Strona 1 z 2

Niezwykła historia Marty Robin

Post: 21 lut 2015, 19:43
autor: Hansel

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 21 lut 2015, 21:02
autor: Nikita
Tego typu osoby a bylo ich wiele cierpialy dla innych...biorac an siebie grzechy innych ludzi. Jest to niewatpliwie trudna droga do Boga...poprzez ogien cierpienia.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 21 lut 2015, 21:53
autor: bernadeta1963
Wiem ,że to był jej wybór . Poświęcenie siebie dla innych ludzi. Z drugiej jednak strony dziwi mnie to ,że spożywając codziennie hostie nie broniła ona jej przed szatanem. Przecież ludzie praktykujący mogą zacząć wątpić w jej moc. Zastanawia mnie też jak miłosierny Bóg mógł na to wszystko patrzeć . Daje to do myślenia . Czyżby Bóg nie dawał sobie rady z szatanem?. Nie mogę uwierzyć w to ,że Bogu sprawiało przyjemność takie poświęcenie tej kobiety. Mógł by sprawić , aby tylko jej modlitwa pomagała tym ludziom . Wiedzial przecież jak żarliwa jest jej wiara. To mu nie wystarczyło?.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 10:56
autor: bernadeta1963
Trochę czytalam innych artykułów na jej temat . Podobno w każdy czwartek aż do niedzieli co tydzień przeżywała taki ból jak Jezus w chwili ukrzyżowania. Ludzie przychodzili ze swoimi problemami , a ona poprzez swoje cierpienie pomagała im . Ludzie mówili że kłopoty mijały. Tylko jak oni mogli być tacy egoistyczni? . Czy mogli byście iść do takiej kobiety i prosić ją o pomoc wiedząc jak będzie za was cierpieć . Dla mnie to sadystyczne. A Bóg mógł na to patrzeć i pozwalać . Przecież Jezus cierpiał na krzyżu nie w każdy tydzień .
Jestem pełna współczucia dla cierpienia tej kobiety , ale wychodziło na to ,że bardziej współczuli jej ludzie niż Bóg. Czy Bogu oto chodziło?.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 11:45
autor: Hansel
bernadeta1963 pisze:Czyżby Bóg nie dawał sobie rady z szatanem?.


Według Spirytyzmu Szatan to jest tylko taka personifikacja zła a nie żadna realnie istniejąca istota.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 11:52
autor: bernadeta1963
Myślę ,że czytałeś więcej artykułów na jej temat . pisało też tam że byli świadkowie , którzy widzieli jak coś wyrzucało ją z łóżka i bijało o ściany , ona była sparaliżowana . Co według spirytystów tak nią poniewierało. Myślę ,że wiele osób które zaglądają jako goście na forum też zadają sobie te pytania.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 12:03
autor: Hansel
bernadeta1963 pisze:Co według spirytystów tak nią poniewierało.
Też mnie właśnie ta sprawa zastanawia ale złe Duchy istnieją jak najbardziej naprawdę więc to może wszystko ich robota ?

Ale też tego nie rozumiem jak nieskończenie dobry Bóg mógł na coś takiego pozwolić ?

Nikita pisze:Tego typu osoby a bylo ich wiele cierpialy dla innych...

To coś takiego jest w ogóle możliwe ?

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 12:21
autor: soldado
Hansel pisze:
bernadeta1963 pisze:Co według spirytystów tak nią poniewierało.
Też mnie właśnie ta sprawa zastanawia ale złe Duchy istnieją jak najbardziej naprawdę więc to może wszystko ich robota ?

Ale też tego nie rozumiem jak nieskończenie dobry Bóg mógł na coś takiego pozwolić ?


Ciało jest związane bezpośrednio z hologramem, w którym obecnie przebywamy.
Niektóre osoby zyskują ogromną moc poprzez wyrzeknięcie się wszystkiego tego, co jest z nim związane w tym swojego ciała, czemu dają w rożny sposób wyraz.
Ta moc w jej przypadku przejawiała się w tym, że mogła pomóc ogromnej ilości osób w ich różnych sprawach.
Dzięki niej mogło się bardzo wiele osób nawrócić.
Zwróciła się do tego co duchowe i w świecie ducha, otrzymała należną jej nagrodę.
Myślę, że ta osoba nie musi już tutaj kolejny raz się wcielać, chyba, że wcieli się na swoje własne życzenia, aby pomagać innym.
Co do tych istot.
demony również są związane z tym hologramem, jednak działają będąc ,,na łańcuchu''.
Robią dokładnie to, na co im się pozwala, na co pozwala Bóg.
To co większość nas postrzega jak męczeńskie życie, jest bezpośrednią drogą na skróty do rzeczywistości duchowej, do której wielu z nas długo nie będzie mieć dostępu.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 12:42
autor: bernadeta1963
Nie chcę ,żebyście uznali mnie za heretyczkę ,ale budzą się we mnie wątpliwości co do postrzegania Boga jako istoty miłującej człowieka, którego stworzył na swoje podobieństwo. Nawet gdyby nie ingerencja diabła tylko demonów , to sam piszesz , że za przyzwoleniem Boga. Szkoda ,że nie mamy jej przekazów z tamtej strony , czy po śmierci nie żałowała tego czego pragnęła za życia.

Re: Niezwykła historia Marty Robin

Post: 22 lut 2015, 13:29
autor: Krzysztoff
kobieta z pewnością wykonywała misję zaplanowaną (przez siebie i wyższe duchy) jeszcze przed wcieleniem

zakres pomocy duchowej jaki przyniosła wielu osobom jest bardzo duży