Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Krzysztoff » 27 paź 2014, 12:29

Achill pisze:Atalio, ja nie mam na myśli medycyny alternatywnej lecz oficjalną farmakologię. Nie mam tez mowy o leku-cud lecz czyms co znacznie wspomaga walkę z rakiem (neutralizuje negatywne działania, nie pozwala sie dalej rozwinąć a już na pewno nie w takim tempie). Takie leki są opracowane.

Masz na to jakieś dowody ? Bo wiesz , myślę że w takich firmach farmaceutycznych pracują na całym świecie miliony ludzi.
Rzucanie oskarżenia (jeżeli już to ma czemuś służyć ) na owe miliony ludzi powinno być oparte na naprawdę solidnych dowodach
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: atalia » 27 paź 2014, 12:34

Ja w sprawie szczepionek i niekonwencjonalnych metod leczenia raka jestem akurat innego zdania, ale każdemu przecież wolno mieć w tej sprawie odmienne zdanie.
Nie neguję ,że zdarzają sie "cudowne" uleczenia, ale na ile pomogły tu jakies alternatywne metody, nie wiadomo i na pewno potrzebne są tu szczegółowe badania naukowe z zachowaniem wszelkich procedur.
Akurat sprawa ta z powodów osobistych jest mi dośc bliska i znam wiele przykładów osób wyleczonych, którym pomogły chemioterapia i naświetlania jak i takich, którzy zmarli pomimo stosowania metod tzw. medycyny holistycznej , ziołolecznictwa(niejednokrotnie za ciężkie pieniadze) i innych takich.
Sprawa nie jest taka prosta, jak by nam się wydawało-nie mozna jednoznacznie powiedzieć, ze chemia "niszczy i zabija", a medycyna alternatywna "pomaga i uzdrawia". To nie jest tak do końca.
Jesli zaś chodzi o szczepienia, wiem jedno- dzięki nim tysiace dzieci żyje zdrowo, unikając takich straszliwych zabójców jak polio czy błonica. Pamiętam, ze gdy bylam mała, obok mnie mieszkały dwie dziewczynki z trudem poruszające się po ataku choroby Heinego-Medina. Cud, że przeżyły! Dziś takich dzieci chyba juz się nie widuje.
Zawsze jesienią szczepię się przeciw grypie i od tamtej pory nie zachorowałam, a kiedys mało nie wyzionęłam ducha za przyczyną tej pozornie banalnej choroby.
A tak w ogóle to dużo zdrowia życzę. :)
Ostatnio zmieniony 27 paź 2014, 14:24 przez atalia, łącznie zmieniany 1 raz
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 13:12

Krzysztofie wydaje mi się, ze nie zrozumiałęś zacytowanego fragmentu.
napisałem: Nie mam tez mowy o leku-cud lecz czyms co znacznie wspomaga walkę z rakiem (neutralizuje negatywne działania, nie pozwala sie dalej rozwinąć a już na pewno nie w takim tempie). Takie leki są opracowane.

http://www.cancerresearchuk.org/about-c ... cer-drugs/
Ceikawe że badania prowadzone i wspierane przez tę organizację są finansowane tylko z darowizn obywateli.

nie dziwię się więc, że powstaja teorie spiskowe, bo przy miliardach jakie zarabiaja firmy farmaceutyczne, zaskakujące jest, iż nie stac ich na prowadzenie takich badań, muszą one być finansowane z kieszeni obywateli (nawet nie z podatków - poza jakimiś niewielkimi grantami - tylko z darowizn). Więc może rzeczywiście firmy f. nie mają dobrej woli? Ale to jest osobna kwestia do dyskusji.
Fakty są takie, że są leki, ktore wspomagają walkę z rakiem (hamują rozwój, nautralizują, częsiowo cofają), są badania nad w pelni skutecznym lekiem zwalczającym raka, brakuje jednak funduszy na przyśpieszenie przebiegu tych badań i leczenie ludzi. To jest absurd tej całej sytuacji.

Poza tym koncerny farmacetutyczne nie zatrudniaja milionow ludzi, a decyzje o wprowadzeniu produktu na rynek podejmuje niewielka garsta osób zarządzających nimi. Zatem moje ewentualne jak to nazwałeś oskarżenie dotyczy zarządu nie pracowników.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: atalia » 27 paź 2014, 14:26

Na temat koncernów farmaceutycznych nie będę się wypowiadać, bowiem zbyt mało wiem w tej sprawie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 27 paź 2014, 15:36

Tragedią ludzkości jest to, że dawno temu farmacja służyła lekarzowi, a w dzisiejszych czasach lekarz jest sługą farmacji. Przykłady tego widzimy na co dzień.
Lekarze i farmaceuci mają ustawowy obowiązek kształcenia się. Nazywa się to "kształceniem ustawicznym". Polega ono na zbieraniu punktów za wykłady w okresie rozliczeniowym wynoszącym 5 lat. Izby zawodowe mogą wyciągnąć konsekwencje w stosunku do osób nie kształcących się ustawicznie.
Wymagania jakie są stawiane firmą farmaceutycznym prowadzą do generowania ogromnych kosztów. Średnio, koszt przeprowadzania wszystkich badań klinicznych pojedynczego leku przed wydaniem zezwolenia na jego produkcję i sprzedaż waha się pomiędzy 500 a 1500 milionów dolarów.
Kogo stać aby prowadzić takie badania nad np. witaminą "D3", witaminą "C", czy np. witaminą "B17", które to są skuteczne w zapobieganiu i leczeniu raka? Nie można ich opatentować, a ich koszt jest groszowy. Kto sobie pozwoli na to, by wydać tyle kasy i nie mieć z tego żadnego zysku?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 16:00

Mirek pisze: witaminą "D3", witaminą "C", czy np. witaminą "B17", które to są skuteczne w zapobieganiu i leczeniu raka

możesz podać jakieś wiarygodne źródło potwierdzające tę skuteczność?
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 27 paź 2014, 16:17

Co wg Ciebie oznacza wiarygodne źródła?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Krzysztoff » 27 paź 2014, 17:13

Achill pisze:Krzysztofie wydaje mi się, ze nie zrozumiałęś zacytowanego fragmentu.
napisałem: Nie mam tez mowy o leku-cud lecz czyms co znacznie wspomaga walkę z rakiem (neutralizuje negatywne działania, nie pozwala sie dalej rozwinąć a już na pewno nie w takim tempie). Takie leki są opracowane.

http://www.cancerresearchuk.org/about-c ... cer-drugs/
Ceikawe że badania prowadzone i wspierane przez tę organizację są finansowane tylko z darowizn obywateli.

nie dziwię się więc, że powstaja teorie spiskowe, bo przy miliardach jakie zarabiaja firmy farmaceutyczne, zaskakujące jest, iż nie stac ich na prowadzenie takich badań, muszą one być finansowane z kieszeni obywateli (nawet nie z podatków - poza jakimiś niewielkimi grantami - tylko z darowizn). Więc może rzeczywiście firmy f. nie mają dobrej woli? Ale to jest osobna kwestia do dyskusji.
Fakty są takie, że są leki, ktore wspomagają walkę z rakiem (hamują rozwój, nautralizują, częsiowo cofają), są badania nad w pelni skutecznym lekiem zwalczającym raka, brakuje jednak funduszy na przyśpieszenie przebiegu tych badań i leczenie ludzi. To jest absurd tej całej sytuacji.

Poza tym koncerny farmacetutyczne nie zatrudniają milionow ludzi, a decyzje o wprowadzeniu produktu na rynek podejmuje niewielka garsta osób zarządzających nimi. Zatem moje ewentualne jak to nazwałeś oskarżenie dotyczy zarządu nie pracowników.


Nadal nie widzę żadnego poważnego dowodu na to że koncerny ukrywają jakieś leki żeby czerpać zyski. Strona którą przytoczyłeś opisuje wszystkie możliwe terapie antyrakowe i sami się chwalą że lobbują i pracują z rządami na rzecz stosowania jak najlepszych terapii.

Jeżeli istnieje tak silna presja antyrakowa, jeżeli tyle osób straciło bliskich z powodu tej choroby, to wyobrażasz sobie żeby istniała taka osoba która taki lek zataja ? I zatajać musiał by nie tylko prezes i zarząd takiej firmy ale także cały zespół fachowców (a są to duże zespoły) który nad takim projektem by pracował przez lata....
Tym bardziej że zapotrzebowanie na lekarstwo jest bardzo duże więc z pewnością pierwsza firma która wynajdzie lek na raka zarobi bardzo dużo pieniędzy.

Czysty absurd i zaczadzanie umysłów szkodliwymi teoriami. Dlaczego uważam takie teorie za szkodliwe ? "
a) generują negatywne emocje w stosunku do wyimaginowanej grupy "złych ludzi" którzy nam intencjonalnie szkodzą
b) oddalają nas od postawy w której przyjmujesz odpowiedzialność za to co Ci się przydarza

dbajmy o swoje myśli , to jest jedna z często powtarzanych przez Duchy nauk
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Nikita » 27 paź 2014, 18:19

Ja znam sprawe od strony praktycznej. Poniewaz chodze do Heilpraktiker..czyli naturopatow, to slysze co oni mowia... A mianowicie, ze farma ma swoje silne lobby i przeforsowuja czesto niekorzystne dla medycyny naturalnej decyzje o wycofanoiu lekow ( ktore sa dobre i od dawna pomagaly).... Farma jest bogata i drapiezna i zatruwa srodowisko. Wole nature...Bog stworzyl na wszelkie schorzenia leki naturalne....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 19:41

Krzysztofie której części zdania:
Nie ma tez mowy o leku-cud...
nie rozumiesz?

Dlaczego więć sugerujesz że jestem zwolnennikiem teorii o ukrwaniu leku na raka.
Napisałem, że slyszałem o czyms takim - równoczęsnie wskauzując, ze nie jestem pewien źródła tej informacji.
Nastepnie napisałem (wyrażając tym razem swoją opinię), ze są liczne badanie (stąd ten link), ktore mają problemy z dofinansowaniem - co przy miliardach zarabianych przez koncerny farmaceutyczne jest "śmieszne".
Z tego z kolei wynika moje stwierdzenie że : nie dziwię się więc, że powstają teorie spiskowe. Bo taka sytuacja aż się prosi o sakrazm.

Krzysztoff pisze:Nadal nie widzę żadnego poważnego dowodu na to że koncerny ukrywają jakieś leki żeby czerpać zyski. Strona którą przytoczyłeś opisuje wszystkie możliwe terapie antyrakowe i sami się chwalą że lobbują i pracują z rządami na rzecz stosowania jak najlepszych terapii.

bo nie rozumiesz tezy jaką postawiłem. i bynajmniej nie dowodze istnienia ukrywanych leków.
Nawet jesli by istniały to ... czy naprawde sądzisz, ze ktokolwiek by oficjalnie sie na nie powoływał :D

to co mnie skłania to stanowiska krytycznego względem koncernów to sposob finansowania badan które dobrze rokują, jest dzwinie malo wydajny i oparty o prywatne środki podczas gdy rządy (musza być wspierane i lobbowane za stosowanie odpowiednich technik) a firmy farmokologiczne wspierane finansowa na rzecz badania. Dlaczego? z powodu jak najmniej spiskowego a mianowicie ekonomii.
Do tego dochodzi moje osobiste doświadczenie w postaci czegoć co mi kiedys pwoiedziano: są leki które są na rynku ale nie są lekami (nie leczą). Dla koncernów liczą się pieniądze, zdrowie cżłowieka jest co najwyżej na drugim miejscu. osoba ktora mi to powiedziała, była zatrudniona w miedzynarodowej korporacji farmakologicznej i jako prawnik bronila ich w sądzie.
Te dwie rzeczy mi wystarczą do tego, żeby zrozumieć, o co toczy sie gra. I czy ukrywaja czy nie... czy ietnieje czy nie lek na raka ... to co się liczy to pieniądz. Ludzkie zycie i zdrowie nie ma dla nich wartości w takim sensie w jakim my to rozumiemy.


Mirku
przez wiarygodne źródło rozumiem takie które przedstawia przebieg badań wedlug ktorych sprawdzono czy dana substancja ma rzeczywiście takie działanie. Z uwzględnieniem powtarzalności.oraz prezentująca wyniki tych badań.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość