autor: Nikita » 07 sie 2014, 17:19
Panie Kowalski czytam od paru dni Pamietnik bylego komunisty. Czyta sie dobrze...to dobra literatura. Ciekawie napisane. W Polsce jest taka mania oceniania wszystkich, wytykania palcami za to, ze popierano komunizm, mania szperania w przeszlosci i osadzania. Wielu intelektualistow otarlo sie o komunizm czy socjalizm. Np. Czeslaw Milosz czy Tadeusz Konwicki i wielu innych. Ja jednak uwazam, ze kazdy czlowiek ma parwo do wlasnej drogi zyciowej i kazdy czlowiek ma prawo wierzyc w co mu sie zywnie podoba. Teraz czytajac panskie wspomnienia zastanawiam sie nad jednym: przeciez wielu z was komunistow bylo inteligentnymi ludzmi...to dlaczego nie zauwazano wielu rzeczy. Nie chciano zauwazyc czy az tak wielkie bylo zaslepienie ta cala ideologia? Tego typu myslenie, ktore pan reprezentowal jest mi calkowicie obce...nie moglabym calego mojego zycia podporzadkowac jakiejsc idei czy partii. A przeciez partia ta nie byla czysta i z tego musiano zdawac sobie sprawe? Panski ojciec zostal zamordowany w lagrze...i nawet to nie dalo panskiej matce i panu w czasie studiow do myslenia? W Polsce w tym czasie nie popierano masowo tego systemu...na pewno mozna bylo dowiedziec sie od ludzi myslacych inaczej czegos innego. Skad to zaslepienie? Czy ze wzgledu na kariere? Czy ze wzgledu na niechec do krytycznego myslenia? Nie slyszal pan w tym czasie o ludziach siedzacych w wiezieniach? o ludziach walczacych za Polske a potem gnijacych w mamrze lub ludzi , na ktorych wykonywano wyroki smierci? Marek Hlasko w tamtym czasie widzial to i opisywal....Dziwi mnie to....ale jestem otwarta i czytam dalej....Wielu wielu ludzi uleglo temu zaslepieniu ideologicznemu. Mi to jest obce bo ja za bardzo cenie sobie wolnosc , indiwidualizm...dla mnie takie zycie w partii i dla partii to cos koszmarnego. Poza ty, jestem pasycistka....nie chce walczyc i zabijac. No ale czasy sie zmienily i my mamy doswiadczenie panskiego pokolenia....Moze musieliscie przejsc przez te wszytskie systemy totalitarne...