autor: Kris » 29 gru 2016, 21:58
Zrobiłem sobie małą symulacje i obliczenia w jakim miejscu od bieguna północnego znajdzie się Polska po tak zwanym przebiedowaniu, chociaż ja bym to nazywał skorygowaniem nachylenia osi ziemi.
Wyszło mi że może to być wahniecie ziemi o jakieś 1900 km na południe, co pozwala sądzić że znajdziemy się mniej więcej na wysokości Bułgarii i Włoch.
Patrząc na rozkład lądów a mórz i oceanów, można sobie wyobrazić gdzie woda dopłynie.
Przesuwanie się planety na południe spowoduje zalanie wszystkiego co jest na północ od wody, następnie wody zaczną powracać ale jako że będą rozpędzone to sobie popłyną, oj popłyną aż osłabnie pęd albo spotkają na swej drodze góry.
Czy na pewno tak będzie?
Na ten temat mamy dużo więcej informacji, ale może ktoś coś doda, na przykład ile będzie trwało to całe tsunami i kiedy się zacznie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.