Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 00:29

Też słyszalem o problemach z opatentowaniem leków na raka, które podobno są i przeszły testy. W grę wchodzą interesy firm farmaceytucznyc, NFZetów i innych takich, którym się po prostu nie opłaca wprowadzenie takiego produktu na rynek bo zniknełoby zapotrzebowania na masę uslug z tym związanych.
Szczegółów nie znam, obiło mi się to o uszy nie jestem pewien czy nie bylo to w jakimś programie na discovery science, ale głowy sobie nie dam uciąć.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 27 paź 2014, 07:21

cthulhu87 pisze:
Mirek pisze:Lekarstwo na raka już dawno jest lecz jego koszt jest bardzo niski i nie można go opatentować. Dlatego oficjalnie nigdy nie powstanie lekarstwo na raka.


Masz jakieś dowody, czy może to są Twoje przypuszczenia?
Może ci ludzie, którzy żyli w tym samym czasie co dinozaury, mieli też lekarstwo na raka, które podawali zwierzakom z arki, gdy tylko któreś zachorowało? ;)

To, że przyjmujesz tylko to, o czym oficjalnie mówią media świadczy jedynie o Twoim ograniczeniu myślowym.
Ciekaw jestem czy kiedybyś zachorował na raka i lekarz wydałby wyrok śmierci na Ciebie, też byś miała w sobie tyle drwiny i chcialabyś dowodów na skuteczność naturalnych terapii.
Jak można uważać się za spirytystę i mieć tyle pogardy dla drugiego człowieka, który nie chce przyjąć Twojej wiary? Czy duchy Cię tego nauczyły? Masz dowód na ich istnienie?
Ostatnio zmieniony 27 paź 2014, 08:49 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 07:54

Mirku skończ z tymi tekstami o ograniczeniu myślowym i innymi takimi to jest nudne i świadczy tylko o Tobie. A o czym świadczy zostawiam już tobie do przemyślenia - widać jaki bystry jesteś to temat ogarniesz.
(chyba).
Bo mam wątpliwości skoro nei umiesz ludziom odpowiadać na pytania.
Mirek pisze:Jak można uważać się za spirytystkę

Rzecz w tym Mirku, że dam sobie obie ręce uciąć, iż Marcin się za spirytystkę nie uważa? :mrgreen:

Poza tym wsyztskim Xseniu najwiekszym zagrożeniem dal siebi samego jesteśmy my sami. Stalismy sie gatunkiem tak źle dysponującym zasobami i tak niesprawiedliwe je rozdzielającym, że zagrażamy samemu sobie.
To co się dzieje aktualnie na Ukrainie to jeden z przykładów.
Drugi to informacja jaka obiegła Polskę kilka tygodni temu o dziecku które zmarło na sepsę. Próbowano zrobić nagonkę na szkoły, przedszkola itp itd. Tylko zapomniano o jednym bardzo istotnym elementcie. Sespa rozwija się tam gdzie jest bardzo zanidbana higiena osobista. To nie jest kwestia że dziecko nie umyło rączek w przedszkolu. To kwestia tego, że nikt o to dziecko nie dba. I to się dzieje w kraju uważającym się sie sztandarowy rpzykład rozwijającej się "zachodniej cywilizacji".
Dorzućmy do tego Gruźlicę która została wyeliminowana całkowicie juz kilkadziesiąt lat temu a dziś znów wraca i przezywa swoją drugą młodość - czemu to się dzieje przy tym tak rzekomo daleko posuniętym rozwoju medycyny?

Właśnie dlatego jestem zadeklarowanym alterglobalistą, uważam, ze wszelkie nacjonalizmu to jedno wielkie pranie mózgu. dzielenie społeczeństw które wcale ne musza być względem siebie aż tak agresywne. Pielęgnowanie złych doświadczeń, dualizm my -oni. rozwarstwienie spoleczne i majątkowe, dyktando pieniądza - TO sa zagrożenie, które moga nie dopuścić do dalszego rozwoju.
choroby?
A ile osób ginie na EPIDEMIE i PANDEMIE grypy corocznie - kilka tysięcy w skali świata przez cały okres rozpanoszenia choroby. Przy raptem kilkukrotnie większej zachorowalności.
Podczas gdy dziennie ginie na świecie więcej ludzi w samochodach, więcej umiera codziennie z głodu, więcej popełnia przestępstwa ktore sposowodowane sa bieda w ktorej zyją lub brakiem edukacji ktora dałaby im jakiekowliek szanse.
Ja się nie szczepię, nie dlatego, ze jestem jakims wielkim przeciwnikiem szczepien ale dlatego, ze nie widze w tym sensu. nawet jeśli zachoruję to jednak wspólczesne możliwości leczenie pozwalają na wyleczenie sporej grupy pacjentów. A skutecznośc szczepionek widziałem nie raz, keidy całe rodziny się szczepily potem całą jesien i zimę chodzily chore. podczas gdy osoby ktore szczepienia olały czuły się doskonale (a naet jeśli zachorowaly to po tygodniu-dwóch byly juz w pełni sił)

Nie dziwię się, że spiskowe teorie wyrastają jak grzyby po deszczu. Bo nie chce się wierzyć, że z jednej storny mówi się, że mamy tak daleko posunięta medycynę, tak wsaniel rozwinięta technologię z drugiej zachowujemy się jak w średniowieczu - tylko narzędzia mordu mamy torchę bardziej zaawansowane.

Wracjąc jednak do głownego wątku - aktualnie trwają dyskusje co do zasady działania genów.
Spotkałem się opinią kilku neurologów, psychologow i genetykow) ktorzy tweirdzą, że inzynieria genetyczna może się okazac totalną porażką. Nie dlatego, ze metoda jest zła ale spowodou błedu co do czynników powodujących takie a nie inne porgamowanie genetyczne przez przyrodę. jak twierdzą geny odpowiedzialne za jakieś nasze zachowania, funkcje i dysfunkcje działają na zasadzie włączników. To co jest w stanie je uruchmić lub wyłaczyć, to nie "pierwotny biologiczny plan" lecz uwarunkowanie środowiskowe. Za dowód przedstawia isę tu wplyw zachowania matki i jej otoczenia w momencie kiedy ta nosi dziecko (płód).
Innymi słowy to czy człowiek ma predyspozycje do bycia poliglotą lub osoba agresywną wynika z wszelkich bodźców jakie do niego docierają. Jest to kodowane pprzez dostosowywanie genów do naszych potencjalnych potrzeb. Słowem osoba wcześniej spokojna i pokojowo nastawiona do innych poddawana stresowi może być zdolna do dokonywania makabrycznych zbrodni - geny mogą zostać innymi słowy przeprogramowane. I to bez udziału narzędzi laboratoryjnych - wystarczy wpływać na bodźce środowiskowe (co czytasz, co widzisz, co oglądasz, na informacje jakie słyszysz).
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Xsenia » 27 paź 2014, 08:23

http://www.polskieradio.pl/23/266/Artyk ... -medycynie
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,1059 ... orych.html
http://www.roik.pl/wirus-krowiej-ospy-p ... a-watroby/

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/witam ... rstwo-raka
http://www.naturaity.pl/domowe-spa/440, ... ad-image-0

Leków naturalnych na raka jest wiele. Przemysł farmaceutyczny robi wszystko by wszystkie je ograniczyć, a najlepiej zabronić.
I to nie są teorie spiskowe jak piszesz Achill. To prawda, że w naturze są lekarstwa na wszystkie nasze choroby. Tyle, że przemysłowi farmaceutycznemu to się nie podoba, bo na tym nie zarobi, więc naturalne terapie nazywa się szarlatanerią, zabobonami i znachorstwem. I naprawdę niewiele trzeba by zabronić używania powszechnie stosowanych ziół. Unia już tego próbuje.
http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/ue_ ... wych/69144
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 08:37

Xsenia pisze:I to nie są teorie spiskowe jak piszesz Achill.

przeczytaj mój wczesniejszy post Xsenia - nie napisałem, że leki na raka nie ientieją, tylko, że teorie spiskowe w takiej mnogośći (wiele z nich sie wzajemnie wyklucza) wysrastają jak grzyby po deszczu. A że jest takie powiedznei: "w każdej bajce jest coś z prawdy"... ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Xsenia » 27 paź 2014, 09:24

Teorie spiskowe zawsze będą istnieć :)
Ale to że istnieją leki na raka i to, że Unia chce zabronić stosowania i używania ziół to prawda.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: atalia » 27 paź 2014, 09:41

Ziołami nie wyleczy się raka. Weźcie to sobie wreszcie do głowy!
Zwolennikom teorii spiskowych polecam książkę ( świetną!) jednego z moich ulubionych nauczycieli duchowych Kena Wilbera "Smiertelni nieśmiertelni".
Wraz z u kochaną żoną Treyą próbowali dosłownie wszystkiego z zakresu tzw. medycyny alternatywnej czy holistycznej, łacznie z medytacjami i wizualizacją. I co? I nic, biedaczka zmarła.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: cthulhu87 » 27 paź 2014, 10:41

Achill pisze:Rzecz w tym Mirku, że dam sobie obie ręce uciąć, iż Marcin się za spirytystkę nie uważa? :mrgreen:

Nigdy nic nie wiadomo: Obrazek ;)

Mirek pisze:To, że przyjmujesz tylko to, o czym oficjalnie mówią media świadczy jedynie o Twoim ograniczeniu myślowym.
Ciekaw jestem czy kiedybyś zachorował na raka i lekarz wydałby wyrok śmierci na Ciebie, też byś miała w sobie tyle drwiny i chcialabyś dowodów na skuteczność naturalnych terapii.


Robię sobie drwiny z głupot, które tu wypisujesz. W ogóle prezentujesz zadziwiającą formację umysłową. Wierzysz jednocześnie w tak niesamowite rzeczy, że - muszę przyznać - robi się to dość interesujące z psychologicznego punktu widzenia. Nie wiem jak ktoś może w XXI wieku głosić podobne historie i być traktowanym poważnie przez otoczenie.

A wracając do tematu: modelowym podejściem do tematu raka na pewno nie jest wywoływanie frustracji u chorych poprzez szerzenie teorii spiskowych, zakładających jakoby istniało cudowne lekarstwo, które jest przed nimi ukrywane. A uwagi o ludziach żyjących razem z dinozaurami i zwierzętach na arce powinieneś traktować poważnie, w końcu to Twoje poglądy, oparte zapewne na 'dowodach', nie 'przypuszczeniach'.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 27 paź 2014, 11:45

atalia pisze:Ziołami nie wyleczy się raka. Weźcie to sobie wreszcie do głowy!
Zwolennikom teorii spiskowych polecam książkę ( świetną!) jednego z moich ulubionych nauczycieli duchowych Kena Wilbera "Smiertelni nieśmiertelni".
Wraz z u kochaną żoną Treyą próbowali dosłownie wszystkiego z zakresu tzw. medycyny alternatywnej czy holistycznej, łacznie z medytacjami i wizualizacją. I co? I nic, biedaczka zmarła.

Atalio, ja nie mam na myśli medycyny alternatywnej lecz oficjalną farmakologię. Nie mam tez mowy o leku-cud lecz czyms co znacznie wspomaga walkę z rakiem (neutralizuje negatywne działania, nie pozwala sie dalej rozwinąć a już na pewno nie w takim tempie). Takie leki są opracowane.
ekonomia to nei teoria spiskowa - jesli koszty stworzenia (badania, testy, produkcja,) + starty z tytulu wycofania produktów dotychczasowych "leczących" daną dolegliwość przekraczają potencjalne zyski to decyzje biznesowe są proste.
Nie ma przeciez żadneog prawa które określa, ze jak masz w nazwie farmakologiczny lub medyczny to masz obowiązek dbać o ludzkie zycie i zdrowie w pierwszej kolejności. Oni nie skladają żadnych przysięg. to sa zwykle przedsiębiorstwa które muszą dbać o swoja zyskowność.
teoria spiskowe powstaja gdy probujemy kalkulacji ekonomicznej dopisać jakieś inne pobudki.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Nikita » 27 paź 2014, 11:49

Atalio prosze nie uogolniaj. Metody naturalne pomogly wiele wielu osobom...to , ze komus nie pomogly ( byc moze taka byla tej ososby karma) nie oznacza, ze innym nie pomogly. Czytalam wiele relacji ze stosowania np. terapii Gersona, ktora miala wspaniale wyniki a takze o innych metodach.

Chemioterapia zabija nie tylko raka le takze czlowieka....Na szczescie jest dzis wybor i niech kazdy sam wybierze jaka metode zastosuje. A co do szczepien to ja tez sie nie szczepie....bo istnieja skutki uboczne szczepionek. Mojej corki tez juz nie szczepie bo ciagle wymyslaja jakies nowe i moim zdaniem niepotrzebne szczepionki, mowia o pandemiach, ktorych nie ma....Dobze, ze swego czasu pani Kopacz odmowila zakupienia szczepionek przeciwko swinskiej grypie.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość