Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 21 lut 2015, 17:54

A Ty masz jakiś pomysł ?

Muszę przeanalizować to co napisałeś.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 672
Rejestracja: 30 paź 2014, 15:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 22 lut 2015, 13:56

Umiejscowienie Atlantydy uważam jednak za bardzo ważną sprawę. Nie można tego pominąć w naszych rozważaniach nie wiem jak wy uważacie?
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 672
Rejestracja: 30 paź 2014, 15:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 24 lut 2015, 10:21

Arronax pisze:Umiejscowienie Atlantydy uważam jednak za bardzo ważną sprawę. Nie można tego pominąć w naszych rozważaniach nie wiem jak wy uważacie?

Czy wiedza o dokładnej lokalizacji Atlantydy jest ci potrzebna do życia? Czy bez tej wiedzy nie potrafisz być dobrym człowiekiem? Dlaczego umiejscowienie Atlantydy jest aż tak ważne dla ciebie?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2937
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 24 lut 2015, 11:14

Od dawna szukałem odpowiedzi na pytanie: dlaczego upadły tak wysoko wibracyjne cywilizacje jak MU czy Atlantyda i dlaczego część ludzi i dusz jest taka nie dobra i myślę że znalazłem wreszcie odpowiedź.
Już kilka razy otarłem się o informację że wraz z promieniami słonecznymi spływa coś niepokojącego co zaburza harmonie i negatywnie działa na komórki ciała fizycznego, zresztą czerniak jest już taką wyraźniejszą poszlaka jak nie dowodem, że coś ze słońcem jest nie tak.
Utarła się opinia że na słońce nie mamy wpływu, bo jest takie wielkie i nieprzewidywalne, do tego ciągłe ataki energetyczne i telepatyczne , kierowanie na fałszywe ścieżki i to przez tych którzy najbardziej zostali powiedziałbym zatruci przez produkty reakcji nuklearnych na słońcu.
To wszystko sporo mnie opóźniło w rozkodowaniu tego wątku.
Wiedziałem że wszyscy obrywamy i że w miarę upływu przeżytych lat, nasze komórki ciała fizycznego są coraz bardziej umęczone i słabiej pracują, że maleje ich łączność z wiedzą przekazywaną poprzez DNA, a za tym idzie starość i śmierć.
Dochodzi już do tego że wielu ludzi nawet jako embriony dostaje tak zablokowane DNA w spadku od rodziców, że od razu rodzą się chorzy albo nawet nie mogą się urodzić.
Tę powiedziałbym truciznę słoneczną trudno jest namierzyć i zobaczyć bo ukryta jest w promieniach słonecznych i podobnie jak one jest niewidzialna do puki nie spotkają się z jakąś przeszkodą.
Pierwsze zabrudzone jest powietrze, bo stawia jakiś tam opór, następnie ziemia, woda i wszystko co tam żyje.
Widzi się kłęby negatywnej energii ale nie wiadomo skąd się do końca biorą, a do tego zasnuwają i zaczerniają wszystko jak bardzo gęsta czarna i szara mgła.
Jak się jest w takiej mgle to ju w ogóle ciężka sprawa, nie widać ani jej początku ani końca.
Jeśli się włączy "drogowe światła" czyli wyższe wibracje to jedynie widać zwartą ścianę przed sobą ,a do tego co chwilą walą w ciebie jeszcze bardziej skondensowaną czernią skażeni ludzie w ciałach i bez ciał i podkradają energię życiową bo sami zostali od niej odcięci- zablokowany sznur aka i mamy najbardziej w skrócie opisany obraz sytuacji.
Przełom nastąpił gdy postanowiłem iść sznurem aka do jego drugiego końca, oczywiście duchowo.
Przygotowywałem się do tego powiększając jego średnicę od wielu lat.
Z początku bardziej intuicyjnie, ale gdy zacząłem to robić świadomie poszło dużo szybciej.
Wiecie kogo tam spotkałem?
Swoja drugą część, z której się odłączyłem aby wejść w materię, ale pozostał sznur aka którym się zaopatrywałem w energię życia.
Będąc tam zrozumiałem, czy dowiedziałem się, co jest przyczyną naszych kłopotów w materii i co najważniejsze, jak temu zaradzić.
CDN
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 687
Rejestracja: 05 cze 2011, 07:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 24 lut 2015, 12:26

Xsenia pisze:
Arronax pisze:Umiejscowienie Atlantydy uważam jednak za bardzo ważną sprawę. Nie można tego pominąć w naszych rozważaniach nie wiem jak wy uważacie?

Czy wiedza o dokładnej lokalizacji Atlantydy jest ci potrzebna do życia? Czy bez tej wiedzy nie potrafisz być dobrym człowiekiem? Dlaczego umiejscowienie Atlantydy jest aż tak ważne dla ciebie?


Bo to daje pewnego rodzaju podejście "naukowe". Zbierając informacje filtrujemy je, nie przyjmujemy do wiadomości. A, że wiadomości jest mnóstwo, mocno różniących się od siebie przekazów. O Atlantydzie robi się dużo szumu, a to jest bardzo ważne, jeżeli badamy pochodzenie człowieka w podejściu ewolucyjnym, kreacjonistycznym lub innej teorii. Najprostsze pytania - skąd pochodzimy?Po co żyjemy? a takie trudne ...

Kris zaraz przeczytam sobie Twój post na spokojnie :) .
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 672
Rejestracja: 30 paź 2014, 15:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 02 mar 2015, 15:28

Sprawa wolności energetycznej istot inkarnujących się i praw jakie tym rządzą jest mocno zagmatwana i trudna do rozpracowania.
Z tego co do teraz się dowiedziałem to jedna i niepodważalna zasadą jest taka, że cudów nie ma i nic się samo nie dzieje.
Wszystko co nas spotyka jest wynikiem czyjegoś lub naszego działania i czy to robimy świadomie czy podświadomie to jednak robimy i ponosimy tego konsekwencje.
Jest dużo lukrowanych przekazów choćby od ludzi którzy byli w letargu, czy w hipnozie i opisują jak to świat duchowy jest piękny i jest piękny, tylko nie opisują tego jak to piękno jest zaburzane i niszczone.
Byłem w szoku gdy doszedłem do poziomu w którym odbywa się ekspediowanie duszy do następnej inkarnacji.
Nikt tego nie opisał do tej pory bo Ci co tym zawładnęli zabraniają tego.
Może słuchając choćby zapisu hipnozy słyszymy: tego mi nie wolno powiedzieć.
Wymyśla się dlaczego to niby nie wolno,a chodzi o ukrycie i nie rozprzestrzenianie wiedzy jak dusze są zmuszane do inkarnowania, mimo że wiedzą iż idą w niewolę, z której już nie wrócą cało.
Jest sporo informacji naprowadzających na to że dzieje się to pod przymusem ale giną w gąszczu dezinformacji.
Wiele nieszczęść jakie nas spotykają nie jest zaplanowane przez prawo karmy, tylko przez potężne negatywne duchy, które zawładnęły poziomem planowania i realizowania inkarnacji.
Ciężko mi to opisywać bo mnie też chcą zmusić do milczenia ale musiał bym się ich bać, żeby to przemilczeć i jeśli już ktoś się ma bać to na pewno nie ja.
Dziesiątki lat zajmowałem się poznawaniem kodów, dzięki którym ludzie i ich dusze są hipnotyzowane żeby postępowały wbrew sobie i dzięki temu nie jestem bezbronny.
Nie poznałem jeszcze wszystkich, ale pracuje i poznam resztę.
Gdy jesteśmy wysyłani na ziemię w materię, to od razu podpinani są nam nasi ciemiężcy i rodzimy się już jako niewolnicy energetyczni a że jak w energii tak i w materii, to i w takiej czy innej formie i fizyczni niewolnicy.
Na samym początku u zarania dziejów inkarnowaliśmy się bez poprzednich wcieleń, ale spotkało nas coś co nazywam czarnym lustrzanym odbiciem, które swoją świadomość ma zapisaną kodami nienawiści i nam stopniowo zaniżało wibracje aż straciliśmy swoje światło i miłość a dotyczy to istot inkarnujących się na ziemi jak i na planetacg galaktyki i naszego wszechświata.
Praktycznie wszędzie opanowali ten pozom skąd się inkarnujemy.
Teoretycznie to się nie powinno stać, bo są tam tak wysokie wibracje, że demoniczne dusze powinny się spalić, i nie zbliżyć się nawet do tego miejsca.
Ale teoria sobie ą życie sobie.
Nasi oprawcy nauczyli się budować wielowarstwowe osłony energetyczne i dzięki temu mogą bezpiecznie tam wchodzi , przebywać i programować nasze dusze na niewolników.
Szukałem ich słabych miejsc i udało się je znaleźć.
Jednym z nich są ich osłony.
Po przerwaniu takiej osłony wpływa świetlista energia do ciał energetycznych demonicznych duchów i te dosłownie się rozpuszczają, wymazuje się ich świadomość z nośników świadomości - pamięci i pozostają zapisane tylko te urywki, które były zapisane kodem miłości, jeśli taka istota wcale nie miała miłości to jej świadomość znikała, czy przestawała istnieć.
Obecnie w dalszym ciągu trwają zmagania, żeby ich zneutralizować i uwolnić poziomy miłości od zła z tym ze jest ich dużo i pewnie to jeszcze trochę potrwa.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 687
Rejestracja: 05 cze 2011, 07:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 02 mar 2015, 18:40

Trzeba pamiętać o jednym, że to są tylko duchy i muszą kraść energie decyzyjna żywym istotom, również ludziom.
Ich moc zależny od tego jakimi ciężkimi kodami opętywania dysponują i ile ukradną żywym energii.
Drugim ich słabym ogniwem jest kradzież energii.
Robią to swoistymi energetycznymi rurami- linkami które są zrobione z specyficznie zakodowanej energii i jeśli te kody rozpracujemy a robi to nasze najwyższe ciało zwane boskim, możemy je odciąć, a świadomość złodzieja bez dopływu energii decyzyjnej, po prostu się wymaże, bo może tylko wtedy istnieć, gdy jest zasilana energią żywej istoty a kryształki pamięci z których był zbudowany oponent przechodzą na własność zwycięzcy.
Jeśli on Cie jednaj pokona to Twoja dusza staje się jego pożywką, dzieje się tak gdy nie walczymy o siebie.
Jak do tej pory przegrywało 90% populacji planety.
Przegrywali bo poszli na kompromis, dali się skusić najprzeróżniejszymi obiecankami.
Nawet ci którzy faktycznie zdobyli bogactwa i władzę w świecie materialnym, duchowo mają swoich niewolników, ale sami są niewolnikami jeszcze czarniejszych od siebie i ciągnie się to na poziomie planet , galaktyk a dalej wszechświata.
Na razie dotarłem do poziomu wszechświata, ale nie widać żeby to był koniec zależności i opętywania.
Jednak już teraz da się odczuć ulgę, zmniejszył się nacisk opętujących energii i jest łatwiej podnosić wibracje bo otoczenie się rozjaśniło i nie przydusza tak bardzo.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 687
Rejestracja: 05 cze 2011, 07:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 05 mar 2015, 19:03

Opiekunami ziemi czyli podtrzymującymi jasne wibracje są najwyżej uduchowieni żyjący ziemianie i jest ich jakieś 700 000 000.
Istnieje duchowa organizacja, jakby rada planety z kimś w rodzaju nauczyciela przewodnika i jego najwyżej wibracyjnych współpracowników i zarazem uczniów, bo ten uczy kto jest najmądrzejszy i najwyżej uduchowiony.
Nie ma jakichś wyborów, bo dysponujący najwyższą miłością jest automatycznie przywódcą i nikt tego nie podważa bo to jest oczywiste i nie podważalne.
Jeśli ktoś podniesie wibracje wyżej niż dotychczasowy przewodnik, to automatycznie staje się przywódcą.
Nie ma narzucania woli, bo wszyscy kierują się absolutną miłością i uczciwością, co prowadzi do jednomyślności w tym co dobre i co należny robić, jak rozwiązywać takie czy inne problemy.
Problemy z jakimi borykamy się wszyscy są oczywiste i chyba nie trzeba ich wymieniać.
Napiszę może jeszcze coś na temat prognoz dotyczących przyszłości.
Jedna z możliwych wersji tejże, mogą być zmiany w świecie religii jak również polityki i bankowości.
Zmiany mogą dotyczyć przetasowań personalnych i zmian własności.
Jedni odejdą z przyczyn naturalnych typu śmierć, inni zostaną odwołani w ten czy inny sposób, jeszcze inni po prostu nie zostaną ponownie wybrani.
Może być też tak, ze ludzie po prostu sami usuną taka czy inną ekipę, która się nie sprawdziła czy nadużywała władzy.
Kiedy to będzie?
Myślę że to już się dzieje.
Na razie powoli, ale może nabrać impetu, prawdopodobnie po nieoczekiwanych zmianach władzy w jednym z krajów, czy organizacji , a może jedno i drugie naraz.
Po czym to można poznać?
Podnoszące się nieustannie i coraz szybciej wibracje na ziemi nie dadzą dłużej utrzymać się przy władzy osobom nioski wibracyjnym, po prostu będzie im "za gorąco" i albo sami podniosą swoje, albo hmm, no myślę że to się samo rozwiąże w widoczny sposób.
Co do was drodzy współmieszkańcy, to sami w głębi siebie od dłuższego czasu czujecie że nic nie jest już takie same.
Jedni odczuwają przypływ radości, jakby wolność, powiew czegoś dobrego, inni obawę, a jeszcze inni dalej obstają przy starym , niezbyt miłym i ci będą mieli sporo problemów jeśli nie zmienią podejścia.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 687
Rejestracja: 05 cze 2011, 07:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: orystes » 05 mar 2015, 20:41

Arronax pisze:Umiejscowienie Atlantydy uważam jednak za bardzo ważną sprawę. Nie można tego pominąć w naszych rozważaniach nie wiem jak wy uważacie?

Z tego co pamiętam to Edgar Cayce twierdził że Bimini, dystrykt Bahamów, jest częścią atlantydy. Pod wodą wokół Bimini są ciekawe struktury o które wciąż spierają się naukowcy czy są one tworami naturalnymi czy też wytworem człowieka. Pewnie jakbym miał więcej pieniążków na zbyciu to bym sobie tam wykupił tak z miesiąc nurkowania wokół bimini :D

Slawek
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 23:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 06 mar 2015, 11:56

Dobrze by było obserwować Grenlandię.
Spotkałem się z wcieleniem które tam było jakimś władcą,wiec możliwe że była tam cywilizacja i to duża, sadząc z siły jaka dysponował duch, bo im większy władca za życia, tym silniejszy jego duch dlatego że nakradł swoim podwładnym energii.
Zresztą podobnie jest w naszych czasach, tylko odbywa się to nieco innymi metodami.
Zniewolenie ekonomiczne, finansowe, strach przed utratą pracy i wiele innych sposobów.
Trzymacie swoje pieniądze w bankach, ale wystarczy "pomyłka komputera, jakiś złośliwy wirus" i po waszych pieniążkach nie pozostanie ślad, a wtedy fora z mieszkania itp.
Jednak w dawnych czasach chyba było lepiej, można było uciec do lasu, wyjechać do innego kraju, a teraz wszędzie Cie znajdą czy jesteś winien czy nie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 687
Rejestracja: 05 cze 2011, 07:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości