Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 09 lut 2017, 21:33

Krisie, wspominałem tu po kilka razy o moim spotkaniu poza ciałem. W skrócie - było tam kilka osób. Zapytałem, który z nich to opiekun, więc wszyscy się rozeszli i został tylko 1. Zapytałem go więc czemu w moim życiu tyle musiałem się nacierpieć(oj były to bardzo złe czasy dla mnie). On odparł "bo przyjaciele dali Ci bagażowe". Bagażowe to prawdopodobnie jakiś bagaż, o którym mówisz, że kieruje naszym losem. Więcej od niego nie wyciągnąłem, bo cofnęło mnie do ciała(mogę przebywać poza ciałem przez określony czas - to coś jak akumulator, który się wyczerpuje). Wspomniałeś o magu i jego skoku karmy z 20% na 100%, więc ciekaw jestem ile procent obecnie dałbyś mnie.
Ostatnio zmieniony 09 lut 2017, 21:34 przez OneNight, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 lut 2017, 21:34

Kris pisze:Przecież to opisywałem wczesniej i co mam od nowa klepać w klawiaturę.
No dobrze: intuicja, telepatia, radiestezją, logiczne myślenie grupki ludzi i wiedzieć, sprawdzać, zamiast bezmyślnie wierzyć.


Nie czytałam i nie wierzę ci teraz :D Bez analizy konkretnych faktów, takiej mocnej, logicznej, namacalnej, tylko sama intuicja, radiostezja - i piszesz przy tym o bezmyślnym wierzeniu? Coś tu nie gra. Ja na to żeby rozpracować takie manipulacje, wskazać co kiedy ktoś robił, czym się posłużył poświęciłam połowę życia, a Ty mi piszesz, że grupka ludzi z wahadełkiem usiadła pomyślała i ma? I nie robią tego ludzie z tej rzeczywistości, to nie oni rozplątują zniekształcone, ludzie zapętlają, to tak. ci czarni magowie. A naprawą trudni się tak naprawdę głębsza ludzka rzeczywistość, z którą oni sobie nie poradzą, a ci którzy mają z nią kontakt mogą tylko pomagać.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 lut 2017, 21:37

One Night - przecież ci tłumaczyłam to bagażowe - trafnie, ale ok szukasz by inni ci to jeszcze potwierdzili.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 09 lut 2017, 21:41

danut pisze:One Night - przecież ci tłumaczyłam to bagażowe - trafnie, ale ok szukasz by inni ci to jeszcze potwierdzili.


Szukam raczej sposobu by się dowiedzieć coś o tym więcej i być może jak z tym walczyć. Choćby hipotetycznego sposobu, abym mógł to sam sprawdzić. Zobaczę co ma do powiedzenia Kris.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 lut 2017, 21:47

OneNight pisze:
danut pisze:One Night - przecież ci tłumaczyłam to bagażowe - trafnie, ale ok szukasz by inni ci to jeszcze potwierdzili.


Szukam raczej sposobu by się dowiedzieć coś o tym więcej i być może jak z tym walczyć. Choćby hipotetycznego sposobu, abym mógł to sam sprawdzić.


Najlepszym sposobem by sprawdzić prawdziwość przyjaźni jest choć raz się z tak siebie określającym - stanowczo nie zgodzić. Wtedy jego intencje względem ciebie wyjdą na jaw. "Boże chroń nas od fałszywych przyjaciół", możesz uchronić się sam i takim nie zaufać. Druga sprawa, to siła twojej woli i nie upadać pod byle ciosem, nie załamywać się. Rozpoznany wróg przestaje być wrogiem nei może cię opleść swoją a nazwijmy też tak jak oni "karmą" choć to nie o to jeszcze chodzi.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 09 lut 2017, 21:51

Niby jak mam to sprawdzić? Ci przyjaciele byli sobie po tamtej stronie, nie tutaj na Ziemii. A żeby się znów dostać poza ciało, to muszę się trochę pomęczyć.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 lut 2017, 21:54

OneNight pisze:Niby jak mam to sprawdzić? Ci przyjaciele byli sobie po tamtej stronie, nie tutaj na Ziemii. A żeby się znów dostać poza ciało, to muszę się trochę pomęczyć.


Każdy po tamtej stronie ma w naszej rzeczywistości swojego odpowiednika. Cwaniacy mieszający w planach, bo tam właśnie zajrzałeś nie w rzeczywisty drugi świat, zajrzałeś w świat planów do naszej rzeczywistości więc kto tam grzebał? Nikogo nei rozpoznałeś, czy to byli obcy ci ludzie, czy mieli zmienione wyglądy i dlatego ich nie rozpoznałeś?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 09 lut 2017, 22:03

Nie przyglądałem im się za bardzo, ale na pierwszy rzut oka to obcy ludzie.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 lut 2017, 22:11

OneNight pisze:Nie przyglądałem im się za bardzo, ale na pierwszy rzut oka to obcy ludzie.

Trzeba było wyskoczyć na nich jak wojownik i przepędzić stamtąd, gdzie pieprz rośnie. Ale trudno jeszcze będziesz miał okazję, to jej nie przegap. Tak było u mnie tez chciałam być miła i pomogłam czarownicy a ona mnie za to zaatakowała, umniejszyła mi, sponiewierała i zmarł mój ojciec, ale wszystko do niej i niego( bo to spółka) wróci i wiem kto to. A skoro nie jestem jedyna na ich oku a obdarowali bagażem wiele osób to teraz jak ich ten cały porozdzielany na innych bagaż przyciśnie i do nich wróci, to będzie dla nich ostateczność, już się z bagna nie wygrzebią.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 09 lut 2017, 23:08

Danut widocznie tego co napisałem teraz też nie czytałaś skoro wysnułaś takie wnioski.
A w sumie ja piszę żeby nie wierzyć a sprawdzać i dopiero wyciągać wnioski.
Rozpoznawanie fizyki drugiej strony zajęło mi wiele wcieleń i kilkadziesiąt lat tego.
Ale cóż, mówi się trudno, kocha się dalej. :)

Nie było tam kogoś kogo można by nazwać opiekunem, przynajmniej ja bym nie nazwał.
Jednak to co Ci powiedział jest prawdą, ale w końcu coś musiał powiedzieć, jednak to Cię miało raczej zdołować a nie pocieszyć.
Swojej karmy obciążającej masz jakieś 28% z wielu wcieleń.
Natomiast ilość narzuconej karmy, czyli szkodliwych energii jest wielokrotnie większa niż na dłuższą metę może wytrzymać ciało fizyczne, co pewnie odczuwasz jako jego dewastacje.
Medycy mówią ze starzejemy się od momentu narodzin i to prawda, ale wiecie dlaczego?
Bo karma wnika w nas zaraz po urodzeniu i w miarę upływu czasu gromadzi się jej coraz więcej, uniemożliwia komórkom życie, coraz trudniej jest im się odbudowywać, aż coraz mniej się odradza i coraz są słabsze a my się starzejemy, przynajmniej tak myślimy a to jest przecież rozciągnięte w czasie zabójstwo.
Brak wiedzy - kodów hipnotycznych nie pozwala się obronić, bo najeźdźcy są poza polem widzenia.
Oni sami pochodzą z różnych planet i między sobą się też leją o dobra duchowe jak i materialne, co widać choćby jako wojny zbrojne, ekonomiczne i religijne.
Jednak najbardziej szkodzą prawowitym mieszkańcom Ziemi, bo oni mają prawo wygonić najeźdźców lub zneutralizować.
Jeśli masz świadome sny, to możesz zobaczyć w zasadzie tyle na ile przenikniesz zasłonę.
Jeśli byś jednak dostał kody to byś się mocno zdziwił ile istnieje zakrytej żeczywistości i jak ona wygląda z czystszego poziomu, tak przy okazji z 20 jednostek anty hipnozy masz już 100 przesłane od Rady a czekają tysiące, toteż czy wiesz czy nie ale się oczyszczasz i możesz mieć ciekawsze świadome sny.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość