Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 02 paź 2016, 00:08

To jest jedno z praw, o ktorych piszesz.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 02 paź 2016, 00:11

soldado pisze:To jest jedno z praw, o ktorych piszesz.


Właśnie, to jedno z tych praw i one dochodzą do głosu, bo rzeczywistość była zawirusowana przez wszelakiej maści złoczyńców, jaszczurów, gadów, mających czelność nazywać się magami. Podszywów chcących żyć moim życiem, których plany wydały się i upadły jak domek z kart.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 02 paź 2016, 10:52

Mirek pisze:CzarnyMagu, Arron tylko odwlókł w czasie chorobę Twojej żony. Jak nie bedzie pracować nad swoim charakterem, to choroba uderzy ponownie ze zwiększoną siłą.


Jesteś genialny! Aron właśnie tak jej napisał. I niestety dla mnie 'ona" zaczęła pracować nad swoim charakterem :cry:
Teraz albo się nie rozumiemy, albo się nie rozumiemy! :(
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 02 paź 2016, 10:57

Estia72 pisze:
Mirek pisze:CzarnyMagu, Arron tylko odwlókł w czasie chorobę Twojej żony. Jak nie bedzie pracować nad swoim charakterem, to choroba uderzy ponownie ze zwiększoną siłą.


Zgadzam sie z Mirkiem, moja ciocia ktora miala guza na plucach tez jej pomoglismy 2 razy, za pierwszym razem pomoglismy jej gdy byla w ciezkim stanie po operacji usuniecia guza(krwotok), ale po tym mowilam jej ze musi pracowac nad soba bo rak wroci... niestety tego nie zrobila, nie zmienila swojego nastawienia i postepowania i rak pluc wrocil po 2 latach, wtedy dopiero wziela moje slowa na powaznie...Pomoglam jej ale tym razem zamiast "ryby dostala wedke"...nauczylam ja jak moze sama pobierac energie/robic sobie przekazy , pracowac nad soba i to robi, lekarka onkolog powiedziala jej ze ma szczescie bo ten rak ktorego miala daje przezuty do mozgu w ciagu roku (takie zjadliwe cholerstwo mimo ze nigdy nie palila paierosow).... Jest zdrowa , rak nie wrocil , dostala nowa szanse dodatkowe lata, w tej chwili uplynelo 7 lat i ma sie dobrze, wykorzystala swoja druga szanse i zmienila siebie. Bez pracy nad soba mozemy co najwyzej odwlec cos w czasie , owszem druga osoba moze nam pomoc ale to my sami musimy wykonan pewna prace nad soba.


Właśnie moja nad sobą pracuje! Nie możemy się już dogadać :( Jak "walec przejedzie człowieka" to moja będzie niczym postument (nie wydzieli negatywnych energii!)....i mnie strofuje na każdym kroku :evil:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 02 paź 2016, 11:05

soldado pisze:
jaKrzyś pisze:
Arronax pisze:Podzielisz sie co poczules?

Przepraszam wszystkich...trochę chciałbym zmienić temat, i powrócić do pytania z 22.09.2016. Opiszę co wtedy poczułem:
To chyba był rok 1987. Papież Jan Paweł II przebywał z wizytą w Trójmieście. Jak wielu innych ludzi byłem zobaczyć jego przejazd samochodem. Czekamy. Stoję trochę oddalony od drogi. Nie można było się dopchać. Zresztą - niech go sobie inni ludzie oglądają. Nie przepadam za tego typu "imprezami". Stoję i czekam. W końcu jedzie. Domyślam się tego po reakcji ludzi. Zaczynają krzyczeć i machać chorągiewkami. I jest.. znaczy, że ja widzę tylko kawałek jadącego samochodu. Nie widzę osoby. Ale ja...ja w tym momencie, w momencie przejazdu papamobile, czuje uderzenie wewnątrz siebie. Coś jakby detonacja. Jak to sobie jakoś poukładałem to pomyślałem - tak działa pozytywna energia. W rozmowach ze znajomymi mówiłem o tym odczuciu. Cały czas myślałem że, jeżeli miliony, na całym świecie, kochają tego człowieka...myślą o nim pozytywnie, to ta energia przekazana jemu, z niego emanuje. Energia myśli milionów ludzi jest wraz z nim. I wystarczyło żebym znalazł się od niego w odległości ok 5m - 7m, to jego "pozytywna" energia zadziałała też na mnie. Tak to sobie wtedy tłumaczyłem. Tego odczucia, tej detonacji wewnątrz, jestem pewny. To się zdarzyło. Teraz jednak wiem, że to nie była "ta" moc. To był efekt siły i mocy energii zwanej - Kundalini. Teraz już wiem, że Watykan wie znacznie więcej na ten temat. Ukrywają to przed ludźmi, sami to wykorzystując, niekoniecznie dla naszego dobra. Po wielu latach powróciłem do medytacji. W 2012 poprzez swoje eksperymenty znów poczułem ten efekt wewnątrz mnie. Był znacznie silniejszy, bardziej rozległy i przyniósł zaskakujące efekty. Wyczuwam energię z symboli energetycznych typu Anch. Poznałem też energie potrójnego krzyża papieskiego (był elementem który badałem i który także poczułem), jak też swastyki (obojętnie jak obrócona, energia jest taka sama). Pojechałem specjalnie do Krakowa, żeby zbadać Czakram Wawelski. To też jest ta sama energia, tylko jakby 1000% silniejsza. Przy tym czakramie wytrzymałem w sumie ok 15-30 minut. Jest bardzo silny, a dodam, że byłem w odległości ok 2-4 metrów od centrum. Ta energia to ukrywany Eter - Orgon zwany też "siłą życiową, którą Chińczycy nazywają ”Chi”, po japońsku -”Ki”, po koreańsku -”Kichol”, po hindusku -Prana”, a w starożytnej filozofii greckiej -”Logos”, zaś w filozofii buddyjskiej -”Dharma”. Ta energia ma dwa bieguny: Ten dobry (POR) i ten zły(DOR).
Co zmienia pozytywny ORGON na negatywny?
-radarowe systemy lotnicze, wieże przekaźnikowe telefonii komórkowej lub retransmisji krótkofalowej, linie wysokiego napięcia, stacje nadawcze transmisji na falach każdej modulacji AM, FM (radiowe i telewizyjne), atomowe elektrownie, rejony skażone energią nuklearną, składowiska materiałów radioaktywnych, instalacje militarne gdzie składowane są głowice nuklearne lub atomowe poligony. Dodam też: Smugi chemiczne - Chemtrails i HAARP.
A co Wy o tym myślicie?


To po kolei...

Byłem kiedyś we Wrocławiu, gdy był nasz Papież.
Byłem w bliskiej odległości od niego, bo zabezpieczałem wtedy tę wizytę.
Byłem na wyciągnięcie ręki i wtedy też to poczułem co Ty.
Z tym, że On wtedy patrzył na mnie dosyć długą chwilę...
W sumie nie wiem czemu, bo było tam tysiące osób, ale mój i Jego wzrok się spotkał, i nie oderwaliśmy od siebie wzroku przez dłuższy czas.
Stałem do Niego przodem, z wyciągniętymi rekami na boki...
Chodziło o to, żeby ludzie za bardzo na Niego nie napierali.
I tak jak napisałem wtedy też to poczułem.
Nigdy tego nie zapomnę, to był wyjątkowy człowiek.

Odnośnie księży - Watykanu
Jest tak jak piszesz.
Jeden przykład.
Zauważ, jak na mszy księża wyciągają otwarte dłonie.
Tłumaczą coś komuś ?
Nie spotkałem się z tym.
Chodzi o przepływ energii, o którym doskonale wiedzą...

Odnośnie Czakramu Wawelskiego.
Byłem na dziedzińcu w lewym dolnym rogu i też czułem tą energię.
Ma ogromną moc tak jak piszesz.
I dopiero teraz, jak to napisałeś, uzmysłowiłem sobie, że wysiedziałem tam z 15 minut, nie więcej.


Niestety Panowie ale Watykan to Iluminaci - oni składają ofiary z ludzi Satanaelowi - i bez względu na to w co wierzycie to będzie się działo dalej! Dla nas niestety to za wysoka liga :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: jaKrzyś » 02 paź 2016, 15:32

Niestety Panowie ale Watykan to Iluminaci - oni składają ofiary z ludzi Satanaelowi - i bez względu na to w co wierzycie to będzie się działo dalej! Dla nas niestety to za wysoka liga :twisted:[/quote]

No właśnie...zaszczytem by było obnażyć ich hipokryzję i ich w oczach społeczeństwa - pogrążyć. Chwalebne jest wygrać z kimś silniejszym. Wygrana ze słabszym jest porażką. Więc może trzeba zacząć informować społeczeństwo czym jest Watykan, na duża skalę. Może czas już na to by pokazać ludziom kto im najbardziej szkodzi w rozwoju, kto blokuje nowe technologie i wciąga nas w wojny. Myślę, że mamy wspaniałą broń w postaci internetu. Są też z nami osoby "widzące", którym też zależy, żeby nasz świat był lepszy. I tutaj mam pytanie - czy można w jakikolwiek sposób (na odległość) "zobaczyć" kto ma rozbudzone i rozwinięte Kundalini? Wiecie coś w tym temacie? Wydaje mi się, że to jest dar który otrzymują Iluminaci o najwyższym stopniu wtajemniczenia. Chociaż, "gdzieś i kiedyś" znalazłem informację, że w NASA zabrano dzieci parunastu wysokich rangą pracowników na jakieś szkolenia w celu... No właśńie.... Czy oddalibyście swoje dzieci, żeby na nich eksperymentowali? Czy może oddli swoje dzieci, bo dokładnie wiedzieli co im zrobią? Ile osób na świecie może mieć obudzone Kundalini? Prawdopodobnie już ok 100 "przebudzonych" ma taką moc, że moga rządzić całym światem. Ile w tym wszystkim jest prawdy - ciężko poznać. I jeszcze jedno. Np ja...gdybym był Iluminatem, to zatrudniłbym osoby z wysoką inteligencją do niszczenia świadomości ludzkiej na takich jak ten portalach. Osoba ta miała by za zadanie wytrącanie piszących z wybranych ciekawych tematów (np przez nagłą zmianę tematu), ośmieszanie piszącego , skłócanie ludzi i dezaktywacja wszystkiego co może spowodować przebudzenie ludzi. Co o tym myślicie? Pozdrawiam
jaKrzyś
 
Posty: 46
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:04
Lokalizacja: UK

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 02 paź 2016, 16:15

czarnyMag pisze:
Właśnie moja nad sobą pracuje! Nie możemy się już dogadać :( Jak "walec przejedzie człowieka" to moja będzie niczym postument (nie wydzieli negatywnych energii!)....i mnie strofuje na każdym kroku :evil:


Magu uwazaj bo Twoja zona moze przeciagnac Cie na jasna strone mocy ;)
A wtedy z CzarnegoMaga zrobi sie nam Mag-Jasnosci :lol: :lol: :lol:


JaKrzys podobno rzady dysponuja taka technologia ze widza wlasnie ludzi ktorym uaktywnilo sie kundalini , podobno takie osoby swieca niczym latarnie w mroku...wiec wszystko jest mozliwe :roll: Mysle ze wlasnie stad taka dezinformacja sie szerzy wszedzie bo "rzadzacy" doskonale widza ilu ludzi sie budzi i jest to powazne zagrozenie dla ich interesow/ statusu quo.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 02 paź 2016, 16:27

soldado jasna góra jest na skrzyżowaniu dwóch promieni i dzięki temu stała się miejscem mocy, co prawda o wiele słabszym od Wawelskiego wiec twój żart nie jest żartem. :lol:
Co do kleru w skali całej planety, to w wyniku działań ludzi z jasnej strony stracili energię zasilającą ich negatywne intencje i mimo że intencje się nie zmieniły i pewnie do śmierci się nie zmienią, to nie mają za bardzo mocy sprawczej aby dalej siać zamęt i czarna magię, dotyczy to również innych czarusiów planetarnych, jak też forumowych. :lol:
Poproście Kryształową żeby te zmiany opisała, bo została dopuszczona do wiedzy na ten temat.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 02 paź 2016, 19:33

kris - zastanawiałam się długo czy to w ogóle komentować co napisałeś - "Poproście Kryształową żeby te zmiany opisała, bo została dopuszczona do wiedzy na ten temat". Jeśli osoba, która sama przyznała się do czczenia Satana i praktykowania voodoo oraz tak zwracająca się do ludzi jak niżej w poście do mnie ma być dopuszczona do jakiejś wiedzy i mamy ją jeszcze o nią prosić to co mamy sadzić o tobie i Twojej wiedzy jako autorze tych słów?Ta userka ma być dla innych jasną stroną, czyli do nas czarnusiów, to z kim ty walczysz, kogo popierasz, po jakiej stoisz stronie?? Dodać należy, jak podłe są te jej słowa i jak wyssane z palca, bo nigdy nikogo nie przestraszyłam się w astralu, ze już nie wspomnę o swoim w nim zachowaniu. Jak można tak oczerniać drugą osobę, siać tak kłamliwe przypuszczenia, malować komuś taki obraz, jak można tak postępować, o czym to świadczy?


KryształowaOla pisze:Danut lepiej się obudz bo zostałaś przejrzana na wylot,twoja buta i pewność siebie wynikały z tego że schronienie znalazłaś sobie w astralnym kokonie ,który był częścią dużej struktury.Teraz gdy straciłaś tą ochronę już rozglądasz się za inną ciemną kryjówką ale nic się nie martw ,będziemy cię teraz mieli na oku.Zamiast robić pseudowglądy i pobudzać ludzi pragnących rozwoju do takich niskowibracyjnych sporów ,byś się zajęła swoim zdrowiem kobieto bo twoje płuca i układ trawienny to katastrofa.Candidia zeżre cię szybciej niż twoja złość na wszystkich wkoło.Obserwowałam cię kiedy spotkałaś kogoś mocnego w astralu i coś tam ci chyba pociekło po nogach ,ciekawe co to było??? :lol: :lol: :lol: :lol: Zapamiętaj jego przesłanie bo nie będzie powtarzał ,ostateczne ostrzeżenie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 03 paź 2016, 12:48

Soldado jest jedynym medium na tym forum wg mojej osobistej definicji kim ta osoba jest. Moi Strażnicy nigdy nie wybraliby osoby , której nie mogłabym zaufać . To oni wskazali kto z tego miejsca przekaże mi to co mi powiedzieli .
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość