych poziomach rozwoju

więc mamy wiele przypadków ludzi biednych którzy zajmowali się sztuką, duchowością , dobroczynnością żyjąc w bardzo skromnych warunkach