Strona 259 z 264

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 06 sty 2019, 19:37
autor: Ryszard
Zmienić nazwę tematu , proponuję JESTEM BOGIEM OBJAWIAM SIĘ JAKO KRIS , chociaż i tak za nic nie pasuje do NAUKA

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 06 sty 2019, 19:48
autor: danut
Ryszard pisze:Zmienić nazwę tematu , proponuję JESTEM BOGIEM OBJAWIAM SIĘ JAKO KRIS , chociaż i tak za nic nie pasuje do NAUKA


I wyszło szydło z worka. Takie jakie Ty Ryszardzie masz pojęcie Boga. :D Ja bardzo dawno z takiego się wyzwoliłam, a Ty nie chcesz, dlaczego, bo za stary itp.? :D

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 06 sty 2019, 19:53
autor: agnieszkag
Pasuje do dzialu - Nauka, bo Kris poswiecil wiele lat studiujac temat.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 06 sty 2019, 20:01
autor: Kris
Mężczyźni, jeden gdzieś 175 cm wzrostu, drugi 180, w astralu czasem są zniekształcenia ale panowie mają wspólną cechę, ich przyszłe wcielenia są takie same, bardzo małe, gdzieś jedna dziesiąta atomu wodoru, czyli nie zostali unicestwieni a zostało z nich tyle ile zachowali w sobie człowieczeństwa.
Mają zapracowane po dwadzieścia pieczęci, wybujałe ego nie pozwala im na zobaczenie żeczywistości takiej jaką ona jest naprawdę i pewnie nie zobaczą w tym wcieleniu a w następnym jako cząstki atomu?
Co się myśli w takich maleńkich ciałach nie wiem, ale oni będą wiedzieli zapewne.
Aby znowu powrócić do ludzkich ciał zejdzie im ze 20 000 000 0000.
No cóż, tak długa podstawówka to jakie musi być wielkie ego?.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 07 sty 2019, 00:41
autor: danut
Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością - ok. Dla tych którzy nie pojmują a udają, że wiedzą. - Nauka ma być naszą drogą do wiedzy, ale taka skupiona na jakimś przedmiocie, jakiejś komórce i serwująca nam mechaniczny opis ich działania jest tylko jakimś małym elementem tej wiedzy. Nie jest dobitnie nauką. Człowiek, który nawet do perfekcji opanowałby jakiś taki jeden problem nie może uważać się za człowieka mądrego i mogącego tytułować się jakimś przewodnikiem we wszystkich sprawach dla reszty. Zakres mądrości ludzkiej jest o wiele szerszy. Ona ma się przejawiać w życiu i w działaniu, ma nikomu i niczemu nie szkodzić, ma cechować się najwyższą moralnością i uwidaczniać się w zachowaniu. Oto ja człowiek godny Boga, oto "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" - wiem co zrobić i jak się zachować w każdej sytuacji, nie splamię swojego honoru, nie ulegnę pokusie i pożądaniu rzeczy o niskiej wartości, cieszy mnie tylko to co jest godne nazwy "człowieczeństwo" i w tym się zagłębiam. Ja jako obraz Boga urzeczywistniony w tym świecie wiem i znam samego siebie i swoją wartość, cel i powołanie. Co mnie ku temu prowadzi? - wiedza czerpana z mocnych źródeł, wiedza niepodważalna, takie pewniki dla ogółu oczywiste oraz moje zbadanie, moje dotknięcie spraw boskich, ujawnione i pokazane mi się w moim życiu, to co bezpośrednio jest słane do mnie a nie przez tłumaczenia i wgrywania mi pojmowania boskich słów przez pośredników i ich szablonów wykorzystywanych w tym celu, ja ich muszę dotknąć po to by je usłyszeć i zrozumieć i niech wam będzie, ze jest to postawa niewiernego Tomasza, ale taka postawa nie podda się zapętleniu w sidła oszustów i kłamców. Słowa Krisa także przerobie według swojej wiedzy własnej i swojego pojęcia rzeczy. Co do maleńkich cząsteczek świadomości jakie tylko po niektórych pozostaną. Czym jest świadomość- to zbiór informacji odpowiednio połączony w sekwencje. Przyjrzycie się swojej budowli świadomości i temu ile w niej jest z was samych a ile zawiera ona obcych naleciałości mechanicznie przez was powtarzanych, każde przytaknięcie kłamstwu, każde podążenie za nim, wykonywanie rozkazów według ich poleceń, czyn podyktowany i wykonany bez osobistej chęci, bez odrobiny włożenia weń własnej intencji - czy to jest urzeczywistnienie boskiego obrazu? Zgodzicie się, ze chyba nie, a kim my jesteśmy by się kimś stać? Oto jest pytanie. To co nas tworzy to zbiór informacji o nas samych, nasze dzieło rozwijania swojej świadomości, swojego pojmowania rzeczy i rozbudowanie wartości naszych uczuć tylko tych które są czerpane z największego źródła miłości i mądrości - to świadczy o czystości duszy i ile tego jest w nas? Materię i rzeczywistość tworzą informacje co z tych swoich stworzymy? I nie będzie liczyć się już to jakich metod użyliśmy by nas tu postrzegano odpowiednio przez manipulacje nimi( informacjami) przez przylepianie do siebie masek powstałych przez kradzież zalet innym i przypisanie ich sobie, bo tam stajemy nadzy i ta nagość może dopiero od nowa coś z siebie i sobą utworzyć, byleby znowu nie przez fałsz. Ciągle powtarzanie tych samych błędów rzeczywiście doprowadzić może do wyczerpania się całej tej mocy, która tworzy nam życie i dalej nie będzie już nic, a niestety w laboratorium nie wyprodukujemy iskry tworzącej życie. Nie uwięzimy i nie opanujemy tej Siły. Kris a takie rozproszone resztki osobowości mogą skupiać się w jakąś jedną, tak już w walce o przetrwanie i stwarzać np. komórki jej ciała( jakiejś osoby), te też mają czułki niby mózg i odbierają i wysyłają informacje. A potem dziwicie się, że znane w psychiatrii są osobowości wielorakie czy te już psychopatyczne.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 07 sty 2019, 10:54
autor: Ryszard
danut pisze:
Ryszard pisze:Zmienić nazwę tematu , proponuję JESTEM BOGIEM OBJAWIAM SIĘ JAKO KRIS , chociaż i tak za nic nie pasuje do NAUKA


I wyszło szydło z worka. Takie jakie Ty Ryszardzie masz pojęcie Boga. :D Ja bardzo dawno z takiego się wyzwoliłam, a Ty nie chcesz, dlaczego, bo za stary itp.? :D


Poczucie humoru , dla wielu wada . dla wielu zaleta.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 07 sty 2019, 11:27
autor: Kris
Ja tam jako Bóg mam antidotum przeciw wściekliźnie :lol:

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 07 sty 2019, 16:43
autor: Ryszard
Kris pisze:Ja tam jako Bóg mam antidotum przeciw wściekliźnie :lol:



To Bóg musi się szczepić ? Wow !!!!
Jak trza to trza, szczep się jeżeli pomaga :lol:

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 07 sty 2019, 22:25
autor: danut
No i nie podejmiecie tego tematu, tylko się będziecie gryźć i szczepić? :lol:

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Post: 08 sty 2019, 00:34
autor: Kris
Zwiedzanie atomów od środka, to musi być rozkoszne skoro tak się ludziska do tego garną.