Mirku skończ z tymi tekstami o ograniczeniu myślowym i innymi takimi to jest nudne i świadczy tylko o Tobie. A o czym świadczy zostawiam już tobie do przemyślenia - widać jaki bystry jesteś to temat ogarniesz.
(chyba).
Bo mam wątpliwości skoro nei umiesz ludziom odpowiadać na pytania.
Mirek pisze:Jak można uważać się za spirytystkę
Rzecz w tym Mirku, że dam sobie obie ręce uciąć, iż Marcin się za
spirytystkę nie uważa?
Poza tym wsyztskim Xseniu najwiekszym zagrożeniem dal siebi samego jesteśmy my sami. Stalismy sie gatunkiem tak źle dysponującym zasobami i tak niesprawiedliwe je rozdzielającym, że zagrażamy samemu sobie.
To co się dzieje aktualnie na Ukrainie to jeden z przykładów.
Drugi to informacja jaka obiegła Polskę kilka tygodni temu o dziecku które zmarło na sepsę. Próbowano zrobić nagonkę na szkoły, przedszkola itp itd. Tylko zapomniano o jednym bardzo istotnym elementcie. Sespa rozwija się tam gdzie jest bardzo zanidbana higiena osobista. To nie jest kwestia że dziecko nie umyło rączek w przedszkolu. To kwestia tego, że nikt o to dziecko nie dba. I to się dzieje w kraju uważającym się sie sztandarowy rpzykład rozwijającej się "zachodniej cywilizacji".
Dorzućmy do tego Gruźlicę która została wyeliminowana całkowicie juz kilkadziesiąt lat temu a dziś znów wraca i przezywa swoją drugą młodość - czemu to się dzieje przy tym tak rzekomo daleko posuniętym rozwoju medycyny?
Właśnie dlatego jestem zadeklarowanym alterglobalistą, uważam, ze wszelkie nacjonalizmu to jedno wielkie pranie mózgu. dzielenie społeczeństw które wcale ne musza być względem siebie aż tak agresywne. Pielęgnowanie złych doświadczeń, dualizm my -oni. rozwarstwienie spoleczne i majątkowe, dyktando pieniądza - TO sa zagrożenie, które moga nie dopuścić do dalszego rozwoju.
choroby?
A ile osób ginie na EPIDEMIE i PANDEMIE grypy corocznie - kilka tysięcy w skali świata przez cały okres rozpanoszenia choroby. Przy raptem kilkukrotnie większej zachorowalności.
Podczas gdy dziennie ginie na świecie więcej ludzi w samochodach, więcej umiera codziennie z głodu, więcej popełnia przestępstwa ktore sposowodowane sa bieda w ktorej zyją lub brakiem edukacji ktora dałaby im jakiekowliek szanse.
Ja się nie szczepię, nie dlatego, ze jestem jakims wielkim przeciwnikiem szczepien ale dlatego, ze nie widze w tym sensu. nawet jeśli zachoruję to jednak wspólczesne możliwości leczenie pozwalają na wyleczenie sporej grupy pacjentów. A skutecznośc szczepionek widziałem nie raz, keidy całe rodziny się szczepily potem całą jesien i zimę chodzily chore. podczas gdy osoby ktore szczepienia olały czuły się doskonale (a naet jeśli zachorowaly to po tygodniu-dwóch byly juz w pełni sił)
Nie dziwię się, że spiskowe teorie wyrastają jak grzyby po deszczu. Bo nie chce się wierzyć, że z jednej storny mówi się, że mamy tak daleko posunięta medycynę, tak wsaniel rozwinięta technologię z drugiej zachowujemy się jak w średniowieczu - tylko narzędzia mordu mamy torchę bardziej zaawansowane.
Wracjąc jednak do głownego wątku - aktualnie trwają dyskusje co do zasady działania genów.
Spotkałem się opinią kilku neurologów, psychologow i genetykow) ktorzy tweirdzą, że inzynieria genetyczna może się okazac totalną porażką. Nie dlatego, ze metoda jest zła ale spowodou błedu co do czynników powodujących takie a nie inne porgamowanie genetyczne przez przyrodę. jak twierdzą geny odpowiedzialne za jakieś nasze zachowania, funkcje i dysfunkcje działają na zasadzie włączników. To co jest w stanie je uruchmić lub wyłaczyć, to nie "pierwotny biologiczny plan" lecz uwarunkowanie środowiskowe. Za dowód przedstawia isę tu wplyw zachowania matki i jej otoczenia w momencie kiedy ta nosi dziecko (płód).
Innymi słowy to czy człowiek ma predyspozycje do bycia poliglotą lub osoba agresywną wynika z wszelkich bodźców jakie do niego docierają. Jest to kodowane pprzez dostosowywanie genów do naszych potencjalnych potrzeb. Słowem osoba wcześniej spokojna i pokojowo nastawiona do innych poddawana stresowi może być zdolna do dokonywania makabrycznych zbrodni - geny mogą zostać innymi słowy przeprogramowane. I to bez udziału narzędzi laboratoryjnych - wystarczy wpływać na bodźce środowiskowe (co czytasz, co widzisz, co oglądasz, na informacje jakie słyszysz).